Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

Wieża im. Witolda Pileckiego 🤝

  • DST 77.55km
  • Czas 04:04
  • VAVG 19.07km/h
  • VMAX 51.55km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 czerwca 2026 | dodano: 21.06.2026


Dziś to nawet w miarę fajnie się wstało ☺️. Choć w sobotę, to lubię trochę dłużej pospać heh. Plan na ten cel ustaliliśmy dokładnie czwartego kwietnia i w końcu nastąpiła jego realizacja 😅 xD. 

Pobudka przed 08:00 rano, śniadanie w postaci sałatki z makaronem i na miejscu spotkania (ławeczki przy Ochojcu) melduję się o godzinie 9:20 😎. Mój kompan również przyjechał przed czasem więc chwila rozmowy i mogliśmy ruszyć lasem w kierunku Murcek 😊. Następnie Zamoście, Lędziny, Błędów, Chełm Śląski i Mały i meldujemy się na celu 😇 








Tamże chwila na zwiedzanie i fotki ... 





... i nazot 😛 

BTW: nie znam symbolu takiego znaku 😁 


Powrót oczywiście żeby choć trochę opętlić przez Czarnuchowice (trochę żałuję, że do Brzezinki nie podjechaliśmy), Nowy Bieruń, Ściernie, okolice jeziorka Łysina i do Tychów 🙃 










Stamtąd wróciliśmy do Katowic przez zahaczenie o sklep z płazem w logo ... 

... i mostek przed ulicą Zaopusta 🙂. Późnej jeszcze na pożegnalne nawadniające w lesie na Kostuchne i każdy w swoją stronę 😊. Ja do domku na zapiekanki 😋 ... 

... a Łukasz dokręcił sobie do setki i zobaczył co słychać u żony i syna w mysłowickiej dzielnicy Wesoła 😊 

Reasumując bardzo fajna wycieczka 🥰. Cały czas było jakieś zagrożenie deszczem lub nawet burzą, ale tylko raz nas w sumie delikatnie skropiło 😊. W Tychach jeden malutki kryzys ciepłowniczy lub tam zmęczenie się odezwało 😛 

A ogólnie to ciepło czyli super 🥰. Nic nie napisze o wietrze, bo jadąc na wieżę nam przeszkadzał, a na powrocie ustał - klasyk 😁. Miałem jeszcze (wczoraj) ambitne plany, żeby ruszyć się gdzieś autem i zrobić nocleg nad jakimś jeziorem pod namiotem. Pogoda jednak nie pewna, a do tego trzeba trochę odpocząć bo ostatnio mam co robić ;) 

Dziś (znaczy w sumie to jutro) więc ino spacer rodzinny 😊 

To jeszcze ino trasa na koniec 😎

I tyle 😛 

=============== 
Tak, to był dobry dzień
😊 


Kategoria Rower

DPD 30/2026

  • DST 29.59km
  • Czas 01:27
  • VAVG 20.41km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 czerwca 2026 | dodano: 19.06.2026


Taki kolega mi się trafił w "Centrum" Piotrowic wczoraj, chwilę po godzinie 12:00 heh 🐇 :))) 

============= 
W końcu zaczął się tak na mega porządnie służbowy sezon przeglądowy 🫩. Milusio, że choć cieplutko się robi 😊 

Dla urozmaicenia zawsze można trochę pomachać paletkOM :P 


============ 
Rower jednak też jest spoko 👌. W tym roku raczej nie traktuje go priorytetowo, ale swoje pięć dych chociaż trzeba zrobić :) 

Dziś miały już się zacząć też cieplejsze popołudnia (rano +17°C 😱) więc można było zapakować tablet do plecaka i pokręcić w stronę zła 👹 heheh. Rano ino niespodziewanka w postaci lekkiego deszczyku, ale na całe szczęście tylko takim chwilowym i delikatnym :)). Trasa poranna przez Górny Muchowiec, Zawodzie i Burowiec. Powrót przez Giszowiec i Ochojec 😎. To chyba moja najszersza (bez kombinacyjna) trasa DPD. A co? :D

Warunki na powrocie były wybitne => jakieś plus trzydzieści 😊. Aż mi się polarowy bezrękawnik spocił 😅. O takie lato walczyłem 😛 

Szkoda ino korków, wiatru w pyszczek na powrocie i czasu na zdjęcia, bo fajna średnia by wyszła 😊. Czysty napęd = dobry napęd 😁 
 
Fotki poranne: 






Przerywnik :( 


I fotki powrotne: 





Na Ślepiotce idzie (czy tam płynie) nowe :))) 

====================== 
Jutro w domu oczywiście siedzieć nie zamierzam :PPPP 


Reszta niech ginie 😛. Tak jak w sumie ja ... po dzisiejszej gonitwie heh ;) 


Kategoria Rower

Miał być namiot 🫩 ale i tak było fajnie 😊

  • DST 11.80km
  • Kalorie 1189kcal
  • Aktywność Wędrówka
Sobota, 13 czerwca 2026 | dodano: 14.06.2026


No i tyle się najeździłem na rowerze => w czwartek byłbym mokry rano, a w piątek po południu 🤨. Najważniejsze jednak jest to, że przemęczyłem szkolenie służbowe 🥳 


A w międzyczasie wpadł jeszcze jakieś tenis 😊 



6-0 bez Dybali, 6-4 z min. W piłkę nożną jest chyba lepszy ;))))) 

Oprócz dokształcania się w kwestiach urzędowych, wpadło jeszcze kilka dodatkowych umiejętności 👌. Umiem na przykład zmieniać świat (niestety tylko na zdjęciach 😛) na taki idealny, z dużą ilością wolnego czasu i bez problemów 😊😁 

😁😁😁😁😁 

===========
Co do dziś, to miało być podnamiotowo, ale nie było sensu wariować tylko troszkę 🤏 odpocząć od zgiełku miasta 😇. Za duże zagrożenie nie dość że deszczem, to jeszcze jutrzejszym porankiem przy około +9°C 🥶. Namiot nie zając ... nie ucieknie 🫠 

========== 
W planach na dziś były dwa zamki ... 

... + jakiś leśny spacer więc można było spokojnie się wyspać do 10:00, i dopiero o 12:00 ruszyć po Piotrka do Sosnowca 😎 

Z poniżej mapki nie korzystałem 😅 


Potem już tylko niecała godzina drogi na miejsce docelowe czyli darmowy (a jak!!) parking w Mirowie 😊 

Prowiant ogarnięty został już wczoraj po pracy, więc można było ruszyć bez komplikacji w postaci poszukiwania sklepu 😎 

Pierwszy odcinek bardzo spokojny, bo oprócz jakiegoś wyścigu kolarskiego (zostali ino jacyś maruderzy) i znikomego ruchu samochodowego to było po prostu yyy spokojnie 😋 








Będąc jeszcze w domu, kobieca intuicja podpowiedziała mi, że Piotrek może zapomnieć wziąć czegoś na deszcz, to oprócz naszych standardowych (kieszonkowych) kurtek przeciwdeszczowych wziąłem jeszcze parasol ☔️. No przydał się 😁 




Po deszczu (a w sumie to nawet po ulewie 🫪) asfalt zaczął parować, a my mogliśmy sobie na spokojnie kończyć naszą pętlę 😋 




Trzeba coś robić, żeby nie było 🤪 


To spacerowaliśmy dalej heh. Gwiazdami była powitałka i mrówki 🐜




Reszta paści też niczego sobie 😋 




Raz dwa przy aucie (las świetnie pachniał mhmm 🤗) ... 

... i godzinka żeby pierw odwieźć Szwagra, a potem tylko wrócić do kitku 🐱 

Decyzja według mnie była słuszna 👌. Nocleg pod na przykład taką chmurką mi się nie uśmiechał 🫩😛 


No ale trochę jednak szkoda tego namiotu 🫤. Testowane nowego grilla musi poczekać. Bez sensu złapać jakąś chorobę, a namiot nie zając ... wiadomo heh 😇

Pod murowanym sufitem jednak aż tak źle nie było 😅

... i szukający kleszczy. Wynik 1-0-0 => dla Szwagra, który to jako jedyny popsikał się preparatem antykleszczowym. Na to dziadostwo to chyba nie ma mocnych 😔🫡

To jeszcze ino trasa na koniec ... 

... i do następnego 🫡 


Kategoria Z Buta

DPD 29/2026

  • DST 28.66km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.77km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 czerwca 2026 | dodano: 09.06.2026


Długi weekend muszę uznać za zdecydowanie udany :) 

Wybrałam yyy ... wolne :PPP 😅 

Roweru nie było, ale grubo (w czwartek i sobotę) ponad 25km z buta wpadło 😊 







W piątek sklep, w niedzielę leniuchowanie, w poniedziałki widomo (+ szkolenie), jutro deszcze niespokojne, w czwartek tenis po pracy, a w piątek druga cześć szkolenia 🫡. Cały czas coś się dzieje ;)) 

=========== 
Dziś zaryzykowałem ... nawet przy niepewnych warunkach na powrocie. Alberty o burzach latają wszystkim dookoła => jedna prognoza pogody "mówiła" o początku opadów o 15:00, druga o 17:00. Zaufałem tej drugiej ;) 

Rano tylko jedna przygoda. Coś kombinują przy zjeździe koło koni, to wróciłem się i poleciałem prosto do końca Velo i dalej do roboty 🫡 

No i za lekko się ubrałem, bo było trochę zimno. Trzeba było kurtkę też zabrać 😛

W pracy obserwowanie radarów i na całe szczęście burza przeszła przez Bytom i poleciała na Siewierz👌. To ja w krótkie spodenki i tym razem przez Nowy Nikisz zobaczyć co tam kombinują przy tych koniach 🤔 
W sumie to chyba tylko jakieś nieduże naprawy + frezowanie końcówki Francuskiej 😊

W domu o suchości ☺️. Atrakcje? Owszem heh. Pierw na D3S osoba na rolkach zaczęła się rozpędzać całą szerokością objazdu i prawie mnie wyrzuciła z asfaltu, a potem, osobie na hulajnodze elektrycznej chyba się śpieszyło i też ... mnie prawie wyrzuciła z asfaltu xD. Na koniec (przy pętli brynowskiej) jeszcze osoba na rowerze (z koszyczkiem 😛) postanowiła zrobić ze mnie czołówkę żeby sobie skręt skrócić xD. Normalka 😅. Grunt że gnaty całe ;))) 

=============== 
I ponownie muszę się zgodzić z "sąsiadką" 😁 


A jutro pociąg ☔️😛 


Kategoria Rower

DPD 28/2026

  • DST 33.79km
  • Czas 01:41
  • VAVG 20.07km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 czerwca 2026 | dodano: 02.06.2026


Ostatnio nie ma łatwo pokręcić nawet do roboty 😬. Jak nie pada, to teren służbowy, albo jakieś obowiązki => życie :P 

Przy okazji spotkania na finale Ligi Mistrzów w restauracji Arka Milika ...

... (trafiłem 😛) udało się choć cyknąć klimatyczny zachód słonka z górnego parkingu galerii "Libero". Idąc tam na piwo oczywiście ... zmokłem :D. Życie? :DDD 


================ 
Tydzień krótszy, trochę więcej roboty w robocie, jakieś szkolenie wpadło, to w teren w tym tygodniu nie idziemy. To można pokręcić :). Rano plus 9°C i nie było czasu kombinować bo przed pracą musiałem jeszcze odstawić Szkodnika i na szybko ogarnąć sklep z płazem w logo 🐸 

Pomiędzy Velo a Nikiszowcem (końcowa Korea) taki oto warun: 

A już piętnaście minut później spacer do Żabki wyglądał o tak :D

Czysta strefa mroku heh 😁 

Jak rano nic się nie działo, to na powrocie też nie 😛. Musiałem ino na Brynów podjechać więc trzeba było przemęczyć Górny Muchowiec i Park Kościuszki. Tamże już myślałem że pane chwyciłem, ale finalnie z tylnią oponą było wszystko w porządku. To pewnie były moje sflaczałe mięśnie 🤣. Wiatr zresztą też nie pomagał ;) 

A tu mój pociąg powrotny relacji Katowice - Racibórz w dole, na prosto końcówka budowy kładki (a finalnie mostu) na ulicy Dobrego Urobku, a w oddali (po środku) cześć bazyliki w Panewnikach 😎 


Do domku lasem ... 

... z wykorzystaniem tym razem Kokocińca i Akademików ☺️

Jutro to w sumie niewiadoma. Chęci są, ale jedne prognozy mówią o deszczach a 15:00, a drugie dopiero od 17:00. Zdecyduje pewnie wieczorem czy ryzykować czy nie ;) 

========================= 
W maju przejechane 216km. O takie: 

A butnie tylko ... o 5km mniej :DDDDDDD 


================ 
I no tak ... 


... na bank XDDDD 


Kategoria Rower

PTTK "Przegibek" przez Jaworzynę (1173m n.p.m.)

  • DST 18.95km
  • Kalorie 1909kcal
  • Aktywność Wędrówka
Niedziela, 24 maja 2026 | dodano: 27.05.2026


Kitku pod opieką wujka i cioci, a my dalej odpoczywamy i ładujemy baterie 😊. Tym razem ten dłuższy szlak, ale na niego był już cały dzień ☺️. Możliwe że przez ten fakt, ponownie szliśmy w składzie trzyosobowym - super 👌 

Poranek i znowu patelnia 🥰 

PS: ona z nami jednak nie szła 😂. A szkoda 😂😂 


Znowu jakoś ludzi nie specjalnie dużo, i już (odcinek asfaltowy sobie odpuszczę) na szlaku: 


Fajny, ludzi już trochę więcej, ale ciągle bez przesady 👌. Przyjemnie się szło 😊 



Z atrakcji to sporo ciemiężycy zielonej 🤯. Ona ponoć jednak niesmaczna jest 😂

Coraz wyżej ... 

... i już najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki 😎 


Dalej szlakiem ... 



... i kolejny szczyt do kolekcji 😋 


My na prosto, w dół ... 

... a Tatry po prawej 😉 


Blisko ... 

... i w końcu nagroda 😋 




Dziś już bez stresów w dół 😊 

Oczywiście inną pożarowką ;)) 


A kolacja bez zmian 😛 
(PS: nie wiem czy BeeS mi kiełbasy i cycka z kury nie zjadł ze zdjęcia poniżej 🤨) 

Oki, zjadł :P 




I trasa: 




I tyle z transferu na zdjęcia w maju 🫠. Jeszcze w poniedziałek było moczenie stópek w rzeczce (4km) ale to już tam tylko regeneracyjnie 😊. Około 14:30 odjazd do kitku. Droga (z zahaczeniem) o Piotrowice, Sosnowiec i sklep bez atrakcji. Super 🥰. Odpoczęli!! Super 🥰. Kitku (dzięki wujki!!!! 😘) nawet specjalnie nie obrażone. Najbardziej super 😻 

Tyle 😛. Do zaś 😝 


Kategoria Góry

PTTK "Przegibek" przez Bendoszke Wielką (1144m n.p.m.)

  • DST 10.16km
  • Kalorie 1024kcal
  • Aktywność Wędrówka
Sobota, 23 maja 2026 | dodano: 27.05.2026


Zdziwko 😱. Wyjazd zaplanowany przez moją koleżankę z uczelni chyba gdzieś na przełomie października i listopada zeszłego roku wypalił xD. A miało być wstępnie na krokusy 😆. Marzec nie wyszedł, to teraz wyszło 🤌;]. Dobre i tyle 😋 

Dojazd do miejscowości Rycerka Górna nastąpił w dwóch grupach. Aneta jechała na tydzień (we wtorek przyjeżdżali jej inni znajomi) to jechała sama, a my Kropka w ruch i jazda we dwójkę. Na spokojnie 🤌. Szlak i tak musiałem wymyślić krótki, bo Magda chciała się choć trochę wyspać, a ja o 17:30 miałem do zobaczenia mecz na telefonie. No i ognisko czy tam grill. To też trzeba było ogarnąć ;)

Trasa bardzo fajnie zleciała ...

... zjedliśmy jeszcze pizzę i ogarnęliśmy sklep w Rajczy i tyle tytułem wstępu :] 

Tu mieliśmy nocleg, a te czerwone to to, co mam zarejestrowane na stronce od Łukasza 😎 


Były możliwości heh (^-^) 


========== 
No to pierw krótsza z nich 😊. Aneta do samego końca się wahała czy iść z nami dziś czy jutro, ale ostatecznie (praktycznie prosto z samochodu bo zaspała rano i dojechała grubo ponad godzinę po nas) zdecydowała się iść 😊 

Szlak startował praktycznie spod naszego domostwa i od razu laga do góry 😛. Do pokonana trochę ponad pół kilometra przewyższenia ... ale przynajmniej był słonecznik 😋 

No i słoneczko xD. Mi to tam nie przeszkadzało, ale nie szedłem sam 😇. Częste postoje w cieniu były więc obowiązkowe ;) 


Nowym śladem do mojej mapki był skrót ... 

... króciutki, ale ogólnie ...

... no nie polecam 🤪 heh 

I już widać cel i nasz najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki 😊 

To sesja ( ̄▽ ̄) 






Do tytułowego schroniska mieliśmy 0,15h drogi i 150m w dół. Tam jednak tylko fotka, bo dłuższe odwiedzenie go mieliśmy zaplanowane dopiero na jutro 😉 


To w dół i ostatnie zdjęcie przed oglądaniem meczu bo oczywiście nie zdążyliśmy zejść na czas 😛 

No dobra, teraz ostatnie ... bo musiałem się wrócić po zasięg 😅 


Najważniejsze już jednak (drewno rąbałem w przerwie, a ognisko rozpaliłem z jednym okiem w telefonie 😆) zobaczyłem po wycieczce 🥰 


Za cieszącym się mną => Rambo. Tu lepiej widoczny 🫡 

Nie lubi cytrynówki, lubi głaski => więc 9/10 ;))) 

Na koniec kolacja ... 



... i ogół trasy 😎 


Bez śmiechów bo i tak dużo do oglądania było 🤭 


Kategoria Góry

DPD 27/2026

  • DST 28.38km
  • Czas 01:20
  • VAVG 21.29km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 22 maja 2026 | dodano: 22.05.2026




Dokładnie - przynajmniej raz w tygodniu trzeba JECHAĆ :). Do tego doszła jeszcze sprawa najważniejsza, bo przed pracą musiałem podjechać do kitku i ogarnąć powitałke 😻 . To rano przez Górny Muchowiec i okolice stawu Upadowego, a powrót ... 

... przez Nikiszowiec i całe Velo. Dziękuje za uwagę - jutro góry :P 

Zdjęć nie ma 😝 => jajo 🥚 

Ale przynajmniej średnia fajniejsza. Szybciej się jeździ jak się nie szuka opcji na fotkę 😁 

============== 

Ja tam i tak czekam na jutrzejszego kartofla z ogniska mmmmm 😋 


Kategoria Rower

DPD 26/2026

  • DST 30.29km
  • Czas 01:33
  • VAVG 19.54km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 maja 2026 | dodano: 14.05.2026



Dziś zaspałem 😴 troszkę 🤏 ... 


... więc trzeba było się gonić xD. W domu nawet płynnie poszło i ruszyłem o w miarę dobrej godzinie ;]. Zachciało mi się jednak zjechać na D3S z ulicy Drozdów ... to musiałem pojechać (dalej prosto) na Gawronów xD. Chyba cztery zmiany świateł zaliczyłem, a moje się zacięło :P 

Następnie przez Górny Muchowiec i Zawodzie o tu: 

I tu byłem wyjątkowo 😅 do godziny 15:00. Powrót przez całą Szopienicką, Giszowiec, Velo ... 

... (musiałem hasiok usunąć programem do usuwania obiektów), Drewutnie, okolice Libero, Zadole oraz okolice Ślepiotki koło chaty... 

... do yyy chaty 😛  

Wszystko fajnie ale rano jechałem z wiatrem w pysk, a na powrocie ... z huraganem 🌪 w pysk xD. 

Jutro pociąg, ale tak ładnie na PKP Piotrowice na bank nie będzie 😶 

Bo będzie padało i rano i na powrocie 🌧 

============== 
Znamy przyczynę
🐱 

😅😅😅😅 


Kategoria Rower

DPD 25/2026

  • DST 29.05km
  • Czas 01:28
  • VAVG 19.81km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 maja 2026 | dodano: 13.05.2026


Sponsorem dzisiejszej jazdy są 🥳 no pacz 👀 Polskie Koleje Państwowe xD. Żona wracając wczoraj z drugiej zmiany napisała mi, że zaś są jakieś hocki-klocki z pociągami 🤨 

Z opublikowanego artykułu wynikało, że awaria nastąpiła w pobliżu posterunku odgałęźnego Tychy Mąkołowiec. Kij z tym :]. Najgorsze było jednak to => "Brak konkretów ze strony wykonawcy PKP PLK oznacza, że utrudnienia nie znikną z końcem dnia. Koleje Śląskie zakładają, że problemy będą towarzyszyć pasażerom także w środę, 13 maja". Nie miałem w planach kręcić, ale też nie chciałem ryzykować. Nawet kosztem porannego zmarznięcia ;). 

Zgodnie z zapowiedziami rano było (+5°C) na piątkę. Dobrze że chociaż z plusem heh ;). Jechało się jednak w miarę komfortowo, a że czas był niezły, to podjechałem sobie ulicą Francuską i dziwił mnie ino brak opadów przy takich chmurach 🤔 

No to reszta dojazdu (przez Zawodzie) była praktycznie cały czas w mżawce 😅. Na całe szczęście takiej delikatnej ;) 
 BTW: pociągiem bym też jednak zdążył :)))

Powrót nastąpił z wykorzystaniem okolic Upadowego, ale łeb chciało urwać 😬. Warunki poniżej: 

Bez kombinowania więc do domku przez D3S i Ligotę 🫠 

Jutro też pewnie będzie rower (rano nawet +8°C zapowiadają 😱) a w piątek możliwe deszcze niespokojne 🫡

========== 

Może być - oddawać upały 😛 


Kategoria Rower