Ponownie Jurnie, ponownie ognisko, ponownie Zborów => czyli fajnie (ʘᴗʘ✿)
-
DST
19.44km
-
Kalorie 1889kcal
-
Aktywność Wędrówka
Czwartek, 8 czerwca 2023 | dodano: 09.06.2023

Niby wolne, niby można się wyspać ... ale po co? ¯\_(ツ)_/¯. Lepiej (spanie dopiero od około 02:00 w nocy) wstać o 08:00 rano i ruszyć z przyszłym szwagrem na Jure krakowsko-częstochowską :). Do tego zabraliśmy Magdę. Idealnie! Do tego ja nie prowadziłem. Idealnie x2! :D. Do tego na końcu mieliśmy zaplanowane w/w ognisko!! Idealnie x100 :PP. Gorzej że w oboszciało ciężko znaleźć kiełbasę na nie ... ale mi się udało <( ̄︶ ̄)>. Idealnie xmilion :D.
Wspólne śniadanie na Piotro i jazda trochę ponad godzinkę na miejsce znane i lubiane => Okiennik ʘ‿ʘ
(BTW: a kocik został pogłaskany ฅ^•ﻌ•^ฅ)

A jeszcze co do wczoraj, to udało mi się (po terenie służbowym) ustrzelić ładnego osobnika ...

... i odwiedzić mojego ojca na daczy ʘ‿ʘ

Dobra, do konkretów (☆▽☆). Mieliśmy zrobić trochę dłuższy szlak, ale procesję nam to zablokowały ... więc wyszło takie oto coś ◉‿◉

Nowy ślad 。◕‿◕。. Jupi ^_________^
I jakieś fotki <( ̄︶ ̄)>

I już lasem (✷‿✷)

Zameczek, który okrążyliśmy ◉‿◉

Zaś lasem ...

... na jedną z dwóch atrakcji (☆▽☆). To pierwsza ʘ‿ʘ

Popsute ಠ︵ಠ

Naprawione <( ̄︶ ̄)>



I szczyt ʘ‿ʘ

A tam jest auto Piotrka ...

... a tu ... nie ma szlaku :D

Bywa ¯\_(ツ)_/¯ :DDD
Udało się jednak zejść więc kąsek miastem ...

... z lodową nagrodą 〜(꒪꒳꒪)〜

I szybki transport na takie oto coś 〜(꒪꒳꒪)〜

Góra Zborów blisko, ale ognisko na Okienniku to po prostu klasyk ♪┌|∵|┘♪

Tam było ognisko :P

A tu kolejna poza - taka trochę dziwna xD

Jeszcze zachód ze skałki ...

... i do bazy. Morfeusz obecny :D
Dziś grzmi od rana, to z betów nie wyskakuje nawet ;) ...
===================
... trzeba się szanować ;)

... Dokładnie ◉‿◉
Kategoria Góry, Z Buta
B-B ... B-B ... :PPP
-
DST
26.08km
-
Kalorie 2500kcal
-
Aktywność Wędrówka
Niedziela, 4 czerwca 2023 | dodano: 06.06.2023

Marshall dziś ponownie na powitałce, no ale on to chyba miał najbardziej spokojny weekend :D. I w sumie od tego zacznę, bo tak się dla mnie zaczęła sobota ◉‿◉
Spacerro z Siostrą odbyte, wpadło nieco ponad 8km, ale pogoda trzeba przyznać => wybitna (ʘᴗʘ✿)
Taka trasa:

A tu jakieś leśne fotki (ʘᴗʘ✿)



Wróciłem do domu, Magda się trochę po nocce przespała i mogliśmy kombinować heh ;). A czemu kombinować? Tu można zacząć genezę wpisu (◠‿◕)
Wstępnie na niedzielę mieliśmy zaplanowanych gości, ale że Diobeł zadzwonił w czwartek że Grzegorz zjechał do Polski na szybki urlop, to trzeba było ogarniać :P. Z gości zrobił się jeden (jakże ważny) GOŚĆ, i i ino po mamę Magdy musieliśmy podjechać. Kropka w ruch, kawa, spacer na tężnie (i trochę po Parku Zadole), kebab, i odwozić ... jej już nie musiałem heh ;). Co prawda straciłem pół łóżka, ale zyskałem całą wersalkę :D. Z mamą to Magda może spać, a i przy okazji czujnie obudzić mnie z samego rana :P. Pewnie bym zaspał xD

No ja trochę mniej, choć czasem nadrabiam ;). Dziś zdecydowanie chciałem nadrobić ;)))))
Wstałem (zostałem obudzony) jednak, ogarnąłem siebie i kota, i mogłem ruszyć na (nieudaną) misje sklep. A potem na dworzec ^_^. Grzegorz z Marcinem z Katowic, Łukasz z Brynowa, ja z Piotrowic i niecała godzina drogi do Bielska przed nami. Cena biletu? Jak zawsze zabawna, ale co zrobić ¯\_ಠ_ಠ_/¯ => Płać Kurcze Płać ತ_ʖತ.
Dobrze że choć gamonie skończyli ten dworzec w Czechowicach-Dziedzicach to płynnie znajdujemy się w Bielsku-Białej :]. Tam misja (niełatwa) sklep. Ogarnięte. Później na (za 5zł) autobus. Ogarnięte! Szlak? Im progress, a ja już miałem 3.5km (bez Stravy) w nogach xD

Start <( ̄︶ ̄)> jednak

Mozolnie pod górkę, ale muszę zaznaczyć że dość płynnie doszliśmy na ...



... schronisko 。◕‿◕。

A zresztą co ja o płynności mówię :D. Grzegorz tym razem przyjechał bez kubełka, ale miał ziołowe takie o coś :P

Tego wątku jednak kontynuował nie będę :PP
Widoki godne ...

... ale to nie był najwyższy punkt wycieczki 。◕‿◕。
To był on ^_^

Bo jak wiadomo ;)

Nasze tyłki już bezpieczne ◉‿◉


No to w dół ʘ‿ʘ





I schron na popas 。◕‿◕。



Piwo po 12zł, trzy placki ziemniaczane chyba za 24zł, wuszt też chyba 12, ale ja miałem i niedojedzonego kebaba z wczoraj, i tosty, i piwo ;). Nie zarobili więc na mnie :D
I w dół ʘ‿ʘ

Na końcu zejścia dziwność - choć trochę rozumiem, bo rowerów (zwłaszcza elektrycznych xD) multum xDDD

Już w Brennej ◉‿◉ ...

... czyli sklep (:P) i nicnierobing heh ;)

+ moczenie stópek 〜(꒪꒳꒪)〜

Co było dalej, to napiszę na końcu ¯\_(ツ)_/¯. Słonko jednak mocno dawało po głowach heh ;)
3/4 ekipy w takich klimatach próbowało się dostać na ostatni pociąg

Doszliśmy dotąd ...

... ale obiecuję że już żadnego rodaka nie wezmę na stopa, przyjemniej w Beskidach. Żodyn się nie zatrzymał!! ŻODYN!!! Ehhh ತ_ತ
Marcin ze skręconą kostką pojechał z Agnieszką (zdrowiej!!), a myśmy dalej targali na ostatniej możliwy pociąg ರ_ರ. Według mnie byla możliwość zdążenia, no ale była też ZDECYDOWANA możliwość nie zdąrzenia ¯\_(ツ)_/¯. I tak uważam że największym naszym błędem było odwołanie taksówki. Ehhhh (╯︵╰,). Dzięki temu ... przynajmniej się Marzena na tego BeeSa załapała :D


Dziękujemy ślicznie jeszcze raz 〜(꒪꒳꒪)〜. Obyło się bez przysłowiowej "eNŻetki" ʘ‿ʘ. Ale w poniedziałek i tak do końca dniówki w biurze nie wytrzymałem, i sobie na Murcki służbowo pojechałem ^_^. Butnie więc wyszło ponad 50km <( ̄︶ ̄)>

Ja raczej nie przytyłem heh ;)
Także reasumując jeszcze góry => Diobeł na dwa tygodnie na L4 (zdrowiej jeszcze raz!!), Grzegorz orła zaliczył na zejściu (zdrapki szybko znikną!!), a ja kulturalnie wydzwoniłem się przed domową klatką schodową. Kocik był w oknie :PPP
I do następnego => jak dla mnie to było ... fajnie :PPP
Dziś rano było mokro, popołudniu padało, jutro w teren służbowy, a na czwartek burze. Namiot w górach stoi pod mega dużym znakiem zapytania ಠಿヮಠ. Się pożyje, się zobaczy jednak ^_^
=========
Na koniec Diobłowi jeszcze raz życzę jak najszybszego odstawienia kuli ಠ﹏ಠ

A reszta się zgadza ತ_ತ
Kategoria Góry
DPD 31/2023
-
DST
30.67km
-
Czas
01:33
-
VAVG
19.79km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 czerwca 2023 | dodano: 02.06.2023

Jazda z drugim wpisem, a te wasze ... może mi się uda nadrobić jutro ... lub (chodź ten znowu mega napięty) w weekend ;)
==========
Tydzień bez roweru jest tygodniem średnim więc na koń ^_^. Po wczorajszym terenie służbowym, już mnie trochę nogi bolały ...
(BTW: dziwnie się PRZECHODZI przez te miejsce xD)

... ale wczoraj wieczorem takie okoliczności namówiły mnie na spakowanie plecaka ;)

Wyjazd o godzinie klasycznej, w miarę ciepło (na D3S ciut zimnawo ino => klasyk) i ogólnie fajnie się jechało, a w pracy tym razem melduję się z prawie dziesięcio-minutowym zapasem czasowym ◉‿◉. Przeszkód i przygód yyy nie widziałem ;)


Dobrze że jednak zabrałem okulary przeciwsłoneczne :)
Powrót tym razem ponownie przez Brynów, co nauczony ostatnim przejazdem przez ulicę Ceglaną ... skończyło się wizytą w Centrum.
Wsio obecne (◍•ᴗ•◍)


... no i korki, i tłumy, i światła też ತ_ʖತ.
Dobrze jednak, że udało mi się upchnąć kurtkę do plecaka i ... wiało 。◕‿◕。. Było więc w miarę komfortowo termiczne ◉‿◉
Na starym osiedlu nic się nie udało załatwić, to rura na bazę ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ


Po drodze jeszcze zła dzielnica ಠ﹏ಠ


I yyyy nie ryzykowałem, ino uciekłem na Piotrowice :P
Jutro raczej pociąg, bo na sobotę i niedzielę szykują się imprezy, ludzi dawno nie widzianych ;)
============
A na śmiecha nie mam planów, to łapcie suchara :P

:DDDDD
Kategoria Rower
Zlate Hory (nie Gody :P) i okolice => 930m n.p.m. :)
-
DST
13.79km
-
Kalorie 1322kcal
-
Aktywność Wędrówka
Niedziela, 28 maja 2023 | dodano: 01.06.2023

Jaki tu spokój nanana, nic się nie dzieje ... nanana!! Taaaa :P
Ehhh, ostatnio to chyba czasu nie mam na nic, ale i jakiejś specjalnej weny do pisania też nie było ತ_ʖತ. To muszę zaznaczyć :P. W końcu jednak trzeba opisać te ostatnie górki ;))))
Geneza zaczęła się z piątku na sobotę, dokończyła w sobotę rano, a po poinformowaniu o fakcie Marzenę ... wyjścia nie było :D. OPOWIADAĆ TRZEBA, ALE TO NIE NA TELEFON!! Szkoda mi było ino biednego Łukasza, który to (nieświadomy, tak jak i Magda) w sobotę robił rowerowo Łysą Horę w Czechach (◍•ᴗ•◍) => 120km, podjazdy, itp. No ale Marzena bardzo chciała w góry (te 10km biegania przecież ją nie zniszczyło, co to, to nie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ :DDD) stąd decyzja że trzeba było jechać. Przynajmniej tak mi się wydaję ;)))))))
Ustawka rano, w Leonie ja z moją narzeczoną Magdą i Państwo O. (ʘᴗʘ✿). Aaa,
Trochę ponad dwie godziny jechania, później yyy sympatycznie "przesłuchania" (kto by się spodziewał? :D) i yyy ciągle nie mam weny pisać :P. Mogę ino napisać, że nie, nic się nie tworzy w brzuszku Magdy. Bo potwierdzanie tego faktu już się robi trochę nudne :PPP

Jeszcze nic xD. Pchła spokojna :D
========
Fotki pewnie pokażą że naprawdę się tam opłaca jechać, bo i ludzi niedużo, pogoda w dechę, towarzystwo, robić jest co, skałki, a i widoki miazga ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Pierw jednak => Trasa:

O tu byliśmy :)

I fotki:
Już na miejscu :P
Pani kierownica też mogła opić, bo to było ino 16% pistacjowej dobroci ;)

Raffaello oczywiście bezalkoholowe ;))
Nudny odcinek, ale idealny na opowieści normalnej treści :)))

Kompan mega dobrze jechał (jak zawsze), ale trzeba się było zabezpieczyć coby "przypadkiem" nie prowadzić na powrocie :D

Pierwsze widoczki ^_^

Można spokojnie nabierać wysokości :)


Na tysiąc (m.n.p.m) nie weszliśmy, ale i tak było godnie, a że BeeS na końcu miesiąca nie liczy MB, to można wrzucać fotki :P

Edit: jednak się nie dało, bo jakość taka trochę średnia wychodziła ಠωಠ. Dziś (czwartek) trochę pozamieniałem (◍•ᴗ•◍)
Widoki z wysokości :)


I selfik w brylach :P

Sympatyczny odcinek ...


... i najwyższy punkt wycieczki :)

Narzeczona luka kaj my som - chyba :D

Zaś trochę w dół ...

... i atrakcja :)

Widok tam ...

... widok w tył ...

... widok tam ...

... i zaś w dół ...

... ale ponownie na atrakcje :)

Czasem gorzej dostępne ...



... ale też zdobyte :))

Widok godny :)

Zostało więc ino zejść :P



I dostać się na parking :)

Powrót przez sklep, z muzyką na ustach ... i Pizzą Hót ;)
Jak dla mnie w deche :). I podziękował ponownie za towarzystwo, i tanie (:D) paliwo, i gratuluje ◉‿◉. Zresztą wszystkim dziękuję z tego miejsca, co do mnie pisali, dzwonili, czy na Facebooku się odzywali ;)
=========
BTW: Będą saszety, będzie spokój ...

:DDDDDDDD
==========
Co do maja, to jak wiadomo miesiąca butnie nie podsumuję, ale rowerowo mogę. 265km ^_^

==========
A kot niech lepiej będzie grzeczny ...

... :DDDDD
Kategoria Góry
DPD 30/2023
-
DST
34.66km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.59km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 maja 2023 | dodano: 25.05.2023

Wczoraj zgonie z planem teren służbowy. W sumie nudy, ale jedna interwencja mieszkańca mnie rozbawiła :D

Dziś to zgłosiłem, ale nie wiem po co? => wg mnie jest dobrze ¯\_(ツ)_/¯ :DDD
Skoro jednak wczoraj w terenie, jutro też, to trzeba było dziś coś pokręcić ... skoro prognozy łaskawe :)
Poranek ...

... i taaaa ತ_ʖತ => chwila po 06:00 rano to ja już kręciłem :P
Czas ponownie dobry, to i znalazła się chwila na zobaczenie stawu Ozdobnego na D3S :]

Pogoda jednak ogólnie depresyjna:

Po wczorajszym czyszczeniu i naoliwieniu napędu, dopompowaniu opon w Szkodniku, mogłem pojechać trasą nieco dłuższą :). Wpadło i Ptasie Osiedle, i górny Muchowiec, kąsek D3S, Zawodzia, Burowiec, a na Szopkach ... identyfikowałem się jako tramwaj :PP

Z pracy wyszedłem natomiast z mega ulgą, i nie chodziło o to, że jakoś specjalnie dużo roboty było ... ino o radio. Dawać winceeeej Tiny Turner => serwery wytrzymają ಠ﹏ಠ. Mózg mi prawie wybuchł wiec cieszyłem się że jeszcze muszę do mięsnego wstąpić i podjechać na Brynów :)
Po zakupach (przez Upadowy) wpadłem na dubel poranny i się zablokowałem ರ_ರ

Dzbanem dnia okazał się koleś w samochodzie o rejestracji LZA (roboczo nazwany ŁAJZA) który to, kochał ocierać się kołem o krawężnik ¯\_ಠ_ಠ_/¯
W końcu odbiłem na Ceglaną, później na Park Kościuszki, i kolejno wzdłuż A-4 na Brynów. Sentymentalnie tak ◉‿◉



Na koniec to ino Kalwaria i (przez Medyków) do bazy :)

==========================
W bazie choć mam normalną kobietę :D

I do następnego ... nie wiem kiedy? Jutro teren + dzień matki, a sobota zarezerwowana na sklepy i jeden mecz. Ino jeden, ale jak i tu dadzą "De" ... to sam pojadę na Bukową im nakopnąć w "De" ತ_ತ :P
Kategoria Rower
DPD 29/2023
-
DST
30.98km
-
Czas
01:29
-
VAVG
20.89km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 maja 2023 | dodano: 23.05.2023

Sobotnia aktywność była uzależniona od pracy Magdy. Miała wolne, to zamiast roweru ustrzelony został hattrick. Czytaj => Biedronka, Lidl i Auchan xD. Trzeba było + trzeba było umyć lodówkę :)). Sprawy ważne i ważniejsze! A poza tym to ... leniuszek weekendowy :PPP
Pod wieczór dopiero miałem ochotę się gdzieś poruszać, ale kolega nie dostał wstępnej zgody na paletkowanie od żony. Zgoda jednak została wyrażona i jedynym problemem był fakt, że już jakieś piwko i sznapsa wypiłem po bieganiu po sklepach. No ale jak ja nie zagram? :)

Na początku grało się troszkę trudniej, no ale nie było źle. Przy stanie 4-5 miałem nawet piłeczkę (pod siatką) na wyrównanie. Ściąłem jednak tak, że jakby nie siatka osłaniająca korty to bym mógł uszkodzić jakiegoś uczestnika Święta Kwitnących Głogów na Zadolu :D. I przegrałem 4-6. Drugi set już bez historii i 6-1 dla mnie. Później przez chmiel do domku i do wanny :)
W niedzielę wyspanie się (polecam) i ino szybki (trochę ponad 10km) spacerek, tym razem po "moich" lasach z ulubionym siostrzeńcem wujka ^_^

Piesek zadowolony, my również ... bo pogadaliśmy i byliśmy na lodach :)
=====================
W poniedziałki się nie jeździ (przeważnie), w środę i w piątek tereny służbowe w planach, to trzeba było jechać dziś, i liczyć że się zdąży przed cyklonem Dawid :)
Poranek bardzo spokojny, nawet się wyspałem, było względnie termicznie (takie tam +- 11°C), a że czas miałem dobry to ponownie nie czekałem na czerwonym prawoskręcie na D3S ino pojechałem prosto i przez Ptasie. Fajnie pusto jest rano na ulicach => tu po chwili olałem śmieszkę :P



(xDDDD)

Do tego w końcu (znaczy drugi raz w tym roku :P) w czapce rowerowej :). Okulary przeciwsłoneczne też się zdecydowanie przydały ;)

Brakowało ino obcisłej koszulki i jajogniotów ale tego to akurat nigdy nie kupię :P
Na Szopienicach melduje się w okolicach godziny 06:50 to jeszcze foteczka :)

Rano nie wiało (2km/h), popołudniu też nie (5km/h), ale o 14:30 się zaczęło ;/. Wiać zaczęło mocno, a radar pokazywał takie oto coś:

A o 15:00 było takie oto coś ತ_ತ

Rozsądna opcja była jedna => rura na pociąg odjeżdżający z Szopienic-Południowych o godzinie 15:18 ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Normalnie bym sobie rower w biurze zostawił, ale przez jutrzejsze całodniowe szkolenie u nas ... w teren służbowy jedziemy prosto z domów. Kibel!!!
Dziesięć minut przeczekałem przed biurem na korytarzu i szybciutko na dworzec. Tamże ... się rozpogodziło xD. Inflacja szaleje, to postanowiłem spróbować zaoszczędzić te 5zł :P. Po prostu zaufałem oczom i intuicji, bo każda prognoza pokazywała coś innego ಠωಠ
Kombinować, nie kombinowałem i na szybkości (przez Nowy Nikiszowiec i D3S) do bazy. Złapała mnie co prawda mała mżawka, ale było około 20°C to nawet przyjemnie się jechało. A i ptaszki fajnie śpiewały (ʘᴗʘ✿). No i zaoszczędziłem na Żubra ... i jakąś gumę kulkę :D. Profit :PP
Fotki powrotne czyli parującą D3S ...

... kałuża już przejezdna ...

... odcinek (szkoda że zapachu nie czuć) wśród drzew (ʘᴗʘ✿) ...

... i już suchych Piotrowicach ʘ‿ʘ


Było sprzątane w domu to trzeba było Szkodnika z piachu ogarnąć :P. Pod kontrolą oczywiście ;)
A na koniec Baśka z okolic Ślepiotki koło Biedronki ^_^

Finalnie fajnie wyszło, a jutro służbowo Gliwicka + jakieś boczne ಠ,_」ಠ. Bleeeeeee ಠ ೧ ಠ
Nic się jednak nie zrobi => nie ominie nas ta ulica ¯\_ಠ_ಠ_/¯
=================
A dziś na koniec nie dostaniecie żadnego śmiecha ...

... niewdzięcznicy :PPP
Kategoria Rower
DPD 28/2023
-
DST
31.84km
-
Czas
01:32
-
VAVG
20.77km/h
-
VMAX
53.00km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 maja 2023 | dodano: 19.05.2023

Sorka za bajzel koło powitałki :P

Prawda to XDDDDDDDD
==========
Myślałem że się już nie uda w tym tygodniu do roboty pokręcić, ale się udało 。◕‿◕。. Raz padało, raz lało, były mżawki, i ogólnie warunki które ... pozwalały się polenić i pojeździć do pracy pociągiem ;). Nie zazdrościłem jednak ludziom od prognozowania pogody heh. Nic się im chyba z opadami nie sprawdziło xD
Wczoraj w końcu wyglądało że dziś będzie suchość. Znaczy miało padać w nocy (i trochę nad ranem), ale jakby co, to i tak ino lekko.
Poranek, nie pada, powitałka zostawiona w kartonie, i po upewnieniu się że na Marsa się nie wybiera => rura ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ. Względne ciepło (takie tam około 8°C) i nuuuuudy ( ´◡‿ゝ◡`)
Siedziba korników dalej stoi ...

... w lesie przejezdnie ...

... a na Francuskiej zaczęli budować jakieś bezsensowne rondo ತ_ತ

Po co? ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Nie wiem, ale mam dwa typy. Albo dla kolarzy co jeżdżą na D3S w te i nazot coby nie musieli za bardzo hamować, albo dla nauki jazdy bo eLek tam pełno jeździ xD
Nudno było aż do w/w właściwej D3S. Tam musiałem napisać do Kierownika że mogę mieć delikatną obsuwę xD. Jak nie zimą lód, to teraz to:

Płetw zapomniałem zabrać, a i kaczusi przeszkadzać nie chciałem ;)

Nawrotka i przez zakaz rowerowy (nikogo na deptaku? nie spotkałem) ...

... do roboty w której to melduje się o godzinie 07:02 ^_^

Dwie minuty po niej ... to już brzmi lepiej :D
W pracy szkoleniowo i pracowicie, a do tego, dostarczony został mój zamówiony wcześniej smaczny balast na plecy (. ❛ ᴗ ❛.)

Tomaty udało się zmieścić do plecaka i do domku weeeeeekendować ^_^
Pierw jednak Nikiszowiec ...

... z Giszowca na Ochojec lasem ...

... i na koniec na chwilę na pociągi ʘ‿ʘ

Dobrze że w obie strony nie wiało, ale i tak padam na pyszczek => weekend się przyda 〜(꒪꒳꒪)〜.
A jaki będzie? To się okaże ... w praniu ;)
===============
I dokładnie :)))

Kategoria Rower
Powrót z ogrodów "Kapias"
-
DST
49.34km
-
Czas
02:26
-
VAVG
20.28km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 maja 2023 | dodano: 15.05.2023

Powitałka spotkana na końcu wycieczki => w okolicach Zadola, no ale przedtem to się działo xD
Sobota i na dzień dobry spacerek z Siostrą i Marshallem. O taki:

Później do Libero. Po co? Ano właśnie POCO. Samsung jednak nie przeżył operacji mózgu i wytrzymuje jakieś parę sekund po czym się restartuje xD. Będzie więc (od wtorku ponoć) ponownie Ksiałomi :)
W domu szybka drzemka, po którym to podjęliśmy z Magdą ostateczną decyzję że jedziemy jutro z Marzeną i Łukaszem do goczałkowickich ogrodów Kapias. Trasa oczywiście do zrobienia w obie strony, no ale dziewczyny (i pewnie ja też :P) na setkę jeszcze nie są gotowe ;)
Poranek, ogólna niechęć, ale skoro bilety były już kupione (Magda w obie strony, ja ino w jedną) to rura na pociąg odjeżdżający z Piotrowic o godzinie 10:07. Niecałe dwadzieścia minut jazdy, w Pszczynie szybkie ogarnięcie i mogliśmy ruszyyyyyyyyć na całe o tyle:


Opona jak na froncie wystrzeliła XD


Nowa dętka, jakieś papierki powkładane ...

... powiązane ...

... no i całe może z 50m przejechała xD. Jak to Marzena powiedziała "przynajmniej będziesz miał o czym pisać", a Magda "polecała się na przyszłość" :DDD. No i co teraz? Albo wracać (nieeee) albo z buta. No to z buta :PPP. O tak:




Bardzo fajny (widoczki jak widać też były) spacerek z piwkiem w łapce i meldujemy się na celu głównym. Wstęp darmowy, liczba ludności? Wystarczy po parkingu popatrzyć ;)

Atrakcja jednak bardzo fajna :)))







To akurat o mnie bo sobie chciałem kupić roślinkę :P. I w sumie to nawet chciałem w tej mega kolejce stać, ale Łukasz dał cynka że pociąg jest albo za pół godziny, albo za dwie. No dwie to bez sensu, a co gorzej, jakieś chmury deszczowe zaczynały się nam kłębić nad głowami. Dziewczyny zapakowane do zuga, a my nazot na kołach trasą standardową, czyli o taką:

Razem z płcią piękną pojechały oczywiście najlepsze aparaty, ale coś się tam nam udało ofocić :)
Pszczyna 


Piasek


Kobiór

Coś tam po drodze


A na koniec jeszcze kolega z powitałki :))

Ogólnie powrót na czwórkę z plusem. Ocena obniżona przez pierdyliard ludzi spacerujących całymi alejkami w Pszczynie => slalom gigant jak nic :P. A w lasach już tak fajnie zielono, że aż się wyjeżdżać nie chciało ^_^. Aaaa, dobra, ocena to czwórka bo jeszcze były Tychy po drodze :PPP. Tam też ogarnęliśmy misję (niełatwą i czasochłonną) sklep. Pitt Stopy na trasie dwa (za Piaskiem i przed samymi Katowicami) + ten jeden kończący gdzie spotkaliśmy jeżyka :). Najważniejsze jednak że wróciliśmy o suchości, czyli w sumie to jak zwykle ... na farcie :). Podziękował wszystkim, a oponki (od razu dwie + nowe dętki) już zamówione. Jutro lub w środę będę się bawił :). Następnym razem się nam może nawet uda coś więcej przejechać heh :DD
====================
Na koniec gratulację dla partii rządzącej xD

A u pracujących na to, od nowa ;))

Dobrze że choć leje od rana, to nie ma szkoda dnia :P
Kategoria Rower
DPD 27/2023
-
DST
29.96km
-
Czas
01:29
-
VAVG
20.20km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 maja 2023 | dodano: 12.05.2023

Miałem nie jechać ale jak widać pogoda sprzyja i szkoda mi było iść na pociąg ;)
Wczoraj zgodnie z planem teren służbowy, który to dał trochę po girach ಠ‿ಠ. Po nim jeszcze na dłuższą chwilę zawitałem do rodziców na klachy, i od razu po oczach dał mi o taki widok:

Dziwnie pusto (ciekawe na jak długo?) za niedługo będzie ಠ﹏ಠ
===========
Co do spraw rowerowych, to tak jak pisałem na wstępnie nawet nie byłem spakowany na DPD. Pobudka o 05:20 i jednak postanowiłem pokręcić do roboty => szkoda pogody (✷‿✷)
Dziś na "dzień dobry" zobaczyłem że wojna na ten napis trwa w najlepsze heh. Dopiero co go odmalowali, później kibice tego drugiego klubu go zamalowali, a teraz znów jest w oryginale. Ponownie zapytam? => ciekawe na jak długo xDDD

Przy OBI miałem skręcić na D3S ale było czerwone na prawoskręt, to pojechałem prosto i tak (miałem jeszcze spory zapas czasowy) wylądowałem na chwile przy stawie Grunfeld ◉‿◉


Kaczuchy (jak widać na zdjęciu powyżej) mają się dobrze :)))
Tak samo jak dobrze się ma budowa DDR-ki na Francuskiej ;]

Kurde, cieplutko dziś było jak na ostatnie DPD (tak około 10°C), a tu trzeba było gonić do roboty xD. Bez sensu ¯\_(ツ)_/¯
Po niej ...

... już w trypie weekendowym do bazy :)
Pierw misja bankomatowa, później kiełbasiana, następnie przez Giszowiec na Piotro (zostawić Szkodnika) i załatwiać sprawy lekarskie (w końcu wypadało się do jakiegoś lekarza rodzinnego zapisać bo moją przychodnie zamknęli), pocztowe i sklepowe ;)
Dobrze że się zdecydowałem pokręcić - fajnie było (◍•ᴗ•◍)
A fotki z powrotu to ponownie stawy: Janina i Barbara + odcinek pomiędzy nimi ʘ‿ʘ



Do komfortowej temperatury (+30°C) brakowało rano dwudziestu stopni, a popołudniu już ino dziesięciu. Upały jednak coraz bliżej ( ◜‿◝ )♡
===============
Na koniec ino mała korekta do ostatniego wpisu

Dokładnie :DDDDDDDDD
Kategoria Rower
DPD 26/2023 + komplikacje telefoniczne heh
-
DST
28.58km
-
Czas
01:23
-
VAVG
20.66km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 maja 2023 | dodano: 10.05.2023

To może być dość długi wpis xD. Na początek coś o powitałce /ᐠ。ꞈ。ᐟ\ Oj naszukałem się ja po domu jednego etui, oj naszukałem => ciekawe ino czemu znalazło się tam, gdzie było, a być nie powinno? ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Ale przynajmniej wiem że Pchła nie zjada kulek z folii aluminiowej bo były pewne obawy :D. Znalazły się (razem z podgrzewaczami, kredką do rzęs, kapslami itp.) ... pod biurkiem od zadka strony xDD

Puchaty ogonek wiecznie zajęty, tak samo jak ja wczoraj. Już jadąc do pracy wiedziałem że nadszedł dzień coby Samsungowi zrobić twardy format. Wi-Fi zaczynało się tracić, aparat tracił ostrość, ogólnie się wieszał, a że ma już ponad dwa lata, to nawet jakby coś nie wyszło to jakoś mniej miało zaboleć. Operacja mózgu czy się udała to się okaże po testach (póki co jest OK), a ja zaczęłam przerzucać swoje stare śmierci i wgrywać aplikacje. Wszystko szło sprawnie, aż do czasu logowania na Facebooka ತ_ತ. Po wpisaniu loginu i hasła aplikacja chciała żebym pierw się zalogował ze stacjonarnego, tam że z komórki, zmiana hasła nie pomogła, kody nie przyszły do tej pory ತ_ತ. Olałem temat i poszedłem spać :P
Rano ciągle nieudane logowania to na koń ʘ‿ʘ. Gorzej że Strava była rejestrowana Facebookiem. Ehhh, oki, założyłem nowe konto przez Gmaila i jazda. Za zegarek (poranna kontrola czasu być musi!!) robił licznik, bo aplikacja do niego ... rejestrowana była Facebookiem. No i tym razem na uszach słuchawki z kabelkiem, bo Spotify yyy wiadomo czym rejestrowane, a ja nie miałem jeszcze nic zainstalowanego do odtwarzania muzyki. Telefon chciał oczywiście Spotify xD. O radiu na końcu, a teraz jazda :P. Całkiem przyjemnie się jechało, a podczas jazdy (przez D3S i Nowy Nikiszowiec) co chwilę stawałem i testowałem ustawienia aparatu. Średnio to wyglądało, i finalnie wyszło mi ino jedno (tak, łezki lecą jak się do pracy jedzie :D) zdjęcie w stylu (Roadrunnera) Jarka :P. Powód? ...

... błachy oczywiście. Nie zmieniłem formatu z HEIC na normalny heh ;). Nie była to jednak największa trauma poranka. Na radiach się nie znam, więc szukałem takiego które najmniej trzeszy. Ostatnie piętnaście minut jechałem więc ... słuchając na radiu eM jakiejś Ewangelii z bezpośrednim komentarzem. Coś o ucinaniu gałęzi xD. Nie wiem, mało co rozumiałem przesłanie, tak samo jak nie rozumiałem ... gdzie była czerwona fala kiedy jej potrzebałem!!! :D
W pracy FB dalej kaput (na końcu do tego wątku wrócę), ale choć Spotify i Strave udało się przemienić na logowanie mailem, a do opaski wgrać nowy program. Jak się nie zaloguje na ten portal społecznościowy, to najwyżej stracę kroki z tego roku i ... jakiejś 3200 żappsów. Kij z nimi :P
============
Tak samo jak jechałem rano ...

... to praktyczne tak samo wróciłem ^_^. Rano było około plus sześciu, południu dziewiętnaście 。◕‿◕。. Przygód rowerowych brak, fotki dwie :P
Jedna warunków wietrznych ...

... a druga rowerowa z D3S (ʘᴗʘ✿)

Fotki już choć względne (jak na żelazko) wychodzą ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Co to Facebooka to poczekam jeszcze na ten kod, co może przyjść (ponoć) po jakimś dłuższym czasie. Jest jeszcze opcja wysłania im oficjalnego dokumentu że zdjęciem, ale co to, to nie. Najwyżej zakończę działalność na reklamobooku :P. Na koniec więc prośba do osób piszących do mnie na Messengerze => czyli (prócz świąt) całe pięć osób (Gosia, Bartek, Siostra, brat Magdy i Diobeł) o pisanie SMS-ów, dzwonienie ... lub zainstalowanie se Whatsapp-a :PPP
Się rozpisałem, to kończę :D
Jutro służbowo w teren, a później na Brynów (. ❛ ᴗ ❛.)
===========
A na koniec apelik do wszystkich:

Dokładnie :DDDDDDDDD
Kategoria Rower



