Rogoźnikowa Dorotka :P
-
DST
63.23km
-
Teren
2.89km
-
Czas
03:11
-
VAVG
19.86km/h
-
VMAX
46.12km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wczorajsze inżynierskie spotkanie na Pogorii miało dość spokojny przebieg więc dziś ustawka ( tak, bez kaca :P ) z Siostrą na oś na tzw piknikowe on tour :D Na starcie pod żyrafą o dziwo hmmm no tak, bo nikt się nie spodziewał w połowie listopada trzech debiutantów w gronie Pikników :D Zenek, Łukasz, Marek (nowy NACZELNY!! fotograf pikników :D), stary wyjadacz Dominik i dwóch zgredów Bikersowych czyli mła i Gocha :)
i trasa:
Brynów - Załęska Hałda - park Śląski - Bytków - Siemianowice Śląskie - Michałkowice - Dąbrówka Wielka - Wojkowice - Rogoźnik - Rogoźnik 2 - Rogoźnik - Wojkowice - Grodziec - "Dorotka" - przegapiłem zjazd - gdzieś tam :D - Grodziec - park Rozkówka - ponoć ul. Orzeszkowej :D - Madera - Bańgów - Michałkowice - Siemianowice Śląskie - Bytków - park Śląski - Załęska Hałda - Brynów
Dało rade? dało!! Wielki szacun dla Gochy która kręciła z zepsutą nogą ... Przez ten fakt zostało olane Chechło ( choć znając M. Rz.by dojechała bo to po bracie UPARTE :D ) i na cel został obrany Rogoźnik :) Ekipa na start niemrawa, cicha, każdy kręcił po swojemu ale "Groszek" w Rogoźniku i kupno lemoniady języki rozwiązało :D Po lemoniadzie nad jeziorkiem zaproponowałem Dorotkę - bo blisko, ekipa wyraziła zgodę więc przez sklep po cukier i lemoniadę na górkę, tam lemoniada i do domku. Lekkie zgubienie, Gochy dobre słowa, GPS i misja pod żyrafę w Parku Śąskim już bez komplikacji. Tam lemoniada ( Marek i Zenek po klachach misja => dom) i jazda po żydowskie KFC taaaaaak żydowskie bo nawet w święto pieką, no pieką ale skrzydła im odleciały, Boksik poszedł - tzw dobre i tyle :D, Gocha odwozi Łukasza na szlak na Gisza a ja z Dominikiem na klachy o górach przy lemoniadzie :)
Tak, przez zimę mi będzie tego brakować ........ ;/
To był dobry dzień, dzięki :)))))))))))
Zdjęć kilka ;]
Domin vel top model :P

Rogoźnik 2

Gocha na ciężkim techn ... a nieważne,na bank bez klamek :P
nie wiem jak to opisać, tak, to muchy xD

nagroda za trip ;]

Lemoniada mhmmmm :)
:D
=======================================
EDIT: normalnie tej :P
Groszek poznawczy => integracja in progress :D

i pełna paczka :))

i bym śmiecha zapominał i by było :D

i trasa:
Brynów - Załęska Hałda - park Śląski - Bytków - Siemianowice Śląskie - Michałkowice - Dąbrówka Wielka - Wojkowice - Rogoźnik - Rogoźnik 2 - Rogoźnik - Wojkowice - Grodziec - "Dorotka" - przegapiłem zjazd - gdzieś tam :D - Grodziec - park Rozkówka - ponoć ul. Orzeszkowej :D - Madera - Bańgów - Michałkowice - Siemianowice Śląskie - Bytków - park Śląski - Załęska Hałda - Brynów
Dało rade? dało!! Wielki szacun dla Gochy która kręciła z zepsutą nogą ... Przez ten fakt zostało olane Chechło ( choć znając M. Rz.by dojechała bo to po bracie UPARTE :D ) i na cel został obrany Rogoźnik :) Ekipa na start niemrawa, cicha, każdy kręcił po swojemu ale "Groszek" w Rogoźniku i kupno lemoniady języki rozwiązało :D Po lemoniadzie nad jeziorkiem zaproponowałem Dorotkę - bo blisko, ekipa wyraziła zgodę więc przez sklep po cukier i lemoniadę na górkę, tam lemoniada i do domku. Lekkie zgubienie, Gochy dobre słowa, GPS i misja pod żyrafę w Parku Śąskim już bez komplikacji. Tam lemoniada ( Marek i Zenek po klachach misja => dom) i jazda po żydowskie KFC taaaaaak żydowskie bo nawet w święto pieką, no pieką ale skrzydła im odleciały, Boksik poszedł - tzw dobre i tyle :D, Gocha odwozi Łukasza na szlak na Gisza a ja z Dominikiem na klachy o górach przy lemoniadzie :)
Tak, przez zimę mi będzie tego brakować ........ ;/
To był dobry dzień, dzięki :)))))))))))
Zdjęć kilka ;]
Domin vel top model :P

Rogoźnik 2

Gocha na ciężkim techn ... a nieważne,na bank bez klamek :P

nie wiem jak to opisać, tak, to muchy xD

nagroda za trip ;]

Lemoniada mhmmmm :)
:D
=======================================
EDIT: normalnie tej :P
Groszek poznawczy => integracja in progress :D

i pełna paczka :))

i bym śmiecha zapominał i by było :D

Kategoria Rower
DPD #7
-
DST
26.34km
-
Czas
01:16
-
VAVG
20.79km/h
-
VMAX
48.03km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 listopada 2014 | dodano: 05.11.2014
Brynów - park Kościuszki - ul. Porcelanowa - staw Upadowy - Szopienice - 8h - Szopienice - staw Upadowy - D3S - Brynów
Standardowe DPD, jakoś spać się nie chciało a że w miarę ciepło było to rowerkiem do pracy ;]
Z atrakcji wmorde-halno-wind :D
Wschód słońca na Wilhelminie

Rosja :D

Standardowe DPD, jakoś spać się nie chciało a że w miarę ciepło było to rowerkiem do pracy ;]
Z atrakcji wmorde-halno-wind :D
Wschód słońca na Wilhelminie

Rosja :D

Kategoria Rower
Czynności administracyjne
-
DST
31.09km
-
Teren
0.70km
-
Czas
01:26
-
VAVG
21.69km/h
-
VMAX
45.65km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 3 listopada 2014 | dodano: 03.11.2014
Skoro i tak ok 19 będę miał dopiero zdjęcia z gór to pierw napisze bs-a z dziś :)
Rozróch nóg po górach + czynności administracyjne w spółdzielni. Do tego odwiedziny Siostry :) i jakiś tam malutki trip żeby dobić do celu na ten rok czyli 3kk :)
Trasa: Brynów - Ligota - os. Zadole - Piotrowice - Ochojec - os. Odrodzenia - os. Bażantowo - Podlesie - Zarzecze - ul. Owsiana - Stare Panewniki - przystań Kochłowice - Stare Panewniki - Panewniki - Ligota - Brynów
jupi :D

Szczerość prosto z Zarzecza :D

Wpadł jak śliwka w kompot :D

Rozróch nóg po górach + czynności administracyjne w spółdzielni. Do tego odwiedziny Siostry :) i jakiś tam malutki trip żeby dobić do celu na ten rok czyli 3kk :)
Trasa: Brynów - Ligota - os. Zadole - Piotrowice - Ochojec - os. Odrodzenia - os. Bażantowo - Podlesie - Zarzecze - ul. Owsiana - Stare Panewniki - przystań Kochłowice - Stare Panewniki - Panewniki - Ligota - Brynów
jupi :D

Szczerość prosto z Zarzecza :D

Wpadł jak śliwka w kompot :D

Kategoria Rower
Beskid Śląski
-
DST
19.40km
-
Teren
15.90km
-
Aktywność Wędrówka
Niedziela, 2 listopada 2014 | dodano: 03.11.2014
Ustawka z Janiolem o 7,45 pod moja klatką i jazda na pociąg do gór :) Pociąg przyjeżdża punktualnie, punktualnie też do grupy dosiada się Gosia. I nic, to by było na tyle :) O 10,07 wysiadamy z zuga i robimy takie coś:
Trasa: Ustroń Polana PKP - Stokłosica - Wielka Czantoria - Beskydzke Sedlo - Soszów Mały - Schronisko na Soszowie - Soszów Wielki - Mały Stożek - Schronisko PTTK "Stożek" - Łabajów - Wisła Głębce PKP


Wycieczka miała charakter spokojny, nikomu się nie śpieszyło :D Od razu po zakupach przy dworcu została podjęta decyzja że olewamy pociąg ten ok 17,30 na rzecz tego o 19,42 :) Reszta bez rewelacji :) pogoda piękna, widoki przednie. I mega MEGA plus => oba wyciągi i na Czantorii i Soszowie nieczynne => konserwacja :D Sprawiło to ni mniej ni więcej ogromne "luzy" na tej w sumie popularnej trasie :) oraz brak popularnych "marud" wyciągowych w szpileczkach. Co do wyboru trasy, to była dobra decyzja gdyż strona Skrzycznego zalana mgłą a u nas nic :D zdjęcia zresztą choć trochę to pokarzą. W Wiśle meldujemy się na ok 1,5h do odjazdu kolei ślunskich więc piwko nad rzeczką po ćmoku oczywiście i sprawdzanie zimności wody w strumyku :D W pociągu jeszcze piwko z szalika i drzemka na odcinku Ustroń - Tychy hehehe. Kurde 2 fajne piosenki od Gochy mi w słuchawce leciały, no ino które? a może mi się śniły że fajne :D
Zdjątek kilka:
Janiol na starcie, tak jak było wiadomo => pierwsze podejście najgorsze było :)

Gocha kroczy pod górkę

Wielka Czantoria i pierwszy popas

Taki widoczek :)

Na szlaku ;]

Taki inny widoczek :D

Ekipa w komplecie

I takie coś innego :)

Tak jak pisałem, jedna część Beskidy była chyba zamglona ... na szczęście nie nasza :D

Zachód słońca przed Stożkiem

Schronisko przy Stożku i 2gi i ostatni popas :)

...

Było najlepiej :)))))
Trasa: Ustroń Polana PKP - Stokłosica - Wielka Czantoria - Beskydzke Sedlo - Soszów Mały - Schronisko na Soszowie - Soszów Wielki - Mały Stożek - Schronisko PTTK "Stożek" - Łabajów - Wisła Głębce PKP


Wycieczka miała charakter spokojny, nikomu się nie śpieszyło :D Od razu po zakupach przy dworcu została podjęta decyzja że olewamy pociąg ten ok 17,30 na rzecz tego o 19,42 :) Reszta bez rewelacji :) pogoda piękna, widoki przednie. I mega MEGA plus => oba wyciągi i na Czantorii i Soszowie nieczynne => konserwacja :D Sprawiło to ni mniej ni więcej ogromne "luzy" na tej w sumie popularnej trasie :) oraz brak popularnych "marud" wyciągowych w szpileczkach. Co do wyboru trasy, to była dobra decyzja gdyż strona Skrzycznego zalana mgłą a u nas nic :D zdjęcia zresztą choć trochę to pokarzą. W Wiśle meldujemy się na ok 1,5h do odjazdu kolei ślunskich więc piwko nad rzeczką po ćmoku oczywiście i sprawdzanie zimności wody w strumyku :D W pociągu jeszcze piwko z szalika i drzemka na odcinku Ustroń - Tychy hehehe. Kurde 2 fajne piosenki od Gochy mi w słuchawce leciały, no ino które? a może mi się śniły że fajne :D
Zdjątek kilka:
Janiol na starcie, tak jak było wiadomo => pierwsze podejście najgorsze było :)

Gocha kroczy pod górkę

Wielka Czantoria i pierwszy popas

Taki widoczek :)

Na szlaku ;]

Taki inny widoczek :D

Ekipa w komplecie

I takie coś innego :)

Tak jak pisałem, jedna część Beskidy była chyba zamglona ... na szczęście nie nasza :D

Zachód słońca przed Stożkiem

Schronisko przy Stożku i 2gi i ostatni popas :)

...

Było najlepiej :)))))
Kategoria Góry
bujaka bujaka piwny Bujakuf :D
-
DST
74.99km
-
Teren
18.40km
-
Czas
04:13
-
VAVG
17.78km/h
-
VMAX
58.56km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 listopada 2014 | dodano: 02.11.2014
na sam start zaległe: Brynów - Ligota - Piotrowice - Ligota - Brynów => 6,55km tzw no nic mądrego nie wymyślę :P

no i dziś:
Brynów - Ligota - Akademiki - Jamna - Reta - gdzieś tam :D - Mokre - Bujaków - Ornontowice - Orzesze - Mokre - gdzieś tam 2x :D - coś w Mikołowie - Reta - Akdemiki - Ligota - Brynów => 68,44km




Cóż by tu na szybko napisać, na szybko bo za 35 minut mam pociąg do gór :D
Ustawka o 10,30 z Gochą, Filipem i debiutancko z Alanem. Wyjazd opóźniony o sztukę chmielu, w przewie sztuka chmielu i ponoć maliny => nie wiem nie załapałem się :D Poza tym gites, dzięki Alanowi tempo maga piknikowe :)
Cała droga troszkę nudnawa ale singiel przed punktem widokowym mhmmm bajeczny! :)
Powrót był planowany przez Chudów no ale Alan miał stan przedzawałowy i wybraliśmy opcja Alan pociągiem z Orzesza :D Pociąg nam uciekł no ale kolega A. stwierdził że niecałe 2.5h poczeka :D tak przy okazji opłaciło się bo za free przejechał :D
Ja natomiast z Siostrą i Filipem night bikingiem po ćmoku do domku :) Wyszło jak zawsze w deche :))


no i dziś:
Brynów - Ligota - Akademiki - Jamna - Reta - gdzieś tam :D - Mokre - Bujaków - Ornontowice - Orzesze - Mokre - gdzieś tam 2x :D - coś w Mikołowie - Reta - Akdemiki - Ligota - Brynów => 68,44km




Cóż by tu na szybko napisać, na szybko bo za 35 minut mam pociąg do gór :D
Ustawka o 10,30 z Gochą, Filipem i debiutancko z Alanem. Wyjazd opóźniony o sztukę chmielu, w przewie sztuka chmielu i ponoć maliny => nie wiem nie załapałem się :D Poza tym gites, dzięki Alanowi tempo maga piknikowe :)
Cała droga troszkę nudnawa ale singiel przed punktem widokowym mhmmm bajeczny! :)
Powrót był planowany przez Chudów no ale Alan miał stan przedzawałowy i wybraliśmy opcja Alan pociągiem z Orzesza :D Pociąg nam uciekł no ale kolega A. stwierdził że niecałe 2.5h poczeka :D tak przy okazji opłaciło się bo za free przejechał :D
Ja natomiast z Siostrą i Filipem night bikingiem po ćmoku do domku :) Wyszło jak zawsze w deche :))

Kategoria Rower
ognicho piknikowe
-
DST
4.40km
-
Teren
3.30km
-
Aktywność Chodzenie
Niedziela, 26 października 2014 | dodano: 26.10.2014
Trasa: Piotrowice PKP - okolice - Starganiec :D
Ognicho kończące sezon piknikowy :D Miał być powrót z buta no ale Zientasowym autem z podwózką do domu nie pogardziłem :D
przygotówka

ekipa w komplecie

...

Janiola dzieło :D

===========================================================
cóż ... :D

Ognicho kończące sezon piknikowy :D Miał być powrót z buta no ale Zientasowym autem z podwózką do domu nie pogardziłem :D
przygotówka

ekipa w komplecie

...

Janiola dzieło :D

===========================================================
cóż ... :D

Kategoria Z Buta
babcia przy okazji roweru?:>
-
DST
25.60km
-
Teren
3.30km
-
Czas
01:17
-
VAVG
19.95km/h
-
VMAX
37.31km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 21 października 2014 | dodano: 21.10.2014
Tak naprawdę (tytuł) to na odwrót :)
Trasa zaległa: 18.10.2014 => Brynów - Ligota - Piotrowice - Akademiki - Panewniki - Brynów => sprawy babuszkowe ;) => 7,7 km ;]
tzw. sprawy bieżące :) zakończone imprezą na oś którą odczułem dość znacznie na niedzielnej Pszczynie heh :D

I dziś: Trasa: Brynów - Panewniki - Wymysłów - rybaczówka - ul. Owsiana - Akademiki - Piotrowice - Ligota -Brynów => 17,9 km
I kolejne perypetie babki mej :D Ale tym razem niespodziewanie Brynów odwiedza Gocha na kole więc czemu jakiś szybkich klach przed wizytą nie zrobić? Szybki obiad i gibko na rybakówkę na izo. Czasu malutko ale Gocha formę chwyciła ostatnimi czasy :D Ze średnią prawie 23km/h docieramy na miejsce. Klachy i po ćmoku po lesie do swoich miejsc docelowych :) Na bank (u mnie przynajmniej :P) nie ostatni wyjazd bo dość przyjemnie się kręci :)
Siostra hmm może jeszcze kajś pokręci .... chyba że jej psy tą zniewage zobaczą :D

Klasyk z Bomby
http://www.youtube.com/watch?v=bI2p2ecvxEU
Trasa zaległa: 18.10.2014 => Brynów - Ligota - Piotrowice - Akademiki - Panewniki - Brynów => sprawy babuszkowe ;) => 7,7 km ;]
tzw. sprawy bieżące :) zakończone imprezą na oś którą odczułem dość znacznie na niedzielnej Pszczynie heh :D

I dziś: Trasa: Brynów - Panewniki - Wymysłów - rybaczówka - ul. Owsiana - Akademiki - Piotrowice - Ligota -Brynów => 17,9 km
I kolejne perypetie babki mej :D Ale tym razem niespodziewanie Brynów odwiedza Gocha na kole więc czemu jakiś szybkich klach przed wizytą nie zrobić? Szybki obiad i gibko na rybakówkę na izo. Czasu malutko ale Gocha formę chwyciła ostatnimi czasy :D Ze średnią prawie 23km/h docieramy na miejsce. Klachy i po ćmoku po lesie do swoich miejsc docelowych :) Na bank (u mnie przynajmniej :P) nie ostatni wyjazd bo dość przyjemnie się kręci :)
Siostra hmm może jeszcze kajś pokręci .... chyba że jej psy tą zniewage zobaczą :D

Klasyk z Bomby
http://www.youtube.com/watch?v=bI2p2ecvxEU
Kategoria Rower
na obiad - Pszczyna :D
-
DST
59.89km
-
Teren
14.22km
-
Czas
03:08
-
VAVG
19.11km/h
-
VMAX
34.31km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 października 2014 | dodano: 19.10.2014
Trasa: Brynów - Ligota - Akademiki - Zarzecze - Podlesie - Mąkołowiec - Tychy - Żwaków - Studzienice - Jankowice - Pszczyna i okolice - uprzejmość KŚ :P - Piotrowice - oś. Manhattam - Ochojec - pętla brynowska - Brynów
No przecież wiadomo że spóźniony co nie?:D Wczorajsza impreza urodzinowa kumpeli się wymkła spod kontroli i było licho wstać dziś :D Grunt że wszyscy cali heh no i kupa przygód do tego doszła :D. Ok do rzeczy. Start o godzinie 10 się przesunął na 10,30 i ekipa w składzie mła, Ewelina, Asia, Zientas, Adam (se poczekał za piknikami :D) i Karol rusza na podbój Pszczyny. Trasa j/w bez komplikacji z postojem a jak! :D bar Tychy Żwaków :D W Pszczynie kupeeee ludzi, parę "kółeczek", obiados i na pociąg, czemu nie wracaliśmy kołami hmmm chyba nikomu się nie chciało po prostu :D 12 zeta wbitka do zapchanego cuga z Wisły, wysiadka w Piotrowicach, myjnia i ....... jutro do pracy ;)
Podziękował ;]
kabanostre śniadanie w trasie .... i jakieś tam Tychy w tle :P

nie da się przejechać obok tego miejsca :D

po drodze górki się pokazały

ponoć najlepszy kebab w okolicy ....

... ale czyż nasz katowicki nie lepszy :P
zdjęcie archiwalne żeby nie było :D

b/k

bestia po kąpaniu :)

i niebo pod domem bestii :))

Za tydzień ognisko, o frekwencję się nie martwię bo już dużo osób mi się zapowiedziało, oby pogoda dopisała. A no i na wszystkich świętych w górki z buta :) Ambitnie idziemy :D
A no o śmiechu bym zapomniał :)

No przecież wiadomo że spóźniony co nie?:D Wczorajsza impreza urodzinowa kumpeli się wymkła spod kontroli i było licho wstać dziś :D Grunt że wszyscy cali heh no i kupa przygód do tego doszła :D. Ok do rzeczy. Start o godzinie 10 się przesunął na 10,30 i ekipa w składzie mła, Ewelina, Asia, Zientas, Adam (se poczekał za piknikami :D) i Karol rusza na podbój Pszczyny. Trasa j/w bez komplikacji z postojem a jak! :D bar Tychy Żwaków :D W Pszczynie kupeeee ludzi, parę "kółeczek", obiados i na pociąg, czemu nie wracaliśmy kołami hmmm chyba nikomu się nie chciało po prostu :D 12 zeta wbitka do zapchanego cuga z Wisły, wysiadka w Piotrowicach, myjnia i ....... jutro do pracy ;)
Podziękował ;]
kabanostre śniadanie w trasie .... i jakieś tam Tychy w tle :P

nie da się przejechać obok tego miejsca :D

po drodze górki się pokazały

ponoć najlepszy kebab w okolicy ....

... ale czyż nasz katowicki nie lepszy :P
zdjęcie archiwalne żeby nie było :D

b/k

bestia po kąpaniu :)

i niebo pod domem bestii :))

Za tydzień ognisko, o frekwencję się nie martwię bo już dużo osób mi się zapowiedziało, oby pogoda dopisała. A no i na wszystkich świętych w górki z buta :) Ambitnie idziemy :D
A no o śmiechu bym zapomniał :)

Kategoria Rower
Dywianiaste Lasy Murckowskie :)
-
DST
34.26km
-
Teren
8.98km
-
Czas
01:38
-
VAVG
20.98km/h
-
VMAX
49.81km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 października 2014 | dodano: 15.10.2014
Sorka Filip kradnę tytuł :P Plany były marne no ale dzień urlopu nie może być zmarnowany więc cokolwiek robię :)
Aż dziw bierze że pierwszy raz w tym sezonie tam kręcę ...
No nic wyjazd bezsensu, z sensem było jedynie podjazd na klachy do "Sis" :D
Trochę przez durną grypę, trochę w z nudów, nogi kręcić się już chyba nie chcą, i błoto i kaszel i .... i zima idzie i w ogóle ....

Trasa: Brynów - Ligota - Ochojec -Murcki - rez. "Lasy Murckowskie" - staw "Przyrwa (Ławecki Potok) - Giszowiec - rybaczówka - Ocho .. a zresztą Ziołowa 43 :D - Ochojec - pętla brynowska - Brynów
Jesień kurna jesień :(Aż dziw bierze że pierwszy raz w tym sezonie tam kręcę ...
No nic wyjazd bezsensu, z sensem było jedynie podjazd na klachy do "Sis" :D
Trochę przez durną grypę, trochę w z nudów, nogi kręcić się już chyba nie chcą, i błoto i kaszel i .... i zima idzie i w ogóle ....

Trasa: Brynów - Ligota - Ochojec -Murcki - rez. "Lasy Murckowskie" - staw "Przyrwa (Ławecki Potok) - Giszowiec - rybaczówka - Ocho .. a zresztą Ziołowa 43 :D - Ochojec - pętla brynowska - Brynów

...

staw Wesoła i Kosztof... niby prosto ale i tak szlak straciłem :P

i marudził będe i kropka!! :D
śmiecha? :P
z dedykacją :P, no chyba że orzechy po drodze :D

Kategoria Rower
Dziećkowice
-
DST
76.41km
-
Teren
6.23km
-
Czas
03:50
-
VAVG
19.93km/h
-
VMAX
50.28km/h
-
Sprzęt Krossiwo
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 11 października 2014 | dodano: 11.10.2014
Trasa: Brynów - pętla brynowska - Muchowiec - KFC :D - staw "Upadowy" - Janów - Janów Miejski - Mysłowice - Brzęczkowice - Brzezinka - Autostrada :D - Dziećkowice - Jaworzno Jeleń - zbiornik Dziećkowice - Dziećkowice - Kosztowy - Brzezinka - Brzęczkowice - Mysłowice - Janów Miejski - Janów - staw "Upadowy" - KFC :D - Muchowiec - pętla brynowska - Ligota - Piotrowice - Ligota - Brynów
Taki trip jaki weekend czyli w dechę :) Chyba najlepszy weekend ever :) w czwartek spacer + koło, w piątek Ojców dziś to! jadziem z koksem :D Ustawka z Siostrao 10.00 wróć => skoro nikt się nie zgłosił na forum to o ok godzinę opóźniamy start żeby pochytać sprawy bieżące, pętla brynowska, klachy i ruszamy pierw na śniadanie do raju na ziemi :D a następnie do celu czyli zbiornika Dziećkowice. Gocha dziś mimo swoich tak 32 lat (czy coś koło tego :P) dała super rade :) W stronę hmm tam :D kręcimy spokojnie, no postoję ino w celu sprawdzenia trasy na necie ale bez większego błądzenia się obyło ;)
I właśnie wychowany na Brynowie pod moim oknem Arek Milik kopie bramkę mistrzom świata :D
Piknik nad zalewem >>durne glony :D<< i mega piknikowy powrót z obiadem w KFC i milionem postoi :D. Żegnamy się na pętli, Gocha w stronę domu a ja jeszcze do babuszki w sprawie awarii pralki ... niegroźnej na całe szczęście :)) słowem wsio idealnie ;]
małe co-nieco ....

Gocha na celu z kozakiem :D znalezionym gdzieś w centrum :D
Izo z dedykacją do pana Z. :D

Siema Heniu :D dawaj bułkę :D

duże co-nieco :P

Dzisiejszy śmiech zawdzięczamy Gośce :D nic więcej nie napisze bo w dziób w poniedziałek dostane :P

Taki trip jaki weekend czyli w dechę :) Chyba najlepszy weekend ever :) w czwartek spacer + koło, w piątek Ojców dziś to! jadziem z koksem :D Ustawka z Siostra
I właśnie wychowany na Brynowie pod moim oknem Arek Milik kopie bramkę mistrzom świata :D
Piknik nad zalewem >>durne glony :D<< i mega piknikowy powrót z obiadem w KFC i milionem postoi :D. Żegnamy się na pętli, Gocha w stronę domu a ja jeszcze do babuszki w sprawie awarii pralki ... niegroźnej na całe szczęście :)) słowem wsio idealnie ;]
małe co-nieco ....

Gocha na celu z kozakiem :D znalezionym gdzieś w centrum :D
Izo z dedykacją do pana Z. :D

Siema Heniu :D dawaj bułkę :D

duże co-nieco :P

Dzisiejszy śmiech zawdzięczamy Gośce :D nic więcej nie napisze bo w dziób w poniedziałek dostane :P

Kategoria Rower