Kiczora (761m) + Jastrzębica (758m n.p.m.)
-
DST
13.25km
-
Kalorie 1270kcal
-
Aktywność Wędrówka
Poniedziałek, 26 lutego 2024 | dodano: 26.02.2024

W czwartek załatwianie spraw istotnych, w piątek padało, ale na weekend los zgotował nam fantastyczną (jak na luty oczywiście) pogodę (. ❛ ᴗ ❛.)
W sobotę nie było mowy o wyspaniu się (przyjechali panowie od mebli podłączyć LED-y), to zapukałem do Siostry z zapytaniem czy nie ma ochoty na poranny spacer. Ani Gocha, ani tym bardziej powiatłka nie miałem nic przeciwko (✷‿✷) :D

No to takie oto coś przespacerowaliśmy - fajnie (◍•ᴗ•◍)❤


Później wizyta w OBI i w Biedronce i leżing. Też trzeba heh ;). W dodatku w wersji praktycznie bezalkoholowej - została bowiem podjęta decyzja że jutro z rana ruszamy w górki ʘ‿ʘ. "Cześfym" trzeba być było ;)
=============
Niedzielny poranek mega spokojny, bo i czas wstania dobry (chwilę przed godziną 8:00), ponadto byliśmy spakowani i przygotowani z prowiantem ... no i nie było opcji żeby transport nam uciekł :D
Siedemdziesiąt minut jazdy (z jednym postojem) i meldujemy się w miejscowości Świnna nieopodal Żywca. Tamże klimatyczny(?) parking ... przy cmentarzu => grunt że pusty i darmowy heh 〜(꒪꒳꒪)〜
Rozpakowanie, zmiana obuwia i po chwili asfaltu meldujemy się w lesie. I do góry ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ. Całkiem fajnie nabieraliśmy wysokości, pojawiły się widoczki, termicznie też spoko, i tak doszliśmy do ... dylematu. Nasz szlak żółty odbijał sobie spokojnie w prawo, ale była jeszcze opcja zejścia z niego i zobaczenia jakiegoś krzyża z widokiem. Nie powiem, ślisko i stromo do góry, ale się opłaciło ʘ‿ʘ. Był chyba najlepszy punkt wycieczki ◉‿◉. Po tościku i w dół. I to był chyba najgorszy odcinek wycieczki xD. Koleżanka z pracy która wychowała się w Ślemieniu (10km za Świnną) mówi, że to jest już tam plaga. A co? Quady i motokrosy ತ_ʖತ. Trzeba było omijać szlak (pieszy!!!), albo i przed nim (nimi) uciekać. Może by nie zabili, ale na pewno by ochlapali błotem (ꏿ﹏ꏿ;)
Debili nie sieją, a my dalej ślizgaliśmy się do przodu. Drugi tytułowy szczyt osiągnięty i w dół. Był plan na 16km, ale ponownie dzięki uprzejmości w Stravy znalazłem skrót, a zarazem ucieczkę z tego
Co jak co, to odpocząłem (. ❛ ᴗ ❛.). Magda chyba też, choć dziś wstać nie mogła ;) => nadrobimy zaległości kondycyjne, bo wiosna idzie (☞^o^) ☞ (✿^‿^)

A jeszcze przed tym miłym dniem ... "Fotkuf" milion :P
Na miejscu => Kropka przy cmentarzu, ale choć zostawiliśmy ją z sympatycznym widoczkiem ;]

Odcinek leśny nudnawy ...

... to ino fotka ekipy wyjazdowej ^_^


No tak :DDDDDDDDDD
Pierwsze widoczki :)

Nabieramy wysokości ...

... i kolejny cmentarz :D

Im bliżej Boga tym lepiej? xD
A tu mamy nasz (niespodziewany) najwyższy punkt wycieczki ...


... jakie to polskie? XD
Widoczki za to genialne - tu na przykład na drzewo ...


... i na mnie :P

Na zejściu, na nerwy :DDD

Tia ...

... nie krępujcie się ತ_ತ

Ehhhhh
Szczyt Jastrzębicy za to godny ...


... i ten widoczek mhmmm ^_^

To w dół => rowerowym ...

... raczej nie polecam xD


No to ucieczka do ...

... (BTW: a tam byliśmy) ...

... Przyłękowa ʘ‿ʘ

Nawodnienie ...

... kitku ...

... i wiosna (. ❛ ᴗ ❛.)


I do auta i do domku przez Żywiec:

Trochę dłużej wracaliśmy przez stłuczki, ale i tak bez tragedii. Na drodze również bez tragedii ;). Także fajnie ;)))
Jeszcze szlak ...

... i do następnego ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
===============
Oooooo, tak ʘ‿ʘ

Kategoria Góry
komentarze
Mazia | 12:08 wtorek, 27 lutego 2024 | linkuj
No niezła ślizgawka, można było zażyć kąpieli błotnych :D
Trollking | 00:59 wtorek, 27 lutego 2024 | linkuj
Wycieczka fajna, nawet quadebile jej chyba nie popsuli :) Choć ja bym oczywiście wolał tam wspólny wypad na dwóch kółkach :)
A co najbardziej cieszy? Oczywiście Marshall! :)
Komentuj
A co najbardziej cieszy? Oczywiście Marshall! :)