Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

DPD 24/2026

  • DST 27.98km
  • Czas 01:24
  • VAVG 19.99km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 maja 2026 | dodano: 06.05.2026


Sucharek na początek 🤪 

😁😁😁😁 

============ 
Jak się wczoraj okazało, dobrze zrobiłem że jechałem autem, bo bym z roboty wrócił chyba wieczorem xD. Może nie było tak tragicznie jak z poniższym Intercity ... 

... ale po pożarze trawy na nasypie za Podlesiem (dawać ten deszcz!!!) i awarii urządzeń sterowania ruchem było dość średnio 🥴 


Średnio mi się też chciało kręcić, ale ryzykować i brać ewentualnego żetona jeszcze bardziej mi się nie chciało więc ... 

... dokładnie :DDDDDDDD 

Rano kolejny niechciej, ale ruszyłem i pierw zobaczyłem jak się prezentuje nowa lampka na kierownicy ... 

... potem praktycznie nic nie widziałem ... 



... a przed samą pracą zobaczyłem moją ostatnią poranno-pociągową opcję dojazdu do pracy czyli Kraków ;] 


Skoro ją widziałem, to znaczy że byłem o czasie, i po ośmiu godzinach ruszałem w te fajniejsze miejsce => czyli do domku 🥰. Jak rano przez Nowy Nikisz to powrót przez Giszowiec. Plecak cały zapchany ciuchami, a do tego zawinięty w nich tablet na jutrzejszy całodniowy teren służbowy 🫩. Nie lubię z nim jeździć. Chodzić zresztą też nie :D 😅 

Wiatr niestety zdecydowanie w pyszczek ... 

... i tylko czekałem na las 🤗 

Późnej to już klasyczne wykorzystanie Ochojca i do bazy przez "główne" Piotrowice 🫡 

Jutro niszczymy podeszwy, koła mają pauzę 😛 

=================== 
Coś w tym jest :D 



Kategoria Rower

Transport medyczny (Bytom) + 1000km/2026r.

  • DST 46.88km
  • Czas 02:23
  • VAVG 19.67km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 maja 2026 | dodano: 05.05.2026


Po piątkowym kręceniu w planach była przerwa => 3x DPD + ta w większości leśna wycieczka miały mi wystarczyć do kolejnego dojazdu do roboty 🫡 

W sobotę więc sklepy plus spacer z Magdą po lesie (11,5km), a w niedzielę spacer (14,8km) już samemu ;]. Padło na Mikołów (+ lasy oczywiście), gdzie to trafiłem pierwszego w tym roku boćka 😊. Fajnie 🙃 

Nogi nie powiem w co mi wchodziły na końcówce heh 😉

=========== 
Dziś dostałem jednak informację od Szwagra, że zapomniał do szpitala zabrać pewnych istotnych rzeczy. Szczegóły takie ;). No to autem w nieznane, albo rowerem w dawno nie odwiedzane 🙃. Opcja numer dwa trochę bardziej mi podeszła bo nie lubię jeździć po mieście 😛. A do tego stać w korkach heh :P 

Wyjazd chwilę po 16:30 i z GPS na uszach na Bytom. Do Batorego oczywiście nie słuchałem nawigacji bo kręciła niemiłosiernie i bez sensu. Późnej zresztą też 😅. Jakbym sprawdził, że mam przejechać Łagiewnicką to bym poleciał z pamięci xD. Co pozwiedzałem jednak to moje 😁. Średnio fajne było ino przejście pod torami na Hajdukach - takie mało sympatyczne i zimne. A trasa po raz kolejny w obie strony w krótkich spodenkach i bezrękawniku :)))


Przed recepcją chwila rozmowy z Piotrkiem i trzeba było wracać, bo oczywiście ciągle nie mam lampki. Jutro będzie - a dziś wziąłem ino do plecaka czołówkę górską w razie "W" 😋 

Żeby coś tam chociaż opętlić, to wiedziałem, że muszę wrócić przez Żabie Doły 🐸. Pierw na nawigacji, a potem już z pamięci. Nawet udało mi się trafić na tą ścieżkę w lesie co omija wertepy. Chorzów Stary bezproblemowo i już byłem myślami w domu więc trafiła się atrakcja w postaci małej dziewczynki która sobie skręciła (w Parku Śląskim) bezpośrednio przede mną. Oj jakieś przeczucie miałem 😬. Jak się do niej zbliżałem, to już przestałem pedałować i zacząłem ją obserwować. Dzięki temu udało się wyhamować do zera i tylko się (bez upadku) dotknąć uff. Po upewnienia się że wszystko oki pojechałem już przez okolice Stadionu Śląskiego żeby nie kusić losu, bo ludzi trochę było. Wybrałem przejazd przez Osiedle Tysiąclecia 🥴. Po chwili zwątpiłem (bo też klasyczna wuchta wiary) więc wróciłem w okolice Żyrafy i już bez kombinowania przez ul. Wiśniową, Pukowca i Brynów do bazy. Czyli całościowo o tak ;] 


To jeszcze jakieś fotki: 












No i przegapiłem pierwszy tysiąc w tym roku. Może będzie następny ;)) 


Dziś (znaczy w sumie to jutro) pojechałem do pracy autem bo się nazbierało i sklepów i odbioru paczek ☺️. A jutro to się zobaczy, bo śmierdzi terenem służbowym w czwartek lub piątek. Poza tym, to jakieś deszcze zaczynają się kręcić nad krajem. I dobrze - sucho jak diabli jest!! 🫡 

=================== 
BTW: 

Tak rób 😁 


Kategoria Rower

Strata + kolejna eskorta 🫡

  • DST 53.56km
  • Czas 02:54
  • VAVG 18.47km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 maja 2026 | dodano: 01.05.2026



No i w sumie to plan się udał/udaje heh. Gnaty po leżeniu jednak trochę bolały, to po późnym śniadaniu postanowiłem ruszyć się choć trochę. Oczywiście lokalnie ;). Żona została ze swoim bratem na domostwie, a ja do lasu 🤗. Miłe złego początki 🫩 

Pierw jednak Mandarynki 🦆 na Akademikach => tu jeszcze niewyraźne :P 

I w lesie 🫡. Latarka jeszcze na kierownicy ... 

... a tu (oczywiście zorientowałem się później) już jej nie ma 🫩 

Straganiec 

A na bogatszych Piotrowicach wizualny zonk 🤯 

Nawrotka i kibel ehhh. Korzenie, wertepy, omijanie ludzi i wyszło, że gdzieś mi wyskoczyła z uchwytu 😬 

Szukanie po swoim śladzie i jedyne co znalazłem to odstraszacz na dziki 😥 

To jeszcze Ślepiotka ... 

... i Mandarynki (z bliska, ale z innego miejsca) i na obiad 🫡. Nie ma mandarynki oczywiście heh ;) 


Po obiedzie misja numer dwa czyli odstawić Szwagra na DDR-kę na Nowy Nikiszowiec 🫡. A że chciał po lasach to oki 😁. Ponownie na Owsianą, później na Kokociniec, Brynów, okolice A-4, Park Kościuszki i prosto ... do Kijowa 🤨. Ogrom w wschodnich sąsiadów, zmęczonych wojną sobie odpoczywał na Trzech Stawach 🤨 

Piotrek na Sosnowiec, a ja klasycznie przez D3S i okolice Libero do bazy. To jeszcze ino fotki i podsumowane 👌 





Wiało (co widać powyżej) ale fajnie spędzony dzień. Jestem ino 110zł w plecy pfff. I szkoda średniej, która była niezła jak na grunty, ale została zniszczona totalnie przez szukanie zguby. Kij z tym 😊. Trudno ;) 

=========== 
Plan na resztę majówki jest taki, jak poniżej 😁 


Zobaczymy co mi z tego wyjdzie bo pogoda ma być sztos!! 


Kategoria Rower

DPD 23/2026

  • DST 29.08km
  • Czas 01:29
  • VAVG 19.60km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 kwietnia 2026 | dodano: 30.04.2026


A w zasadzie to w 50% WITAM-y :). Zanim jednak wróciliśmy (po mojej pracy) za Szwagrem na Piotrowice, to trzeba było do niej (🫩) rano dojechać 😛 

Warunki? 

Strasznie mało komfortowe 😁 

Przygotowałem się jednak i do wczorajszego ubioru dołożyłem bezrękawnik, ale taki mój normalny (polarowy - ten na upały 😁), a nie ten na prąd ;). Reszta bez historii, zamarznąć nie zamarzłem i dojechałem z wykorzystaniem (jak widać poniżej) całego Velo i ul. Szopienickiej ;] 


Powrót już w ciepełku xD

Piotrek czekał pod szlabanem, szybkie przywitanie, chwila rozmowy i w drogę 😊. Wróciliśmy sobie przez Nowy Nikisz, górny parking na D3S, Velo, Drewutnie (gdzie nastąpił szybki postój na fotki) ... 





... Ochojec i po szybkich zakupach rura do bazy 😎. Szwagier nocuje, to może się coś pobaluję ;))) 

==================== 
Co do podsumowania to kwiecień był aktywny! :) 
DPD środa miał na imię, a w poniedziałki się odpoczywa heh 😁 

Rowerowo wpadło 323km na które złożyło się 10x DPD i raz do kitku 😻 
Mapka ;] 

Butnie słabo ale człowiek się lenił weekendami :P 


================ 
Plan na majówkę też jest z resztą leniwy :PPPPPPPPP 


Dokładnie 😁 


Kategoria Rower

DPD 22/2026

  • DST 28.20km
  • Czas 01:21
  • VAVG 20.89km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 kwietnia 2026 | dodano: 29.04.2026


Dziś na WITAM być może mała złodziejka naszych cebulek hiacyntowych z kwietnika xD. Nad Ślepiotką hasają przynajmniej dwie takowe więc pewny być nie mogę joł ;)) 

========= 
Miał być przymrozek i był ... 

... miałem nie kręcić => to pokręciłem heh 😁 

Rano przez zakaz przy ciągle remontowanej D3S oraz okolice Upadowego. Powrót przez Nowy Nikisz. W sumie bez przygód ino (zebrać mi się nie chciało) z lekką gonitwą rano ;). Komfort termiczny zdecydowanie lepszy popołudniu (10°C), no ale te chmurki poranne zrobiły robotę 🥰 





Popołudniowe trochę gorsze, ale też sympatyczne 😊. I na powrocie trochę wiało, ale bardziej mi to pomagało joł 😛 




============= 
Jutro też rower bo tym razem będę wracał w towarzystwie :). Szkoda że z rana zapowiadają ... przymrozek XDDDD 

Super 🥰😁 


Kategoria Rower

DPD 21/2026

  • DST 30.78km
  • Czas 01:32
  • VAVG 20.07km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 kwietnia 2026 | dodano: 28.04.2026


W końcu trochę spokojniejszy okres ;]. No oczywiście oprócz czwartku i terenu służbowego 🚘😁  

Piątek spokojny, w sobotę bardzo sympatyczna i fajna impreza urodzinowa Marzeny (dziękujemy 🥰), w niedzielę regeneracja, a w poniedziałek to wiadomo ;). Wyjątkowo nawet jednak pomyślałem rano o rowerze!! 🧐. Chwilę później zauważyłem w oknie, że sąsiad szyby skrobię => podziękowałem więc :P 

Dziś już na trójkę z plusem to można było się klasycznie (czyli ciepło) ubrać i ruszyć ;). Osyczenie przez własnego kota wynoszonego z klatki schodowej było gratis 😾😛 

Początek klasyczny i już na początku Velo postój na wygrzebanie z plecaka bryli przeciwsłonecznych. O tu: 

 Później (skoro czas był dobry) to przekręciłem przez górny parking, zajechałem na końcówkę D3S ... 

... i przez Zawodzie na Szopienice ;] 

A w pracy kolejne przeszkadzania kierowcom, tym razem na DTŚ-ce sesese 👺☺️ 


A o klasycznej godzinie piętnastej do domku :). Tym razem przez Giszowiec, dukty asfaltowe i gruntowe, źródła Kłodnicy, DK-81 i Ligotę ... prawie do bazy 🙃. Prawie, bo jeszcze musiałem podjechać do warzywniaka po kapustę kiszoną oraz ich firmową do obiadu 😋. Strava oczywiście kupowała ze mną xD. Cieplutko => +14°C i taki klimat na powrocie 🥰 




Telefon w domu do restartu bo mega dziwnie (w zasadzie to jego połówka 😂) się na powrocie zachowywał/a ... 

... a średnia to i tak klasycznie z licznika ;) 

Jutro rano ponoć przymrozek to pewnie o rowerze pomyślimy w piątek wróć w czwartek 🤭

=============== 

Dokładnie :D 


Kategoria Rower

DPD 20/2026

  • DST 32.24km
  • Czas 01:37
  • VAVG 19.94km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 22 kwietnia 2026 | dodano: 22.04.2026


Raz w tygodniu do pracy pokręcić wypada 😊. Do tego, jutro całodniowy teren służbowy, ale geneza jest w sumie inna 🚆 🫩 

W poniedziałek ledwo zdążyłem do pracy, bo przepuszczaliśmy w Katowicach Intercity. Wrócić było mi dane z Katowic już autobusem, bo ... trzeba było przepuścić spóźnione Intercity w Szopienicach. Wczoraj rano "przepuszczałem" jedno Intercity w Piotrowicach i dwa w Katowicach. W pracy zameldowałem się o godzinie 06:59:40 😬. A wracałem opcją autobus za tramwaj, tramwaj + autobus => bo się popsuły urządzenia sterowania ruchem 🫡. Gruba akcja, a tu szczegóły. Rower jest jednak pewniejszy od PKP ostatnio 😅 

Poranek i rura w zimno 🥶 heh. O tej porze w łóżku zapewne byłoby zdecydowanie cieplej i lepiej :P 


Dziś przez Górny Muchowiec i wyjątkowo wzdłuż stawu "Łąka" ... 

... Zawodzie, ale z dołożeniem Burowca 😎. Bo był czas :P 

Po pracy ponownie misja na Brynów, bo trzeba było i pomóc rodzicom w wyborze nowego lekarza rodzinnego (no nie pomogłem bo nie choruje), i zobaczyć co tam w nowym telefonie piszczy. Jakiś brak karty SIM czy coś? 

Pierw jednak ... w korek xD. To uciekłem sobie przez okolice Upadowego, następnie D3S, ul. Zgrzebnioka, Park Kościuszki i melduję się na Brynowie ... 

... gdzie trzeba było tylko wyłączyć tryb cichy, wytłumaczyć że z kartą jest wszystko w porządku (drugiej nie widzi bo jej nie ma) i po dłuższej chwili rozmowy wrócić ... przez korki na chatę 😁 


Jutro od rana teren służbowy, a o 16:00 dentysta. Kontrolnie ino ... ale pewnie z całym portfelem nie wyjdę 😂. A w piątek to się zobaczy 😉

=============== 

Kwietnia to też dotyczy :P 


Kategoria Rower

Nakarmić kitku ino 😊

  • DST 9.44km
  • Czas 00:30
  • VAVG 18.88km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 19 kwietnia 2026 | dodano: 19.04.2026

Wczoraj spacerek z buta na 15,5km do kota ... 

... a dziś rano na szybko na rowerku 😇 

Koniec misji 😇😁 


Kategoria Rower

DPD 19/2026

  • DST 28.52km
  • Czas 01:23
  • VAVG 20.62km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 16 kwietnia 2026 | dodano: 16.04.2026




Pchłopodobne powitałki, ale do oryginału w sumie nie wiele im brakuje ;). Do mojego porannego nastoju również ;)))  

Pobudka (z gatunku tych cięższych heh) i rowerek. Nie padało, było nawet względnie ciepło (drugi z rzędu wyjazd w obie strony z rękawiczkami bez palców) to dojazd bez kombinowania przez całą Velostradę ;]. Czas był dobry, to zahaczyłem sobie o środek Nikiszowca gdzie fotka w trybie 0.5 ... 

... i w tym normalnym ;]

Ładnie się zaczyna robić 😊 


Następnie ośmiogodzinny przerywnik na pracę biurową ... i kolejne denerwowanie kierowców powolną jazdą inwentaryzacyjną "na kogucie" 😛 


I do domku już w ciepełku 🤩. Osiemnaście kresek powyżej zera spowodowało, że polar wylądował w plecaku. Jeszcze trochę i kask będę musiał z szafy ściągnąć i kurz zdmuchnąć heh.

Powrót miał być z grubsza po swoim porannym śladzie, ale wywiało mnie do lasu ...

... czyli przez Giszowiec i Ochojec ;] 

Ślepiotka jednak ładniejsza 🥰 




Dobre DPD => pogoda super, a wyczyszczony napęd i dopompowane opony ino dopełniły przyjemności 🫠. Mogłoby ino nie być tego przerywnika pomiędzy godziną 07:00 a 15:00 ;)))

==================== 
Jutro pociąg => trzeba się wyrobić ze wszystkim i od 18:00 zobaczyć na żywo mecz Katowic z Lublinem 😊 
Oby ino nie było opóźnień na kolei 🤞  
 

A na sobotę coś rowerowego się szykuje, ale jeszcze nie mam potwierdzenia ;] 


Kategoria Rower

DPD 18/2026

  • DST 30.61km
  • Czas 01:30
  • VAVG 20.41km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 15 kwietnia 2026 | dodano: 15.04.2026


Pewnie jedno z ostatnich zdjęć w tym tunelu :). Nowy (dłuższy) prezent się przyjmuje i raczej z tym się pożegnamy 🐱 

Rowerem do pracy miałem jechać już wczoraj, ale rano zostałem zastopowany przez pogodynki. Miało padać, to pojechałem autem. Finalnie trochę ino pokropiło w okolicach Giszowca i tyle 🫩. Popołudniu pogoda na rower była wybitna więc postanowiłem spróbować jutro!

Znaczy dziś 😇 => rano jeszcze kontrola pogody i wyszło mi, że będzie bezdeszczowo... więc całą drogę jechałem w delikatnej mżawce 😏. Klasyk 👌 

A trasa wiodła przez Zawodzie, bo musiałem zrobić dokumentację fotograficzną DDR-ki na DK-86. Korzystam ino z jej kawałka, ale skoro i tak robię służbowo jej przegląd, to może ktoś się nad tym czymś pochyli? ;) 




========= 
Przez cały dzień utrzymywała się temperatura na poziomie około dyszki, do tego cos tam jeszcze z nieba leciało, no to powrót jak najbardziej asfaltowy. Szopienice, Nikisz, Gisz, Velostrada, DK-81 i od zadka strony na Zadole ;]. Absolutnie nic do opisania się nie działo 🫠

To ino pociągi 😛 




Jutro raczej też rower bo uwaga, uwaga => ma nie padać. No (chyba) zobaczymy ;))))

==================== 

Dokładnie Reks i bardziej zmęczony heh 🤣 


Kategoria Rower