Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

DPD 25/2023

  • DST 29.15km
  • Czas 01:26
  • VAVG 20.34km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 maja 2023 | dodano: 08.05.2023


Tak, wiem ;). W poniedziałki (a przynajmniej w w moim przypadku) się nie jeździ heh :P 

Pojechać na małego gluta miałem w planach wczoraj rano, ale odezwał się do mnie kumpel z propozycją pobiegania po pomarańczowej mączce ... więc plany zmieniłem :). Ponad cztery kilometry przebiegłem ... i oczywiście wróciłem "z tarczą", gdyż mecz zakończył się wynikiem 6-1, 6-3 :) 

Przetestowałem przy okazji (debiutancko) zimowy prezent od Magdy: 

Łilkinson sprawdza się wyśmienicie :)
Po meczu było jeszcze piwko i klachy i ... było pojeżdżone :P

===========
Wczoraj podczas grania trochę zmarzłem, ale bankowo nie tak bardzo jak dziś na kole. Temperatura jak widać ... 

... (lub nie :P) na poziomie pięciu kresek powyżej zera ಠ⁠ω⁠ಠ. Gorzej że wiało i nawet słonko nie pomagało ಠ⁠ಗ⁠ಠ. A pisałem że jak już wieje rano to przeważnie w plecy? EEEEEE, dziś niestety kierunek był odwrotny, to po prostu dokulałem się do roboty cykając po drodze ino jedną fotkę bzu i stawu: 


Po pracy było już jakieś 11°C, ale za to wiatr silniejszy! Ino że tym razem bardziej po plecach gwizdał ʘ⁠‿⁠ʘ. Dziwny był to dzień pod tym względem xD 

(BTW: pociągi też dziwne jakieś xDDD) 


A skoro rano jechałem przez Zawodzie, to powrót przez Nowy Nikisz, gdzie jeszcze sentymentalnie sobie w pracy tą ulicę powspominaliśmy heh ;)


Kosmetyczne zmiany normalnie :P


Poza tym to nudy i ino cyferki na liczniku się mi zmieniły ◉⁠‿⁠◉ 


Malutka akcja miała ino miejsce dopiero przy końcu. Kąsek za tym miejscem ... 

... chyba po raz pierwszy w tym roku zostałem otitany xD. Nic złego nie zrobiłem (telefon już był w kurtce, a ja znajdowałem się na drodze głównej), ino się grzecznie (boczkiem, boczkiem) przemieszczałem na początek kolejki ┐⁠(⁠ ⁠∵⁠ ⁠)⁠┌. Pani albo się nie spodobało że ona stoi a ja jadę, albo nie skumała że ulica Brynowska (przechodząca w Kościuszki) ma status drogi powiatowej => więc mogę se nią jechać :P. A kij więc z panią (tak z małej) i z pani gestykulacjami :PPP 

Reszta to już ino przez Ligotę do bazy ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 

==========
Jutro też ma piździć rano to pociąg ...


... w czwartek teren służbowy, a o środzie i piątku pomyślę ;] 
Fajnie że już połowa planu "DPD" za mną 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 a ... 


... Tarzan miał/ma trochę racji heh ;) 

Ten zresztą też ... 

... :DDDDDDD 


Kategoria Rower

DPD 24/2023

  • DST 30.85km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.34km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 maja 2023 | dodano: 05.05.2023



Ja dziś byłem w sumie Wyspiański, ale tak na 85% ʘ⁠‿⁠ʘ. Na całe szczęście, zaplanowałem poranne kręcenie do roboty i wtedy miałem okazję dobić te brakujące 15% ;] 
Płynne ogarnięcie się, i ruszyłem z domu chwile wcześniej niż zwykle. Kot zaczął poranne harce więc ... uciekłem ... coby przypadkiem nie oberwać od (urlopującej się) Magdy kapciem skierowanym w stronę Pchły :PPP 

Czas był dobry, to na Ligocie postanowiłem pokręcić swoim starym śladem DPD jak jeszcze mieszkałem u rodziców :). Miło, tak dla odmiany :))





Niemiło było jednak na skrzyżowaniach, bo ino na Załęskiej przejechałem na zielonym, a reszta ... taka sama jak poniżej xD 

Czas się za każdym takowym postojem kurczył, więc już bez zdjęć melduje się w robocie coś około godziny 06:54. Jednak nie musiałem jakoś specjalne kombinować ino zdążyłem klasycznie przez Zawodzie :) 

Jak wyjeżdżałem było 5*C, w robocie już niecałe osiem, a po ośmiu godzinach pracy uderzyło we mnie OSIEM...naście - w sumie to szanuje :P. Szanuje też ogólnie prace po majówce => w czwartek był poniedziałek, a dziś w piątek ... piątek. Tak, tak powinno (bez zmian pensji) pozostać :PP

========= 
Głównym planem powrotnym była kontrola czy drogowcy dotrzymali obietnicy i otwarli DDR-kę na moście na Szopienickiej

Dojazd na miejsce mało płynny (bo się korkowało mega), ale jakoś się zajechało, i pierw radość bo wuchta rowerzystów jechała z Giszowca ... a potem ... śmiech xD 

Tu (już po drugiej stronie) widać wyraźniej xD 

Hahaha, taaaaa a na yyy chodniku(?) sami rowerzyści xD 

Przejechałem więc i do lasu ... 

... a potem przez okolice Libero na pociągi ;⁠) 

Tak, tam przyjeżdżały Koleje Śląskie heh. Wiosna, wiosna ... wiosna ah to Ty (⁠.⁠ ⁠❛⁠ ⁠ᴗ⁠ ⁠❛⁠.⁠)

=========================
Weekend ponownie czas zacząć :)



Tak, ma :DDD


Kategoria Rower

Zamek (Pilcza) Smoleń + jaskinie + skałki + ognisko i grill

  • DST 12.05km
  • Kalorie 1159kcal
  • Aktywność Wędrówka
Środa, 3 maja 2023 | dodano: 04.05.2023


Cóż, miało być sprzątane ... a było grillowane :D 

Dobry jest!!! :P 

=========
Następnego dnia, po ostatnim ognisku (z Marcinem i Agnieszką) był już samotny (czyli oczywiście dwuosobowy :P) grill na granicy katowickich dzielnic Piotrowice i Ochojec 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。

Tak, to Ślepiotka ^⁠_⁠^ 

Tak, to nie są marchewki :PP 

Dobre było, a o pewniej prośbie od "kolegi" (xD) który tam też przebywał nie wspomnę xD. O rozkopanej dolinie Ślepiotki również ಠ⁠﹏⁠ಠ 

Wczorajszy dzień?  No cóż ¯⁠⁠\_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ :P 

Leżing i filming ... bo rano kierowanie => to powinno być zakazane w majówkę, ale choć pewnie kot był zadowolony z takiego obrotu sprawy heh :D 

Do konsensusu. Plan na tą wycieczkę urodził się chyba ze trzy tygodnie temu, było ino czekać na pogodę. Wcześniejsze planowanie musiało się jednak odbyć, zwłaszcza że trzeba było zabrać osoby z docelowo ... pięciu domostw. Finalnie pogoda była niezła, a wykruszyło się ino jedno gospodarstwo :P. Gocha? Kwiatek pragnie przekazać że %^&%^%@@!^€€ i coś tam jeszcze, ale ma jakoś sama na Katowice przyjechać i szczegóły wyjaśnić :DDD. Nie wnikam, ale chyba była mowa o czymś na rozpędzenie :D 

============
Ustawka pod zamkiem o 11:00 (trochę ponad godzina jazdy), pierwsze auto z Sosnowca, drugie z Katowic ʘ⁠‿⁠ʘ. Te drugie było mega zadowolone, bo wiedziało że wróci nim kobieta :D. Podziękowania jeszcze raz dla Marzeny za możliwość delikatnego chmielu przy ogniu (⁠✷⁠‿⁠✷⁠). I tam o czymś w drodze powrotnej w sumie też :DDD 

Obie ekipy na miejscu meldują się z akademickim kwadransem obsuwy, i mogliśmy ruszyć na pierwszy cel wycieczki czyli zamek Pilcza w Smoleniu ʘ⁠‿⁠ʘ. Mega fajny - 12zł/os wejście (wg mnie uczciwa cena), dycha za magnes na lodówkę (też spoko), i ino stan kibli niszczył mega pozytywne wrażenie ಠ⁠ಗ⁠ಠ 

Czyli o takie wrażenie (⁠◍⁠•⁠ᴗ⁠•⁠◍⁠): 



Cosik z baszty ʘ⁠‿⁠ʘ 





Później już na poszukiwania miejsca na popas - jak widać ... głodomorów pełno :P 


Tamten rejon wydawał się spoko ... 

... no i był <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 

Była ciemna jaskinia ... 

... były skałki ... 

... (tak, wiało :P) ... 

... ale było też wręcz idealnie miejsce na ognisko więc nawrót (części ekipy) po auta, w których to zostały sprawy obiadowe :P 


Szybki transport butny (+ samochodowy) na bliższy parking => autopauze widać na mapce (w górnej części, pośrodku) poniżej ... 
... i jazda ze zbieraniem patyków i robienia ognia ◉⁠‿⁠◉

Ponownie było smaczne, i ino wspinacze obok nam troszkę przeszkadzali, ale ino troszkę ;) 



Brakło ¯⁠\⁠(⁠◉⁠‿⁠◉⁠)⁠/⁠¯

Był też oczywiście czas wolny :P 







A w czasie kiedy "robiły" się ziemniaki, miałem chwilę sam na sam z Magdą. Piękna wiosna na jurze krakowsko-częstochowskiej ʘ⁠‿⁠ʘ 


Lilianka też jak widać doceniła 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 


Na koniec nasz parking (tam byliśmy, tu siedzę :D) ... 

... (my jednak musieliśmy :P) ...

... a dzięki uprzejmości Pani Kierownicy (:P) jeszcze została zahaczona Róża Wiatrów - odwiedzona całkiem niedawno rowerowo <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 



I do baz (przy pięknym, lecz oślepiającym zachodzie słońca) się myć ... bo rano (u nas przynajmniej ja :D) do roboty ಠ⁠ω⁠ಠ

BTW: no ja też się nie myliłem :P 

============
Dziś (choć pisząc to, to jutro) jeszcze pociąg, ale jutro (czyli finalnie pojutrze) celuje we wiadome ...
 

... moją ścieżką rowerową oczywiście ;)


Kategoria Z Buta

Długo wyczekiwane ◉⁠‿⁠◉

  • DST 10.26km
  • Kalorie 983kcal
  • Aktywność Chodzenie
Niedziela, 30 kwietnia 2023 | dodano: 01.05.2023
Uczestnicy



Może nie rowerowo, ale bardzo fajnie spędzony dzień ʘ⁠‿⁠ʘ. Na pierwsze tegoroczne ognisko wybraliśmy opcje butną, bo ziemniaki bez chmielu smakują trochę dziwnie :D. Taki spacerek więc się odbył <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 


I foteczki (⁠ㆁ⁠ω⁠ㆁ⁠): 







Było tu100 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜, a na koniec podziękowania dla Agnieszki od Diobła za podwózke. Kierowca autobusu chyba też się spieszył na grilla ... bo przyjechał 2 minuty przed czasem xD 

============ 
Nadrobione (⁠☆⁠▽⁠☆⁠), a dziś ... nadganiamy :P
 


======== 
Rowerowo miesiąc zamykam wynikiem 330km na takiej (no plus ta pustynia i zamek na jurze) mapce 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 

Butnie? ... bez komentarza ...

... ತ⁠_⁠ತ 

Kto by się jednak przejmował ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ :PPP 


Kategoria Z Buta

DPD 23/2023

  • DST 30.33km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.00km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 28 kwietnia 2023 | dodano: 28.04.2023



Po weekendzie było, a zresztą za dużo było żeby pisać :P. Teren służbowy oczywiście też był ... nawet dwukrotnie :PP. Były też odwiedziny u rodziców, i w końcu naprawiłem (znaczy mechanik naprawił ^⁠_⁠^) otwieranie szyby w Kropce. Zalatanie kompletne więc heh. 



A jeszcze po skończonym wczorajszym terenie (na Zawodziu), trafiła mnie zagwozdka. Legalnie przeszedłem na pociąg czy nielegalnie? 

XDDDDDDDDD 

============= 
Jedyna szansa na kręcenie była dzisiaj i ją wykorzystałem :). Chęci takie 3/10, pogoda takie 6/10, temperatura 2/10 ಠ⁠﹏⁠ಠ => trzeba było zaś gacie termoaktywne i rękawiczki długopalczaste wyciągać :P.

Na plus bankowo fakt, że zaczyna się robić coraz bardziej zielono. Pod chatą już ładnie ... 

... a potem to (klasyk) nie wiem ... bo jak zwykle mało co widziałem :PP 

Rześkość jednak widziałem i czułem :D 


Czas miałem niezły, to znalazła się też chwila na postój na Trzech Stawach przy takim oto czymś: 

Czekam na propozycje co to może być xD. Ma rogi - to wiem(y) heh :)

Rano przez Zawodzie, to po pracy ... też :). Z zahaczeniem o mięsny w celu zakupu dobrego wusztu. Na ewentualne grille czy ogniska (zobaczymy jak będzie z pogodą trzeciego maja) ... 

... trzeba być przygotowanym ;) 

To (no bez tego pół litra - wiadomo :P) się dokupi :DDDDD

A poza tym, to zrobiłem sobie na D3S postój na zmianę gripów (fajne są ʘ⁠‿⁠ʘ) ... 

... no i wiało ಠ⁠ ⁠೧⁠ ⁠ಠ 

Finalnie jechało się jednak spoko, choć nie zmieściłem wszystkich ciuchów z rana do plecaka i miałem saunę na plecach :P. Cóż, trzeba się przyzwyczajać ... upały coraz bliżej 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜 

A jutro deszcze niespokojne więc szykują się zajęcia domowe w dwuosobowym składzie :). Puchaty ogonek do pary gratis :)))

=================
Majówkę (z wolnym wtorkiem) czas zacząć :))))


Dokładnie ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ :P


Kategoria Rower

Towarzyskie roztrenowanie ⟵⁠(⁠๑⁠¯⁠◡⁠¯⁠๑⁠)

  • DST 16.59km
  • VMAX 18.65km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 kwietnia 2023 | dodano: 23.04.2023


Ehhh, i zaś mam sama w domu zostać? O⁠_⁠o. No nic się nie zrobi ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ => roztrenować się trzeba było :P  Zwłaszcza że po śniadanku w takowej postaci ... 


... i zobaczeniu półtorej filmu na netflixie ... gnaty zaczynały mnie boleć xD. A skoro i tak byliśmy umówieni z Diobłem i z Agnieszką to Magdę pod pachę i jazda na spotkanie :P 

Finalnie wykręciliśmy takie oto trochę ponad półglucie ... 

... ale całkiem sympatyczne ^⁠_⁠^ 

Pogadali co mieli i każda para w swoją stronę ʘ⁠‿⁠ʘ.

Nasz szlak na fotkach wyglądał o tak <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠>: 





============= 
Weekend pięknie rowerowo, a jutro od nowa do interesu ...

... xD


Kategoria Rower

Żelazko ... a i jeszcze pustynia i zamek 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜

  • DST 77.35km
  • Czas 03:58
  • VAVG 19.50km/h
  • VMAX 55.76km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 kwietnia 2023 | dodano: 22.04.2023


Oj sobota i człowiek by brał przykład z kota >>joł, joł<< :D. Umówiony jednak byłem, pobudka przed godziną 07:00 rano ...

... dłuższa chwila rozmowy z Magdą która to wróciła z nocnej zmiany, śniadanie, i poprzez zgarnięcie Łukasza na Brynowie jazda na pociąg na Załęże ᕙ⁠ ⁠(⁠°⁠ ⁠~⁠ ⁠°⁠ ⁠~⁠). Czas ponownie był delikatnie ograniczony, to zamiast jechać lub wracać na rowerach, wybraliśmy opcje leniwą za tam trochę ponad 30zł (w tym 2x 5zł za rower) w obie strony ^⁠_⁠^. Cenowo fajnie, godzina jazdy i ino trochę tłoczno było :PPPP 


Na miejscu tylko szybka organizacja i rura na zaplanowaną przez kolegę pętlę 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。. Pierwsza część była paska, druga pagórkowata, ale finalnie i udało się zdążyć na założony pociąg o 15:20 i trochę liznąć jury krakowsko-częstochowskiej <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠>. Były i mega spokojne wioski (ruch samochodowy praktycznie nie istniał), i trochę ruchliwych dróg krajowych, ale i grunty, kamienie, trochę błota i widoki (⁠☆⁠▽⁠☆⁠). Jak ktoś nie był w tych rejonach to polecam! My tam wracamy za półtorej tygodnia na misję ognisko, ale z rowerami też jeszcze bankowo odwiedzimy ;) 

PO RAZ KOLEJNE PODZIĘKOWANIA DLA ŁUKASZA BO NIE DOŚĆ ŻE WYMYŚLIŁ TEN SZLAK, TO JESZCZE PROWADZIŁ (⁠✷⁠‿⁠✷⁠)

Trasa główna: 

Trasa dojazdowa na PKP: 


I FOTKI 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 
Dojazd i powrót sobie odpuszczę, a tu już początek wycieczki właściwej ^⁠_⁠^ 


Nudno ale szybko ... 

... fajnie ... ale szybko :PPP  


No nie spodziewaliśmy się takiego szlaku ʘ⁠‿⁠ʘ 

Po ponad godzinie meldujemy się na pierwszym celu czyli Róży Wiatrów ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ
 



Później jazda taka oto nową atrakcją (⁠☉⁠。⁠☉⁠)⁠! 

Moje jedyne zdjęcie z Łukasza telefonu heh ;) 

Drugi postój nawadniający (pierwszy był w lesie) w takich oto klimatach ◉⁠‿⁠◉
 

I dalej <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 


Cel numer dwa => punkt widokowy Dąbrówka z dołu ... 

... i po durnym (kamienistym) podjeździe z góry :P 


Kąsek spokojnego asfaltu w trybie góra-dół ...
 


... i meldujemy się na miejscu tytułowym (⁠◍⁠•⁠ᴗ⁠•⁠◍⁠) 

Nic szczególnego, ale Łukaszowi się nazwa podobała :D 

Jeszcze jakieś skałki ... 

... miejsce ostatniego Pitt -Stopu ... 

... i zamek Ogrodzieniec ʘ⁠‿⁠ʘ 

Na koniec poezja ... mazana xD 


I już pod domkiem ^⁠_⁠^
 


============= 
Reszta dnia to już ino głupoty :P 


A po zakupach ... 

... :PPPPPP 


Kategoria Rower

DPD 22/2023

  • DST 30.63km
  • Czas 01:29
  • VAVG 20.65km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 21 kwietnia 2023 | dodano: 21.04.2023


Coś długo nic nie pisałem :P. Deszcze niespokojne były? => no były, teren służbowy był? => no był, Kropka dostała pozwolenie na roczną jazdę po ulicach? => dostała, piwnica ogarnięta coby rower Magdy nie stał na bombkach choinkowych? => zrobione ... 

... koło do centrowania oddane? => tak. A DPD było? => no nie ¯⁠\⁠_⁠(⁠⊙⁠_⁠ʖ⁠⊙⁠)⁠_⁠/⁠¯. Trzeba było to więc naprawić przy piątku <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 

=============
Wczoraj wieczorem jeszcze szybkie sprawdzenie prognozy i zapadła ostateczna decyzja o porannej jeździe ʘ⁠‿⁠ʘ. Miało nie padać (to się sprawdziło w obie strony), a rano być w granicach 8°C. Termoaktywności wyprane i schowane, komin i rękawiczki długopalczate też ... i mogłem sobie ... elegancko zmarznąć xD. Pogodynki się pomyliły, ale ja je poprawiłem i wszystko się zgadza ... 

... :PPPPPP 

Na trasie przez D3S i Nowy Nikiszowiec główną rolę odgrywało jednak słonko :). Tęskniłem ^⁠_⁠^ 




Po pracy natomiast pierwszą misją były ponownie zakupy wędliniarskie ʘ⁠‿⁠ʘ. Po nich przez Bagno i Zawodzie pojechałem tym razem na Ochojec. W pracy odezwał się do mnie serwis rowerowy, z informacją, że koło miało jakiś strzał i nie da się go porządnie wycentrować ;/. Z tym rowerem zaczyna się robić podobna akcja jak ta w kraju xD: 


Na całe szczęście było mega wiosenne i jechało się komfortowo ^⁠_⁠^. Możliwe że nawet trochę za ciepło, ale ja tam wolę się spocić (pralka działa :P) aniżeli (z rana) zmarznąć :P. Dodatkowo trochę pomagał wiatr, a i chmurki były godne 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜 

Dojechałem (w mega fajnym tempie) na serwis, a tam mała(?) niespodzianka. Ile mogli te koło wyprostować, to wyprostowali - a że nie byli zadowoleni ... to usługa gratis. Szanuje xD. Jest i tak o niebo lepiej niż było, a co zrobimy dalej ... pokażą testy ;) 

Z Ochojca wracałem więc tak ... 

... a w domu chwyt wyglądał o tak ...

... i tak był do wymiany ... a to ją ( znaczy go?) ino po prostu trochę przyśpieszy ;). W sumie też szanuje ^⁠_⁠^

============
Jutro Jura z Łukaszem, w niedzielę trochę spokojności (choć być może odbędą się testy roweru Magdy ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯), w poniedziałek 
teren służbowy, we wtorek do pracy autem w końcu te otwieranie szyby naprawić więc najbliższe DPD ... możliwe dopiero w środę ¯⁠\⁠_⁠ʘ⁠‿⁠ʘ⁠_⁠/⁠¯. I tak nadrobiłem ;) 

============
A to dlatego właśnie trzeba kręcić :PPPP


Bycie "FIT" to już nie na mój wiek :D 


Kategoria Rower

Dziewczyny na start ʘ⁠‿⁠ʘ

  • DST 20.92km
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 kwietnia 2023 | dodano: 16.04.2023


No jeszcze mi rowerzystki w tym domu potrzeba pfff. Kto mi miskę napełni się pytam??? ¯⁠\⁠_⁠ಠ⁠_⁠ಠ⁠_⁠/⁠¯ 

=========
Co do genezy, to po wczorajszym tripie Łukasz napisał mi że Marzena chce ruszyć sezon rowerowy i się pyta czy Magda by też się nie odpaliła 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。. Jakby było ognisko, to decyzja by była natychmiastowa, a tak to ... z decyzją wstrzymałem/wstrzymaliśmy się do rana :P

Rano wyszło że eM rusza!! Ino musiałem z tym jej nowym kołem coś poogarniać (⁠●⁠_⁠_⁠●⁠). Niecałe półtorej godziny dłubania i wyszło że jest jednak gorszy spec od rowerów ode mnie :D. Chapeau bas ... czy tam szapoba xDDD. 

Państwo O. wyjechali wcześniej, a myśmy na spokojnie (przez Ochojec) sobie dojechali na miejsce spotkania czyli giszowiecką Rybaczówke ^⁠_⁠^. Średniej nikt nie pilnował, ja patrzyłem na las, a Magda na swoje scentrowane przednie koło :D. Się ogarnie :P. 

Po (jak zawsze) sympatycznym spotkaniu my przez Brynów na bazę, a Łukasz z Marzeną na chwilę na Wesołą ◉⁠‿⁠◉. Tempo super (średnia coś koło 11km/h :D), Magda zadowolona, i ino przez ostatnie kilometry przypominała mi co będę jej masował wieczorem :D. Się ogarnie ;) 

Ale to wieczorem, a póki co ... TRASA: 


I FOTKI ^⁠_⁠^ 
Nowa maszyna między nogami (⁠ノ⁠◕⁠ヮ⁠◕⁠)⁠ノ 

Dojazd ... 

... i na celu <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 

Kiiiiitku (⁠◍⁠•⁠ᴗ⁠•⁠◍⁠)⁠❤ :P 


Z naszego powrotu ◉⁠‿⁠◉ 


Czosnek niedźwiedzi na "Źródłach Kłodnicy" rośnie jak na drożdżach ^⁠_⁠^ 

I Brynów 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 ... 

(Ehhhh)

... i pociągi 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 

A na koniec nagroda ^⁠_⁠^ 

============== 
A jutro do roboty xD 


To mnie motywuje :D 

I bankowo (bo deszcze niespokojne i w poniedziałki się nie kreci :P) pociągiem => to mnie demotywuje xDDD
 

I do następnego <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 


Kategoria Rower

Geopark Zabrze

  • DST 64.90km
  • Czas 03:32
  • VAVG 18.37km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 kwietnia 2023 | dodano: 15.04.2023


Kolejny weekend, a oni dawno nikaj nie byli razem? Hmmm ... dziwne /⁠ᐠ⁠。⁠ꞈ⁠。⁠ᐟ\ 

Na dzisiejsze kręcenie z Łukaszem umówiliśmy się już (wstępnie) w drugi dzień świąt, więc wczorajsze DPD mogłem sobie odpuścić => i tak całą noc padało to było mokro. Nie lubić :P

Poranek (a raczej ponocek xD) zacząłem dziś o mega nieludzkiej porze, ale nic się nie dało zrobić ;). Magda miała do roboty na ranną zmianę, a że z komunikacją miejską w sobotę w okolicach godziny 04:30 nie ma za kolorowo, to trzeba było Kropkować do Sosnowca. Przy okazji na powrocie odblaskowy pan upewnił się czy umyłem zęby i mam świeży oddech xD. Umyłem :P 

Jak widać na powyższym zdjęciu było chwilę przed godziną szóstą, a umówiony na Panewnikach byłem o 08:00. Dało to spokojny czas na śniadanko, wyjątkowo kawę i ogarniecie się ʘ⁠‿⁠ʘ. 

Wyjazd tak wczesny, bo jednak po południu miała się skasztanić pogoda, a cel wycieczki podsunął mi mój kolega z pracy tym oto wpisem :]. Wszystko ustalone, lekka obsuwa ze strony kolegi, wyjazd z domu chwila przed godziną 08:00 i rura na spotkanie ᕦ⁠⊙⁠෴⁠⊙⁠ᕤ 

Nawierzchnie tak jak pokażę w relacji foto ... yyy zróżnicowane heh ;). Pojeździliśmy po Rudzie Śląskiej (a fuj), Zabrzu, chyba trochę Bytomia dziabnęliśmy, a później to już dzięki nawigacji (to mapa pokaże) przejechaliśmy przez Świętochłowice oraz przez Chorzów Batory ... gdzie to nastąpił szybki telefon z pozdrowieniami dla Diobła <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠>. Na koniec to ino na szybkości przez las na piwo i myjnie ... i do kitków. Na więcej czasu nie było ... ale chyba też trochę chęci ;) 

Trasa: 


Fotki: 
Miejsce spotkania ^⁠_⁠^ 

Człowiek myślał że RŚ się zmienia ... 

... ale nie ಠ⁠﹏⁠ಠ 



Dobrze że choć Łukasz zobaczył sklep na popas i popit 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜 


Później średnio ... 

... najgorzej (proszę nie regulować odbiorników xD) ... 

... i najlepiej <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 


Pitt-Stop w takich warunkach ... 


... jeszcze widok (konie + Zabrze) ... 

... i na miejscu 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 


Fajnie, ale bez szału => to wracamy :P 

Ciuchcie ... 

... duża zapalniczka :P ... 

Fajne chmurki ... 

... durny odcinek (szkoda transferu :P) ... 

... i kolejne fajne chmurki :P 


A tu już Lipiny => dziękuję że mam i telefon i rower :D 

Fajna ścieżka przed Świętochłowicami ... 

... a tu już szybki transfer na lasy brynowskie ◉⁠‿⁠◉ 


A na koniec myjnia => kurde, coraz szybciej te impulsy za 2zł idą ... 

... ale choć opony umyte ^⁠_⁠^ 

Podziękował serdecznie za towarzystwo i nawigacje ;) Do kolejnego? ;) 

============
A co do jutra ... to jakieś plany? 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。 

Tak Łukasz, my wiemy ;)


Kategoria Rower