Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

Jezioro Rybnickie

  • DST 96.18km
  • Czas 04:53
  • VAVG 19.70km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 sierpnia 2026 | dodano: 02.08.2026


Powitałka spontaniczna ... tak samo jak ten wyjazd heh 😛 

No nie miałem planów na rano 🫡. Ewentualnie (żeby żona cokolwiek odespała po nocnej zmianie) glut, no ale kolega Diobeł zagadał o coś więcej ;). No to dobra => w końcu jak to moja teściowa mówi "dwójka to liczba Boża" :)))) 

No to ustawka o 9:00 pod Panoramą ... 

... i finalnie zrobiliśmy takie oto coś 😎 

Pogoda sprzyjała, sympatyczne upały, bardzo dużo odcinków gruntowo-żwirowych i leśnych, ale ciągle miałem czas ograniczony ... bo na wieczór już miałem plany 😬. Czyli w planach był tylko dojazd do Rybnika i powrót pociągiem. 

Opis byłby dłuższy, ale znowu mnie wywaliło z BeeSa i zrobię tylko skrót, bo mam już dość pfff 😡. Miał być powrót pociągiem, ale na całe szczęście udało się zrobić całą trasę z kolegą 😊. Na Jamnie tylko pożegnalne piwko i każdy w swoją stronę 😊. Dzień uważam za mega udany, a wiatr .... ssie 😜 

Fotki: 
















Podziękował ślicznie 🥰. Samemu by mi się nie chciało ;) 

============ 
Jeszcze coś dla maruderów 😂. Za chwilę będzie już normalnie 😛 



Kategoria Rower

DPD 38/2026

  • DST 28.62km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.74km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 lipca 2026 | dodano: 30.07.2026


Ponad dwa tygodnie bez kręcenia do pracy => tosz to szok 😛. Było jednak co robić, bo miesiące wakacyjne to głównie (bo jak widać powyżej były też psie kilometry 😎) służbowe bieganie po mieście ;]. Pogoda też zresztą była yyy różna: 






Najważniejsze jednak, że udało się podczas wydłużonego weekendu podreptać trochę (niecałe 40km) po Kazimierzu Dolnym i okolicach :) 







Wąwozy, sady i widoczki zdecydowanie polecam. Samego miasta nie :P. Miał być o tym osobny wpis ... ale mi się nie chciało pisać. I dalej mi się nie chce :PPP 

====================== 
Wracamy do wpisu 😎. Wczoraj w terenie, dziś rano pełen chęci ... 

... mogłem pojechać do biura heh xD. 

Trasa przez D3S i okolice Upadowego, ale tym razem nie przez ulicę Porcelanową, tylko starym śladem wzdłuż rurociągu i Kolonię Amandy 😎. Do tego dwie atrakcję => czyli spacer z rowerem przez dworzec w Ligocie ("moje" przejście zamknęli dla ruchu pieszego podobno 🤣🤣🤣 tylko na dziewięć tygodni) ... 

... i w końcu spokojny przejazd z Wilhelminy na Szopienice. Tu też przez dwa lata (z jedną zimową przerwą) stawiają wiadukt od nowa 😎. Najważniejsze jednak, że ponoć ma cały czas być utrzymany ruch pieszy. A to mi wystarcza, bo autem i tak rzadko jeżdżę do roboty :))) 


Powrót już w pełnym słońcu tym razem przez NIkiszowiec i całe Velo. Temperatura bomba, nawet do 37°C w słonku dochodziło 😊. Chwilo trwaj ♨️☺️ 




Dziś jeszcze na europejski mecz na Nową Bukową, a jutro znowu w teren służbowy. Tak dla odmiany ;))) 

================== 
Motywujące, no nie powiem :DDDDDD
 🤪 


Kategoria Rower

Na piwko na Straganiec 🔆

  • DST 22.69km
  • Czas 01:11
  • VAVG 19.17km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 lipca 2026 | dodano: 17.07.2026


Ładna pogoda 🥰. Trzeba było więc ją wykorzystać (bo miałem wolne półtorej godzinki) na jakąś przejażdżkę. Korzenie, kamienie, lasy i o dziwo (😅) bez tłumów. Pogoda zrobiła swoje heh.  

Celem była hmm? Konsumpcja dziwnego czegoś na jeziorku Starganiec xD. Przy okazji zahaczyłem jeszcze o Halembę i Mikołów Jamnę 😎 



Warunki niezłe ... 

... aż mi się prawie bezrękawnik spocił 😁 


Do domku na obiad, i wizyta z kolegą Zientasem w Parku Zadole na prezentacji pewnej drużyny 👌 



Było fajnie i nie widziałem niedociągnięć 😅 

🤣🤣🤣🤣🤣 

Dzień na plus. Upały nie odchodźcie 🥺 

Może się ochłodzić ale po naszym krótkim urlopie 😛😉 


Kategoria Rower

DPD 37/2026 ☔️🌩

  • DST 30.97km
  • Czas 01:31
  • VAVG 20.42km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 lipca 2026 | dodano: 14.07.2026


Odpocząłem/odpoczęliśmy znaczy się 😛. Nie to, żebym nie odliczał do przyszłotygodniowego długiego weekendu. Co to, to zdecydowanie NIE :))) 

Jedyna większa aktywność fizyczna (na zewnątrz) odbyła się tylko w niedzielę, gdzie zrobiłem sobie samotny spacerek :). Taki na tam trochę ponad 11km ;]. Główne info z niego? W końcu będzie się dało przejść na drugą stronę Brynowa (most na ulicy Dobrego Urobku) bez nadrabiania kilosów. Zdecydowanie tęskniłem :)))) 

Przyjść i posiedzieć na leżaczku u Ojca na ogródku jak znalazł 😉 


=============== 
Początek (poniżej) w sumie prawdziwy. Pogodynki prognozowały uczciwie!! XD 

Białe chmury rano, południu to już nie wiadomo, a dopiero od godziny 17:00-18:00 te czarne => te niebezpieczne 😬. Rano już było widomo, że nic nie było widomo xD 

Miałem taki mętlik w głowie, że do roboty pojechałem przez Ochojec i Giszowiec. Raz w roku mi się przypomni, że tak też można 😅. Szybciutko poszło => może się jeszcze skuszę tak pojechać w tym roku heh. 


Czas miałem mega dobry, to pojechałem jeszcze na małą pętelkę zobaczyć jak idzie budowa nowego przystanku kolejowego "Szopienice Morawa". Kolejnego mega zbędnego, że dodam 🙄 


W ciągu dniówki radary były mega spokojne, ale o 14:00 się zaczęło. Duszno, parno i sam znaczy same chmury ehhh 🥺 


Burza na całego, grzmoty, ulewa i wiedziałem, że o 15:00 nie wyjdę 🫩. Brakło może z kwadransa żeby uciec. 


Wyjechałem o 15:25 gdzie już się 🤏 uspokoiło i pierw rowerek wodny, potem postój na przystanku, następnie pod drzewem, w okolicach A4 ... 

... i skoro już i tak byłem cały mokry to do bazy przez D3S i Ligotę. 

Pod domem czyszczenie roweru chusteczkami, bo oczywiście wczoraj umyłem podłogi na chacie 😇 XD x2 

Mogłem jeszcze okna machnąć to byłoby komplet 😅 

Po powrocie na chatę musiałem się trochę ogrzać, przebrać, powiesić mokre ciuchy do wyschnięcia i do sklepu. Dzięki pogodo pff 🥰 


Jutro się okaże, bo w czwartek teren służbowy z domu xD x3 

=================== 
I ciągle odliczam\y heh 😛 



Kategoria Rower

DPD 36/2026

  • DST 28.53km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.68km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 lipca 2026 | dodano: 09.07.2026


No witam heh 🐰 

Dobrze że wczoraj nie jechałem rowerem do pracy, bo bym wrócił cały mokry. Konkretna była burza 🫨. Pod wieczór kolejna, a w nocy ino dość mocno popadało 🌧. Rano jednak stwierdziłem, że da się spokojnie jechać. Zimno ino było 🥶 bo jakieś 13-14°C. No i bonus w postaci chłodnego wiatru prosto w pyszczek heh. Dziś przez Górny Muchowiec gdzie było tylko trochę mokro i dało się spokojnie przejechać przez Sztauwajery 😎 

Pomiędzy Zawodziem a Szopienicami było troszkę 🤏 gorzej 😁  

Środek ulicy był mój 😁 

Powrót ... 

.... przez Nowy Nikisz i Velo, bo miałem tablet na plecach 😛 

Wnioski? Tak, jutro w teren xD 

==================== 

Wręcz ideolo :DDDDD 


Kategoria Rower

DPD 35/2026 + służbowo po Katowicach

  • DST 51.92km
  • Czas 02:35
  • VAVG 20.10km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 3 lipca 2026 | dodano: 03.07.2026


Znowu się zrobił zalatany okres 🥴. Dobrze że u kota bez zmian xD 😴😁. U mnie jednak to poniżej 👽 


============= 
Wczoraj ponownie teren służbowy, który to, dał mi bardziej w kość aniżeli ten wtorkowy. Choć było parę stopni mniej na termometrze :O. Otwarte przestrzenie, z jednej strony tory kolejowe, z drugiej zabudowa jednorodzinna, to dychłem dopiero w autobusie na Brynowie Starej Ligocie 🫩 


No tak :DDDD 

Dziś już miał być chłodniejszy poranek i taki był. Jakieś 16°C, zaczęło wiać, a chmury robiły się coraz gęstsze.

Pojechałem klasycznie przez D3S ... 

... i Zawodzie, a na końcu postanowiłem przetestować "ser szwajcarski" po remoncie. Ma tu być zastępcza trasa dla m.in. autobusów w czasie zamknięcia na około dwa lata mostu na ulicy Lwowskiej. Oj, będzie się działo, ale chociaż asfalcik pierwsza klasa ^_^ 




W pracy przerywnik ... na rower 😁. Trzeba było coś sprawdzić i na Brynowie i w Centrum a na rowerze najszybciej. Skusiłem się, i ruszyłem chwile po tym, jak przestało delikatnie padać 🫠 

Pierwsza z misji mega gładko poszła, a przed samą drugą ... delikatna akcja. Otóż musiałem pojechać i zobaczyć coś na katowickim rynku. Zrobiłem to, ale ... po spotkaniu z policją xD. Zatrzymali mnie na ul. Jana 😬. Już się lekko wystrzałem, że zauważyli że pod mostem zamiast prowadzić rower (są znaki i poziome i pionowe) to przejechałem ;/. Na całe szczęście była to tylko kontrola trzeźwości więc pograliśmy w zielone i każdy w swoją stronę ;]

Fotka z miejsca wiadomego :))) 


Powrót do Szopienic i następna zabawa. W końcu jak zaczęło wiać w plecy, to tym razem grałem w czerwone xD

Przegrałem zdecydowanie 😅 

Po pracy zrobiło już się cieplej to krótkie spodenki na tyłek i powrót przez klasyczny Nikiszowiec ... 

... całe Velo, Ptasie i Ligotę na ... weekend 🥰. Dobrze, dychnąć trzeba 😊


=============== 
Na rower, do pociągu, obojętne => polecam :DDDDDDDD 


Kategoria Rower

DPD 34/2026

  • DST 29.62km
  • Czas 01:26
  • VAVG 20.67km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 lipca 2026 | dodano: 01.07.2026


Wczoraj w terenie prawie padłem ze śmiechu 😁 
Powitałka prosto z lasu z katowickich Murcek heh ;)))))) 

Poza tym, to wpadło 13km dreptania w słonku ;]. Prawa pachwina tego nie polubiła 😶. Obywatel? A i owszem :)


Przy 36°C też zresztą tragedii nie było 😜 

============ 
Weekend grillowy ... 

... i leniwy, w poniedziałki wiadomo, wczoraj służbowo w terenie, jutro też. Trzeba było więc pokręcić dziś 🙃 
Zagrożenie jedno, ale za to poważne => zapowiadana popołudniowa burza/burze 😬. Stwierdziłem jednak, że zaryzykuje! 

Rano debiutancko w tym roku na krótko => doceniałem heh 


A po pracy rura do domu xD 


Jak rano przez Velo i Szopienicką, to na powrocie to samo 🫡. W końcu przynajmniej nie trzeba zjeżdżać ze ścieżki na jezdnię, a po chwili nazot na nią 🤗 

Udało się wrócić na sucho czyli opłaciło się ryzykować ☺️. Od 17:00 (tak, zmokłem w drodze ze sklepu 😁) dzieje się armagedon pogodowy 😛. Teraz to se może 😛😛😛 

================== 
W czerwcu wpadło 279km 🚴. Cztery razy także oszukałem troszkę system, i mojemu miastu dołożyłem w sumie jakieś 310km do zabawy w Rowerową Stolicę Polski. A niech mają 😛. Żałuje tylko, że coś synchronizacja po 21.06.2026 nie działa i nie mogę wstawić mapki, ale może jak Łukasz kiedyś zerknie to dokleję :). Kolorowo by wyszła, bo było też trochę więcej chodzenia po mieście i innych paściach ;] 


EDIT: działa :) 


Jutro tak jak pisałem - teren, a w piątek (jak nie padnę w międzyczasie) to się pomyśli 🙃 

================= 
I tu się zgodzę :D 


Kategoria Rower

DPD 33/2026 + Wesoła

  • DST 50.94km
  • Czas 02:28
  • VAVG 20.65km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 czerwca 2026 | dodano: 26.06.2026


Jak widać na załączonym powyżej obrazku, nie tylko ja w domu lubię takie temperatury heh 😛 

Dziś rano już +16°C, ale pojechałem (przez Velo i Szopienicką) tak jak wczoraj i przedwczoraj czyli w długich spodniach dresowych. To co najlepsze ❤️🔥 było oczywiście po pracy. Po "a" => weekend, a po "b" => sympatyczne +32°C 🥰 

No nie mogło się to skończyć inaczej niż dokrętką ☺️ 

Pierw na Mysłowice i Bończyk, późnej na jeziorko Bolina na katowickim Janowie, a następnie połączyłem się z porannym śladem po yyy samych kamolach 🫤. Przedłużenie Velo po tym śladzie ma jednak zdecydowanie potencjał! 

Wracać się nie chciało, to przez Giszowiec i ul. Adama na Wesołą. Tamże bez postoju rura ul. Beskidzka, lasem na Podlesie i do domku przez ul. Tunelową i Osiedle Żurawie 😎. Komfort termiczny 100%. Bezrękawnik obecny 😂 

To jeszcze trasa ... 

... i fotki 😇 










Weekend będzie wybitnie nie rowerowy, a w przyszłym tygodniu będzie trzeba gonić tereny służbowe 😬. Ostatnimi trzema dniami jestem jednak usatysfakcjonowany 😊 

================ 
I łapcie (😁) dla ochłody
😅 


Kategoria Rower

DPD 32/2026

  • DST 29.48km
  • Czas 01:28
  • VAVG 20.10km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 czerwca 2026 | dodano: 25.06.2026


Generalnie to dzisiejszy plan nawet nie zakładał przyjazdu do pracy 🤨. W zeszłym tygodniu założyłem sobie wstępnie, że na dziś wezmę urlop i pojadę na coś dłuższego w stylu => dojazd pociągiem i powrót do domu na rowerze. I tak się długo wahałem, że aż wczoraj ... nie było nikogo z kierownictwa coby mi mógł takowy urlop podpisać xD. Los tak chyba chciał, a plan bankowo nie ucieknie i sobie go wykorzystam za jakiś czas ;]. W okolicach Pustyni Błędowskiej to i pewnie ja bym mógł spłonąć :D. Na starość trzeba się szanować przy wysokich temperaturach 🧓😁 

Plany rowerowe na dziś miałem więc dwa => przepłukać na myjni Szkodnika, i po pracy zobaczyć co słychać u rybek i w kwiatkach na Ochojcu ;]. Oba udało się zrealizować 😊 

Rano +12°C, popołudniu równe trzy dychy 🥰. Przygód brak, a z bonusów, to jadąc do pracy skręciłem żeby zobaczyć co słuchać na Grunfeldzie. Budowa osiedla ruszyła na całego i raczej już nigdy nie zobaczę dzikości tego stawu. Jeszcze niech mur sobie zbudują, bo coś nie wierzę w ich obietnice że część będzie ogólnodostepna ;/ 


Także rano przez Górny Muchowiec i Nowy Nikisz, a powrót przez klasyczny Nikisz i Ochojec 👌 

Dowody na to,  że wszystko się udało 🙃







Dziś też akurat się opłacało kręcić, bo popołudniu była awaria na kolei. Podobno zaś urządzenia sterowania ruchem się popsuły. I to w dwóch miejscach 😬

No chyba że powód był inny => 

=> nie wnikam :DDDDDDD

================ 
I tak, latem to jednak jest bezpieczniej 😅 


Kategoria Rower

DPD 31/2026

  • DST 28.69km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.79km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 czerwca 2026 | dodano: 24.06.2026


W końcu zrobiło się milusio 😊 :))

Już wczoraj miałem kręcić do roboty, ale oprócz wizyty u Ojca (to poniżej w sumie trochę prawdziwe xD) ... 

... uzbierało się jeszcze trochę(???) misji pobocznych. Szybciej i wygodniej (no prócz korków oczywiście) było przeluftować Kropkę ;] 

Dziś za to już było można przeluftować Szkodnika 😎. Rano ino musiałem do plecaka dopakować przygotowane wczoraj krótkie spodenki, bo na zewnątrz było +12°C 🥶. Długie spodnie z dresu, bezrękawnik, opaska na uszy pod kask i można było jechać :P. Dziś przez ul. Drozdów (o dziwo miałem zielone) i Górny Muchowiec. Słonko ogrzewało ... ale i trochę przeszkadzało 😉 

Tak mocno waliło po oczach, że aż mózg zaproponował mi jazdę przez Paderewę 🤨. Wnioski? Zamknięte mosty i pięciokrotny postój na czerwonym świetle XD 


W pracy melduję się (przez Zawodzie) jednak z fajnym zapasem czasowym :). Po niej już powrót "na krótko" 🫠. Długie spodnie przydały mi się oczywiście w biurze, bo ludzie bez klimy to żyć nie mogą heh 😛. Na rowerze (w polarowym bezrękawniku) już było komfortowo 🥰 

Na początek oczywiście korek i stwierdziłem, że przejadę przez dworzec i to ominę. Zapomniałem tylko ... że przejścia i przejazdu już tam nie ma 😂 

To przez okolice stawu Upadowego, D3S, Velo, DK-81, okolice Libero i Zadole do bazy. Ludzi jakoś ino mało ;))))) 

Jutro pewnie też rower, choć nie taki, jaki sobie założyłem. O tym jednak jutro ;) 

============= 

Ale na co narzekać??? 🤣🤣🤣 


Kategoria Rower