Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

Chudów do porzygu ...

  • DST 54.08km
  • Teren 22.50km
  • Czas 02:45
  • VAVG 19.67km/h
  • VMAX 38.04km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 czerwca 2014 | dodano: 15.06.2014

No i co by tu napisać ... chyba ino tyle że trzeba się przestać bawić w forum rowerowe ... osoby które chcą pojechać same na PW/fon/fb piszą więc pisanie sam do siebie na forum.org się mija z celem. Dziś do obiecanego przeze mnie Dagmarze wyjazdu na Chudów (bleeee) dołączyli: pizzaman - Janiol, Kasia i Iron. Trasa stała - Filip zanudziłbyś się na śmierć ... Dobry wyjazd, tempo oki, parasole też były ;), powrotny dojazd na Stargol, dojeżdża Gocha chwilka rozmów o dupie marynie i do domu ... a nie jeszcze bro w leśniczówce koło Panoramy ;) Po relaxie misja dom, spowolniona moim nawrotem po rękawiczki do knajpy: ))

Trasa: Brynów - Ligota Akademiki - Mikołów Jamna - Borowa Wieś - Chudów - "Lewiatan" :D - Chudów - Paniowy - Śmiłowice - Reta Śmiłowicka - staw "Starganiec" - Ligota Akademiki - Panewniki-  Ligota Akademiki=> pfff (rękawiczki) - Panewniki - Brynów

dziki zwierz :P

ekipa :))


i oby tak dalej :))

a no i chyba wprowadzę na stałe myk ze śmiesznym śmiechem, oki obrazek na dziś to:


Kategoria Rower

DPD #3 + różności

  • DST 66.00km
  • Teren 13.00km
  • Czas 03:36
  • VAVG 18.33km/h
  • VMAX 46.78km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 czerwca 2014 | dodano: 11.06.2014

Dzień intensywny po 22 zjechałem do domu :)) Na trasę ...


Trasa: Brynów - park Kościuszki - staw "Upadowy" - Szopienice - Janów - Janów Miejski - Janów - staw "Upadowy" - D3S - pętla brynowska - Ligota - Piotrowice - Ligota - Brynów - park Kościuszki - Ochojec - hałda "Murcki" - Giszowiec - park Kościuszki - Brynów



... złóżyły się:
- D-P-"D"
- serwis
- sprawy bieżące na Piotrowicach
- lekki rozruch z możliwym nowym "Piknikiem" Olą

heh z dedykacją dla Filipa nowy tylni but poszedł :D

i standard zaś lekko spóźniony na zachód słońca ...


Pierwsza część przejechana w tempie ponad 20, wieczorna z Olą koło 17 ale nogi coś od rana nie chciały dawać tempa. Szykują się dwa dni "terenu" w robo więc dawały chyba sygnał iż rower raczej trzeba odstawić do soboty ... chociaż nigdy nie mów nigdy ;)
No hałera zaś nie kupiłem bo przecież rozmiaru nie mają a na szukanie kaj indziej czasu nie było, następnym razem :P

miś niszczy system :D


Kategoria Rower

roz(100%anty)rUCH

  • DST 32.00km
  • Teren 9.00km
  • Czas 01:38
  • VAVG 19.59km/h
  • VMAX 37.52km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 8 czerwca 2014 | dodano: 08.06.2014

Takie tam spokojne roztrenowanie. Nic ciekawego się nie działo :) i dobrze:))

baza - kolega - Gocha + młody - kolega - baza.

Trasa: Brynów - D3S - Nikiszowiec - Janów - ośr. Bolina - Giszowiec - pętla brynowska - Brynów

Fotkuf kilka:

kupa ludzi na d3s ....

durna ścieżka Bolina - Gisz ....
durne oznaczenie dziury na drodze niepublicznej ....

i tak jest hałaśliwa ... => znaczy pies :P


------------------------------------
Żartuję było oki :D


Kategoria Rower

Bieru(piknik)niowo

  • DST 82.37km
  • Czas 04:50
  • VAVG 17.04km/h
  • VMAX 32.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 czerwca 2014 | dodano: 08.06.2014
Uczestnicy

No i od czego tu zacząć zważywszy że nie chce mi się pisać :D Jak to gada mój kierownik najlepiej od początku :) Czwatrek w robocie służbowo w terenie - Centrum, w piątek teren - tym razem Panewniki w pizdu spraw bieżących no ale w sobotę piknik!! odpocznę, przecież więcej niż 50km nie wyjdzie więc luzzzzz: )
Nie wyszło ale to standard heh, a więc:
Ekipa: młaaaa, Gosia, Filip i Janiol

Trasa: Brynów - pętla brynowska - Ochojec - Murcki - Lędziny - "Fiat" Tychy - Bieruń - jezioro Łysina - Bieruń - "Fiat" Tychy - Lędziny - ul. Beskidzka - Kostuchna - Podlesie - Zarzecze - staw "Starganiec" - Piotrowice - staw "Starganiec" :D - Ligota Akademiki - Ochojec - pętla brynowska - Brynów

Wyjazd mega w dechę, słonecko dawało czadu, piwko zimne się lało, rozmowy o dupie Marynie czyli standard :) Wyjazd uwieczniony no! tym razem ładnym ogniskiem do którego nawet Filip o dziwo się przyczynił. Gwoździem programu był wg mnie i tak wypad z Dagą ( która dojechała ino na wyżerkę) po kartofle. Tak siostra tak jak ja chce kartofla to kartofla dowiozę :PP, choćby jak w tym przypadku bo się komuś ścigać chciało w ..... kieszeniach :D

FOTKUF KILKA:

cel wycieczki :)

"Hamerla"

książkowe ognisko od paczki po zapałkach. Michał J. jak chciał tak ma :))

kosmiczne kartofle :D



Kategoria Rower

Jezioro Rybnickie

  • DST 130.35km
  • Czas 06:32
  • VAVG 19.95km/h
  • VMAX 38.43km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 czerwca 2014 | dodano: 02.06.2014

Na ostatnim "piknikowym" wypadzie do Wisły narodził się plan jazdy na Rybnik, tydzień zleciał szybko (w sobotę sobie jeszcze pokręciłem na lighcie po Katowicach, ot taki trening) i zanim się obejrzeliśmy nastała niedziela. Zjawiam się o umówionej godzinie na miejscu zbiórki, Filip już czekał, Zientasy spóźnione ale ważny powód był :D - wybaczone. Ekipa prawie kompletna wystarczyło jeszcze po nowego kolegę Dominika pojechać na Chudów - przerwa na izo i dość dobrym tempem do celu wycieczki.

TRASA: Brynów – Ligota - Mikołów Jamna - Borowa Wieś – Paniówki - Chudów - Ornontowice – Szczygłowice – Książenice – Golejów – Grabownia – Ochojec – Stodoły – jezioro rybnickie – Grabownia – Golejów – Książenice – Szczygłowice – Ornontowice – Chudów – Paniowy – Śmiłowice – Reta Śmiłowicka – staw „Starganiec” – Ligota – staw „Starganiec” :D – Ligota - Brynów


Jechało się fajnie, jakieś tam mniejsze kryzysy się trafiały no ale bez tragedii :) Filip dobrze prowadził więc praktycznie bez komplikacji trafiamy nad tamę, gdzie po chwili rozmów, jakimś uzupełnieniu energii rozstajemy się z Zientasem i Eweliną którzy skorzystali z opcji: pociąg z Rybnika, my natomiast po krótkich konsultacjach wracamy tą samą (najkrótszą) drogą  gdyż umówione ognisko na Stargańcu czeka. W drodze powrotnej słońce, deszcz, słońce, deszcz, słońce .. urozmaicenie :) Tempo ok, 2 postoje, leciutki dzwon ot nic ciekawego ;). Około 18.15 żegnamy na Recie Dominika ( dzięki i do kolejnego ;) ) i dobijamy na Stargol gdzie czeka Gośka. Po chwili zjawia się .... Zientas, któremu chyba nogi nie przestały w pociągu nawet pedałować :D i troooszkę dłuższej chwili Sabina i Devil. Ognicho w stylu starych dobrych Bikersowych lat, super, zresztą kto był ten wie :)) Wyjazd na duży plus!

PS1: Gocha dzięki za wuszty bez piachu :D
PS2: qrde zaś rower do prania :D

Fotek kilka:

Elektrownia Rybnik

Ekipa oczami operatora ...

i operator widziany oczami ekipy :)

a na Zamku w Chudowie ludziuf jak mrufkuf ...

(bez tytułu)

jedyna zdjęcie ogniska nadające się do opublikowania :D potem estetyczna masakra :D


Kategoria Rower

Wisła

  • DST 104.30km
  • Teren 37.00km
  • Czas 05:15
  • VAVG 19.87km/h
  • VMAX 38.04km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 25 maja 2014 | dodano: 26.05.2014

Pierwsza "setka" w sezonie :) Wyjazd raczej spontaniczny (planowany od piątku) o ile tak można tak napisać ale wszystko wyszło idealnie. No dobra prawie wszystko, 3/4 ekipy się spóźniło na zbiórkę :D
Skład: Ja, Grzegorz, Filip i Zientas

Trasa: Brynów - Ligota Akademiki - Zarzecze - Podlesie - Tychy Żwaków- staw "Paprocany" - Kobiór - Pszczyna - Goczałkowice - Zabrzeg - Landek - Zaborze - Drogomyśl - Skoczów - Ustroń - Wisła

Jechało się fajnie chociaż chłopaki dobre tempo narzucili, plus taki że jak już "uciekli" to czekali na rozwidleniach więc żadnego kłopotu nie było. A tak to bez przygód 2 "parasole" => Żwaków i Przczyna po drodze, mniejsze lub większe kryzysy na szlaku i ok 16.30 meldujemy się w Wiśle gdzie postanawiamy olać pociąg po 17 kosztem tego przed 20 żeby cokolwiek z tych gór mieć. Obiad z grilla, relax nad rzeką i takie tam :)

Podziękował i czekamy na rybnicki trip :)
Jezioro Goczałkowickie

Pamiętny domek RZGW z marcowego wyjazdu

Wisła Centrum

Ekipa w komplecie


i zwierzaki żwakowskie :D


    :D


Kategoria Rower

DPD #1, DPD #2

  • DST 26.26km
  • Teren 4.50km
  • Czas 01:15
  • VAVG 21.01km/h
  • VMAX 45.21km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 maja 2014 | dodano: 20.05.2014

No i dziewiczy rowerowy transport do pracy w tym roku za mną :) Gośka trochę zmobilizowała, udało się o 5,30 wstać więc nic nie stało na przeszkodzie ... a i pogoda się zapowiadała super.

Trasa wyselekcjonowana już rok temu: Brynów - park Kościuszki - okolice os. Paderewskiego - ul. Porcelanowa - staw "Upadowy" - Szopienice => ku chwale Katowic :D => Szopienice - staw "Upadowy" - D3S - pętla Brynowska - Brynów



Na km nie patrzeć: stronka trochę km przekłamuje :P
Jechało się dobrze, pracowało też, 4 godzinne mini wczasy służbowe na drogach Zarzecza (tym razem już autem) też git :)
Coraz więcej "terenów" dreptam no ale może jutro też się karne :) czwartek - piątek już pas bo stare kości muszą odpocząć.
Plan na weekend:
- sobota => coś ambitniej od rana
- niedziela => jakiś piknik
Zobaczymy co wyjdzie :))
----
Edit: Powtórka się udała :) - jutro przeprosiny z Kolejami Śląskimi :)


Kategoria Rower

Tak se

  • DST 35.00km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 18.58km/h
  • VMAX 44.38km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 10 maja 2014 | dodano: 11.05.2014

Chyba trzeba się przyzwyczajać i olać kompletnie forum rowerowe kosztem forum górskiego :))
No nic Pikniki umarły niech żyją Pikniki z Brynowa.

Trasa: Brynów - pętla brynowska - D3S - staw "Upadowy" - Mysłowice - Janów - ośr. Bolina - sklep z piwem :D - ośr. Bolina - Janów - Nikiszowiec - D3S - pętla brynowska - Brynów

Trasa spokojna, router odebrany, rozmowy nt wyjazdu górskiego na boże ciało przy bro się odbyły, powrót z wyjątkiem pany Dagi spokojnie, gdyby nie informacja o śmierci kumpla było by idealnie ...




Kategoria Rower

Rogoźnik + Dorotka

  • DST 59.12km
  • Teren 1.00km
  • Czas 02:59
  • VAVG 19.82km/h
  • VMAX 53.80km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 4 maja 2014 | dodano: 04.05.2014

Było by!!! :)
Koniec majówki, było inżyniersko w DG, były góry, było ognicho, w każdy dzień długiego weekendu coś innego. Dziś już ino plan wykurzenia resztek alko z organizmu został ;) Umówiony z Dagą i Michałem czekaliśmy na innych chętnych, część nie mogła, część niestety pojechała w inną stronę niż my chcieliśmy - no ok ja chciałem, od początku roku ino na południe coś ciągnie, więc teraz coś na "górze" chciałem odwiedzić. Padło na Rogoźnik.

Trasa: Brynów - Załęska Hałda - Park Śląski - Bytków - Michałkowice - Dąbrówka Wielka - Wojkowice - Rogoźnik -Wojkowice - Grodziec - góra Dorotka - Czeladź - Milowice - Dąbrówka Mała - Bogucice - Centrum - Brynów

Daga niestety na sam start została zahamowana przez problemy techniczne z hamulcami i ostatecznie pojechałem tylko z Michałem. Opisywać za bardzo nie ma co, wmordewind przekraczający czasami granice absurdu skutecznie nas hamował i odbierał siły, kilku kierowcuf mijających nas o centymetry ot. taki standard :-D Na Rogoźniku izo i padło stwierdzenie że jeszcze o Dorotkę zahaczymy i szukamy jakiegoś obiadu bo już skręcać zaczęło ... zjedliśmy w Katowicach :-D

Fotek kilka:
Wiadomo, wasza Rogoźnikowatość

Widok z okolic szczytu

Szczyt

Szału smakowego nie było ale w końcu pojedli :))


Jutro koniec "laby" do pracy rodacy :PP


Kategoria Rower

W pogoni za Dliżansem :D

  • DST 33.00km
  • Teren 17.00km
  • Aktywność Wędrówka
Czwartek, 1 maja 2014 | dodano: 02.05.2014

Witam.
W odniesieniu do tytułu wiadomo że zdążyliśmy, przecież mi prawie cały czas  udaję się złapać ostatni transport więc ogromny wręcz pesymizm siostry bym zbyteczny i zupełnie wręcz nie na miejscu :-P

Po środowej konserwacji roweru u Gośki ustaliliśmy że jedziemy jednak jutro na trip (w grę wchodził jeszcze piątek) górski. Był potrzebny żebyśmy się choć na chwilę odcięli od miasta i się zrestartowali bo każdemu tam po głowie tam coś chodzi i powoduje tzw. "wkurwa" :-D
Start rano ja wsiadam na Brynowie i jadę do Piotrowic gdzie czeka Siorka i pies, dla którego była to dziewicza podróż pociągiem, swoją drogą super przejechała - bardzo grzeczna. Dojechaliśmy w tłoku (jak by mandarynki za freeko rozdawali xD) i szukaliśmy wzrokiem Devila i Bikersów, skąd wiedzieliśmy że jadą? rowerzyści z tyłu pociągu zaczęli sypać znajomymi nickami :D. Na stacji w Zwardoniu chwila rozmowy z Marcinem, Lewiatan i szlakiem czerwonym ruszyliśmy w stronę celu - Wielkiej Raczy.

Trasa:


Na szlaku super, pogoda dopisała, mijaliśmy się i tasowaliśmy cały czas ze znajomymi uśmiechniętymi  twarzami z pociągu :) Jeden minus był ino Arya siostry, no głupi pies nie dał 10 minut posiedzieć ino zaczynała koncerty na przemian szczekanie (jak by jej nogi z tyłka wyrywali) i skamlenie (jak by ją do drzewa przywiązali i uciekli), trzeba było brać izobronbka w drogę i iść żeby przypadkiem się pieskowi za długo nie nudziło :-D. Szczyt zdobyty, dość nudnym tempem, chwilka w schronisku i zaczeła się akcja powrót o czym pisałem na wstępie. Super wyjazd tanim kosztem wyszedł, na bank będzie powtórzony :)

Fotek kilka:
Widok na Zwardoń

Arya, która nie lubi źródlanej wody zdecydowanie preferuje kałuże XD

2-noga część ekipy na szczycie

Schronisko na Wielkiej Raczy

Hehe 2 sieroty zapomniały nożyka, kluczyk musiał za niego wystarczyć :))

PKP Rycerka - cóż pies padł :-D

Kwintesencja wyjazdu
http://www.youtube.com/watch?v=QUaJF5faWBU od 1:28


Kategoria Góry