Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny ;]

Ostra Mała + Skalnik (945m. n.p.m.)

  • DST 6.17km
  • Kalorie 592kcal
  • Aktywność Wędrówka
Niedziela, 2 marca 2025 | dodano: 07.03.2025


Jak to klasyka mówiła => ostatni dzień wyjazdu nie może się obejść bez małego roztretowania. To padło na cycki, a dokładniej to cycka rudawskiego ◉⁠‿⁠◉. Nie wiem ino czy na lewego czy prawego :DDD. Na szybkości czywiście => bo kotek w domu czekał bo żona w domu czekała 🥰. No dobra, pewnie obie czekały 😻

Dzięki uprzejmości kierowcy Łukasza, w niecałe trzy kwadranse z domostwa meldujemy się w miejscowości Czarnów. Był lekki problem z parkingiem, ale ino lekki. Za pieniążka z Bolesławem Chrobrym można było zaparkować komfortowo heh ;). Paragonu rzecz jasna nie zobaczono => jakie to góralskie ;)))) 

Szlak był w sumie łatwy i przyjemny. O taki nam chodziło (⁠ʘ⁠ᴗ⁠ʘ⁠✿⁠) 


Oprócz szczytu, który należy do Korony Gór Polskich czyli Skalnika, weszliśmy sobie jeszcze na Ostrą Małą 🫡. Ta choć była widokowa ʘ⁠‿⁠ʘ. Reszta bez historii. O to też nam chodziło ;)))). Fajnie było też na szlaku posłuchać ludzi którzy robią KGP ^⁠_⁠^. Ja mam to już z głowy od 2013 roku ... 



... ale też coś się pozmieniało, to może w wolnej chwili sobie zaktualizuje ;) 

Fotki 👌 
Poranek z domku ... 

... i na początku szlaku ༼⁠⁰⁠o⁠⁰⁠;⁠༽ 

No to idziemy 😇 





I do góry ^⁠_⁠^ 



Szczyt Ostrej (935m n.p.m.) 😎 



Ponoć błąd z wysokością, choć może ktoś sprostuje? :) 

I jeszcze raz ekipa w komplecie 😎

Tak, wiało :P 

Szybciutko ... 


... na szczyt tytułowy ... 

... i w dół do auta 😋





A potem do Morfeusza i przez McDonald's na Śląsk!! W domu melduję się w okolicach godziny 17:00 i do wanny. Choć trochę tęsknię za tą wanną na noclegu. Długa była i fajna 🤭 

Klasycznie podziękował :). Mega zadowolony jestem, ale wstawanie w poniedziałek do najprzyjemniejszych nie należało heh. Może chrapania brakowało ;))). Chłop zmęczony = chłop zadowolony ;)))) 

==============
Tak to jakoś było :DDDDDDDDDD 




Choć zrobione było i tak sporo ;)))) 

PS: miejsce na filmik 🤭 :PPPPPPPP 

No i jest :)))
 


Kategoria Góry

Skalny Stół (1281m n.p.m.)

  • DST 14.98km
  • Kalorie 1436kcal
  • Aktywność Wędrówka
Sobota, 1 marca 2025 | dodano: 07.03.2025


Pobudka raczej spokojna 🙃 

Ogólnie nawet wyspani => w planach Śnieżka. W planach pogody natomiast => zamglić wszystko 😁. Jeszcze wczoraj się trochę zastanawiałem, czy dam radę, czy kolano sobie nie przypomni o swoim istnieniu, czy coś po tym wczorajszym upadku nie zostało, czy się wyprostuje (SKS + kręgosłup) ... 

... ale finalnie nie musiałem za długo myśleć heh ;). Na Śnieżce każdy był, to i presji nie było 😎 

Śniadanie (u mnie) w postaci zupki gulaszowej z puszki, reszta też pojadła, i można było mega spokojnie ruszyć na busik (za piątaka) który to wynalazł Janiol. W sumie szło iść z buta, ale to zostawiliśmy sobie na ewentualny powrót 🫠 

Wysiadka, szlak i reszta opisu tej trasy ... 

... przy fotkach 😋 

Idziemy ... 

... odpoczywamy ... 

... idziemy :P 

Pośrodku widać ślad kół rowerowych => tak, minął nas jakiś harpagan na rowerze z pieskiem biegnącym obok  ;) 

A na końcu "tego spokojnego" zaczęło się nabieranie wysokości ... 



... no i nastąpił kryzys. Najgorszy tego wyjazdu ⊙⁠﹏⁠⊙. Nogi się popsuły ...

... chłopaki czekały, a że było mi trochę głupio, to użyłem sprawdzonego fortelu => czyli telefonu do Michała, że zmieniam szlak na krótszy i mają nie czekać 🙃. Bez presji, bez ciśnienia ... wchodziłem sobie spokojnie (taaaaa) dalej 😋 

Sprawdzając godziny zdjęć ... 



... to dzieliło nas zaledwie ... osiem minut 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜 

To jeszcze widoczek, który to potwierdził, że Śnieżka była dziś bez sensu ¯⁠⁠\_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ 

Ciągle w trybie incognito szlakiem granicznym ... 



... melduję się na przełęczy ʘ⁠‿⁠ʘ 

Zdjęcie dzięki uprzejmości turystów. A ja odrobiłem minutkę (⁠.⁠ ⁠❛⁠ ⁠ᴗ⁠ ⁠❛⁠.⁠) 

To w dół ... 



... gdzie już dałem meldunek że gonię :P 

Tu nastąpiło spotkanie ;] 

Końcówka to przez chwile razem, a potem uciekałem, razem, uciekałem, olany został busik ... 

... razem, osobno, następnie przypadkowo wydłużyłem sobie szlak (:P) i już do końca razem ;] 

A na tym samym końcu wylądowaliśmy w ... Sosnowcu :D 

Mój debiut 🤭. Poprzedni atak został zakończony niepowodzeniem :D 

Na koniec jeszcze obiadek ... 

... i do bazy ;] 

==================== 
I no tak :P 



Kategoria Góry

Słonecznik (1423m n.p.m.)

  • DST 19.18km
  • Kalorie 1839kcal
  • Aktywność Wędrówka
Sobota, 1 marca 2025 | dodano: 01.03.2025



Coroczny męski wyjazd in progress ^⁠_⁠^.

Kot został w domu :P 


Tym razem padło na Karpacz i okolice. Wczoraj był Słonecznik 🌻. Mega fajny klimat ;) 

O taki 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜 


W mieście było jeszcze wiosennie ... 

... a potem już zima ;] 

Tu mieliśmy kontrolę biletów :P 

Rura :) 









Jeszcze widok na Śnieżkę ... 

... i szczyt ;] 



Ekipa w komplecie ^_^ 

I w dół :) 






Mostki mega sympatyczne :). Na jednym z nich złapałem jednak niegroźnego "zająca" ...

... i wylądowałem w choince :D 

Końcówka ponownie wiosenna ... 

... a na nocleg docieramy finalnie w dwóch dwuosobowych grupach ;]. Jedni poszli do "Chińczyka" na obiad, a drudzy do Żabki na ciepłą pizzę ;] 

To jeszcze trasa: 


Ogólnie było spoko ... 

... :DDDD 


Kategoria Góry

DPD 5/2025

  • DST 30.42km
  • Czas 01:35
  • VAVG 19.21km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 25 lutego 2025 | dodano: 25.02.2025



Najlepsze jest to, że mapkę podsumowywującą pierwszy miesiąc nowego roku miałem już wgraną ostatniego dnia stycznia heh. To już jej nie będę usuwał xD 


Luty pogodowo zdecydowanie nie rozpieszcza(ł) ;/. Szkodnik odebrany z serwisu, to sobie zima postanowiła wrócić! Jak najbardziej miała takie prawo :P. Co do serwisu jeszcze, to super wyszło. Korba okazała się jeszcze nie do końca kaputt i z wstępnej wyceny udało się zaoszczędzić niecałe pięć stów i zamknąć się z kwocie 875zł :). Wymienione zostały ino dwie zębatki, a reszta przeczyszczona i przeserwisowana. Młynka i tak mało co używam to został. Mi zaś zostało z odszkodowania z PZU jakieś trochę ponad osiem stów, to na rękę wpadł Huawei Watch GT 4 Active ;]. Lubię takie niespodziewane bonusy ;). Wszystko wydane (wpadł jeszcze zakup nowego namiotu i karimaty samopompującej 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜) => temat kolanka można więc zamknąć :P 

Znaczy rzecz jasna nie do końca heh. Jeszcze radośnie odczuwam zmiany pogody. Wczoraj na przykład pobolewało, ale rower odpuściłem. Taki śliczny syf był wszędzie xD. Choć doceniam, że mam dworzec (⁠๑⁠•⁠﹏⁠•⁠). RIP "Katowice Brynów" 

Trzeba będzie chyba pomyśleć o jakimś pożegnaniu naszej ulubionej kiedyś stacji kolejowej ⊙⁠﹏⁠⊙ 

========= 
Dziś już trochę przeschło, to dało się jechać ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ. Oczywiście ostrożnie, bo jednak był jeden stopień na minusie. Lepsze to niż -11 ;) 

Niby też dostałem informację od kolegi, że można przejechać pod wiaduktem na Franciszkańskiej, ale nie ryzykowałem i objechałem dworzec od strony Libero ^⁠_⁠^ 

A na Velo załapałem się nawet na podium ;)))) 


Do Szopienic ... 

... dostałem się przez Zawodzie, a po ośmiu godzinach wróciłem sobie przez Nowy Nikisz. Klasycznie :) 

Już rano wiedziałem, ale się utwierdziłem, że faktycznie można z Kłodnickiej przejechać na Ligotę :]. Ciekawe na jak długo? ;) 



I tak super, jakieś pięć minut dłużej spania :D 

Na koniec kolejne pozytywy!! No za ciepło mi było na powrocie xD. Kamizelka na prąd i kalesony udało się upchać do plecaka, zamienić rękawiczki długopalczaste na krótkopalczaste też. Kurtka zimowa i reszta musiała zostać na ciole ciele :). Narzekać jednak nie mogę ;))) 

Komfort jazdy (no oprócz zerowej formy :P) też dobry. Nowy napęd robi swoje ᕙ⁠ ⁠(⁠°⁠ ⁠~⁠ ⁠°⁠ ⁠~⁠). Do tego znikły luzy na homoseksualistach, hamulce poprawione, coś tam jeszcze wymienione, wózek też działa jak nówka, i po prostu nie telepie heh. Już nie pamiętam czy za to odpowiadały tarcze czy tylne koło które było centrowane. Ogólnie ... to nic ino kręcić ;)

I czekać (⁠✷⁠‿⁠✷⁠) 


Kategoria Rower

Velky Sošov (886m m. n.p.m.)

  • DST 13.58km
  • Kalorie 1302kcal
  • Aktywność Wędrówka
Niedziela, 2 lutego 2025 | dodano: 04.02.2025



Te osiem i pół kilometra z powitałką nie było zaplanowane, ale niedzielne górki już tak! I to nawet nie przeze mnie, bo to Magda wymyśliła je już koło wtorku :]. Do tego w sobotę zagadał Zientas i też mu się spodobał mój pomysł na szlak <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 

Czas na piwko był więc ino na piątkowym spotkaniu (przy okazji meczu) na Brynowie, i na spacerze z powyższymi w sobotę rano. Później celibat ... alkoholowy oczywiście ;)))

Cel? 


Jako że kolega szedł z żoną, z synkiem, i córką znajomych to mogliśmy ich puścić przodem i wyruszyć z Piotrowic dopiero za kwadrans jedenasta. Drogi "puste" i po około półtorej godziny meldujemy się na parkingu w czeskiej miejscowości Nydek. Jak się okazało darmowym :D. Była jeszcze chwila kręcenia się, bo niby płatny, ale Zientas się wypytał i po informacji telefonicznej dowiedziałem się ... że pani parkomat poszła na obiad i już nie wróci heh. Ale trzeba przyznać, że cena za całodniowe parkowanie mega uczciwa - na polskie 8.36zł. Za darmo jednak bardziej uczciwie ;))))) 

No nieważne - można iść (⁠.⁠ ⁠❛⁠ ⁠ᴗ⁠ ⁠❛⁠.⁠)
Jesienne?? 

Gdzieś na około piątym kilometrze doganiamy ekipę, jakieś 3km razem, i oni tu ... 

... a my dalej ^⁠_⁠^

Trochę zimy było ... ale ino trochę (⁠๑⁠•⁠﹏⁠•⁠) 








Najwyższy punkt wycieczki ... 



... po rogaliku ciasteczkowym i w dół :P 






Na parkingu zostały ino dwa polskie auta ...

... czyli idealnie :D 

Trzeba przyznać, że miasteczko Nydek się nam mega podobało. Dużo knajp, ceny ponoć rozsądne, jedzenie dobre (znajomi chwalą jakieś bułeczki z makiem) i spokój! A po drugiej stronie grani Wisła, Ustroń i inne ಠ⁠益⁠ಠ. Choć w Czechach na pewno nie dostanie się hamburgera z serem bez sera, tudzież bez sera z serem ... albo z dwoma spodami ;)))))

To jeszcze trasa ʘ⁠‿⁠ʘ 




Grunt, że każdy wrócił cały i szczęśliwy :). I brawo dla dzieciaków - jeszcze proponowałem, żeby po nich podjechać do końca asfaltu, ale twardo wrócili na nogach ;] Szkoda ino, że zapomnieliśmy zrobić wspólne foto ;/

Aaaaa, no i kitku zadowolone bo ma smrodki w koszu heh 

:DDDDDDDDD

============== 
Boberów nie było ... 

... awarii też nie :P. Choć w pociągach ponoć mają różne :D


Kategoria Góry

DPD 4/2025

  • DST 29.59km
  • Czas 01:32
  • VAVG 19.30km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 stycznia 2025 | dodano: 30.01.2025



Ciągle bez "szóstki" w Lotto! Ciągle trzeba gonić xD. Rano -2°C ... i ino jeden poślizg xDD. Popołudniu to już typowy rarytas czyli +14 :P 

Rano mogłem zobaczyć swój pociąg ... 

... popołudniu zresztą też :P 


Ogólnie, to powrót był w warunkach komfortowych <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠>


Jutro deszcze, a potem ponoć mrozy. Dobrze, niech kleszcze wybije (⁠.⁠ ⁠❛⁠ ⁠ᴗ⁠ ⁠❛⁠.⁠) 

===========
Jutro więc pociąg 🚆
 


Kategoria Rower

DPD 3/2025

  • DST 30.42km
  • Czas 01:38
  • VAVG 18.62km/h
  • Sprzęt Krossiwo
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 29 stycznia 2025 | dodano: 29.01.2025



No nie spakowałem się wieczorem. Zdjęcie archiwalne, ale oddaję klimat poranny ;). Grunt, że Krossiwo (po wczorajszym myciu, pompowaniu kapci, smarowaniu i testowaniu) dało radę ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 

Rano przyjemnie, po południu wietrzenie - łeb chciało urwać xD. Średnia więc nawet ponad stan xD. Info z serwisu => naprawy na grubo ponad czterocyfrową kwotę, ale w przyszłym tygodniu Szkodnik będzie szybszy od niejednego motoru :P 

Fotki: 
Stopka fajna rzecz ... 

... poranne niebo też ... 

... praca nie ... 

... popołudniowe niebo tak ... 

... i tak - ja też się jeszcze zmieściłem :P 

Tyle ^⁠_⁠^ 

=========== 
Ja jutro pojadę :PPP 


Okaże się jeszcze rano czym ;))) 


Kategoria Rower

DPD 2/2025 (oszukane :P) + serwis

  • DST 52.48km
  • Czas 02:42
  • VAVG 19.44km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 28 stycznia 2025 | dodano: 28.01.2025



No dobra, nie mam gdzie kota wklejać to choć tu pomęczę :D. Żart oczywiście, ale i tradycja (⁠ ⁠ꈍ⁠ᴗ⁠ꈍ⁠). Trzeba pielęgnować ;)))) 

Dzień luźny = dzień zalatany! Większość pewne rozumie ;). Wstałem normalnie i ino na chwilę podjechałem do biura trasą klasyczną ... 

... a potem już "latanka" ಠ⁠◡⁠ಠ 

Korczaka ... 

... Staw Borki ... 

... i chwila postoju w tym miejscu ←⁠(⁠*⁠꒪⁠ヮ⁠꒪⁠*⁠) 

Wyremontowane, niby fajne, ale miejsca może na sto osób? Albo mrowisko heh. Jakby ktoś chciał jednak odwiedzić to zaznaczam na mapce ^⁠_⁠^ 


Aut ciągle były miliony, jakieś postoje ... 

... aż w końcu wylądowałem w Parku Śląskim na śniadanku. Chwila przerwy, wiewiórki ... 



... i jakiś trochę sztywny perkoz xD 

 
Poza tym to trzeba było uciekać, bo końcówka lodowiska była na ścieżce xD 

Bywało gorzej ;)))) 


Załęże, misja Brynów ... 

... i przez okolice OBI na myjnie na Ochojec. Tamże jeszcze odwiedziny doliny Ślepiotki: 


Myjnia była wskazana bo chciałem oddać Szkodnika na serwis. Napęd ledwo zipi, a do tego dziś rano mi chyba wózek od przedniej przerzutki padł ತ⁠_⁠ತ. No albo linka? ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯. Nie znam się, nie wnikam (ciężko się jeździ na samym blacie) - niech robią :P. To i tak było "w budżecie" to lepiej teraz zrobić ... bo później może znowu coś wyskoczyć ;) 

Czyżby czas na Krossiwo? Czas pokaże ... bo części nie mają i muszą zamówić :P 

========== 
A reszta dnia będzie wyglądać o tak :P 



Kategoria Rower

DPD 1/2025

  • DST 30.69km
  • Czas 01:36
  • VAVG 19.18km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 23 stycznia 2025 | dodano: 28.01.2025



Tak, wiem. Miałem już tego nie pisać, ale od czego są noworoczne postanowienia? ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯. Pozdro Marzena :D. Zmieni się zapewne forma i będzie mniej tekstu i spraw bieżących, no ale statystyk będę pilnował :]. Poza tym, nie ma co ukrywać, że BeeS motywuje a lenistwo jest coraz większe heh. Starość nie radość => walczyć z nią trzeba ;))) 

Nadrabiamy więc i ... 

... :P 

Ruszamy z DPD i nic się w sumie nie działo :P. Rano mega ślisko i dżdżyście. A na powrocie ... zmokłem xD. Grunt że kości całe i ryma nie dopadła :] 

Trasa: 


Fotki: 








======== 

Szkoda że on nie piszę BeeSów :DDDD 


Kategoria Rower

Ropice (1082m n.p.m.) + Lipovy i Javorovy

  • DST 15.47km
  • Kalorie 1483kcal
  • Aktywność Wędrówka
Niedziela, 19 stycznia 2025 | dodano: 28.01.2025



Ale to będzie fajny i szybki wpis heh. Po prostu nie wymieniliśmy się z Łukaszem zdjęciami, to mogę wkleić ino te moje. Co wyszły. A wyszło ... yyy mało :P. Jak naprawię Szkodnika, to trzeba myśleć nad nowym telefonem :PPP 

Ogólnie to Łukasz zagadał chyba w czwartek, Magda miała zdjęcia do albumów powkładać, to można było jechać. Do tego, to była ino trochę ponad godzina jazdy autem 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。. Nie moim, że nadmienię :DDD 

O tu: 

O na takie coś (⁠☆⁠▽⁠☆⁠) 


Zima znaleziona <⁠(⁠ ̄⁠︶⁠ ̄⁠)⁠> 
















Starość niestety coraz bardziej daje się we znaki i nawet jak Łukasz kontuzjowany, to i tak było mi go ciężko złapać xD. No ale nie o wyścig tu chodziło :]. Generalnie ... było spoko :DDD. Ilość psów ino trochę przerażała heh ;). 

==========
A w mieście klasycznie 。⁠◕⁠‿⁠◕⁠。. Nmzc 


:PPPPPP 


Kategoria Góry