Wpisy archiwalne w kategorii
Rower
| Dystans całkowity: | 49662.67 km (w terenie 886.24 km; 1.78%) |
| Czas w ruchu: | 2429:37 |
| Średnia prędkość: | 20.30 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 69.48 km/h |
| Suma kalorii: | 22255 kcal |
| Liczba aktywności: | 1123 |
| Średnio na aktywność: | 44.22 km i 2h 11m |
| Więcej statystyk | |
Odprowadzić Szwagra ...
-
DST
14.78km
-
Czas
00:45
-
VAVG
19.71km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 sierpnia 2026 | dodano: 23.08.2026
... i rozprostować kości 😋. Przy okazji sprawdzić nowe (a w zasadzie to stare ale nowe, bo tamte tylko pół roku działały i się popsuły ) pedały 👌. Wczoraj miała być grubsza wycieczka, ale impreza z okazji osiemdziesiątych urodziny Ojca się przesunęła z niedzieli na sobotę i trzeba było kombinować heh. A że Piotrek u nas nocował, to mogłem go przynajmniej do Giszowca odprowadzić 😇
Transfer na zdjęcia się skończył, ale przynajmniej została wuchta terenu służbowego, którym to się zajmę w przyszłym tygodniu. I w przyszłym przyszłym. I w przyszłym tym po przyszłym. A potem urlop 👌😋


Nowe, stare 😛

===============
I no tak 🥴

Transfer na zdjęcia się skończył, ale przynajmniej została wuchta terenu służbowego, którym to się zajmę w przyszłym tygodniu. I w przyszłym przyszłym. I w przyszłym tym po przyszłym. A potem urlop 👌😋


Nowe, stare 😛

===============
I no tak 🥴

Kategoria Rower
Pustynia Błędowska z Myszkowa
-
DST
100.96km
-
Czas
05:32
-
VAVG
18.25km/h
-
VMAX
54.22km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 sierpnia 2026 | dodano: 11.08.2026

Dziś ten kot był chyba najbardziej leniwą istotą na świecie 😻😅. Omiń mnie bo się zmęczyłem 😁
Geneza oczywiście poplątana, bo miały być wczoraj górki i Jaworovy, a dziś miałem tylko podprowadzić Łukasza na jakąś trasę (u mnie plus minus trolking), bo zorganizował sobie wolny dzień na rower. Wyszło tyle, że Magda musiała wybrać tydzień urlopu, i ten Jaworovy zrobimy przed Rajeckimi Teplicami, bo to mega po drodze 👌. Przy okazji wydłużył się nam długi weekend z trzech do pięciu dni i mam dzień planowania mniej 🫠. No i mogłem/mogliśmy sobie w sobotę towarzysko zjeść grilla na Brynowie 😋
Skoro sobota była leniwa, to szło pojechać z kolegą na cały dystans 😎. W planach Velo Soła, ale niestety pierwszy pociąg na który były jeszcze bilety z miejscami na rowery, byłby na miejscu chwilę przed godziną 15:00. No średnio . Ten plan sobie poczeka, a my na pociąg w drugą stronę 😎. Do którego oczywiście trzeba było dojechać do głównych Katowic.
No to pobudko o 8:00 i w sumie obojętnie jakbym jechał, to wyszłoby tyle samo, więc podjechałem pod domostwo kolegi 😊. Tamże bez chwili zwłoki na dworzec. No oki => w tym miejscu Łukasz był akurat dwa razy 😅. Nieważne 😛

Na dworcu byliśmy chwilę przed odjazdem, meldujemy się na właściwym peronie i ruszamy w prawie godzinną trasę do (jak widać poniżej) tytułowego Myszkowa 🫡. Kiedyś już chciałem ten szlak zrobić, tylko że z Żarek, ale to w sumie jeden pieron 😛

===========
Początek spoko (zdjęcie w lustrze musi być 😅) ...

... i rura w yyy => wyboje. No, kolejne paręnaście kilometrów (nie te powyżej) to był dramat 🤨. Dziurawe drogi, wytelepało nas nieźle, zero atrakcji. Szkoda transferu na fotki, ale możecie uwierzyć na słowo kolesiowi od dróg, że było fatalnie xD.
Samo Zawiercie też nie zachwyciło, a potem zaczęło się w końcu robić fajnie. Może z wyjątkiem piachu, ale tego się przecież na Jurze nie ominie ;). Były jakieś lasy, mega spokojne asfalty i ... przede wszystkim było płasko. Znaczy miało być 😅



Następne kilometry to było w sumie poszukiwanie sklepu ... którego to finalnie nie znaleźliśmy xD. Człowiek się za bardzo przyzwyczaił do Żabek na każdym rogu heh. Udało się za to znaleźć cel 😊


Ta trasa (nie wiem czy była w powyższym zestawieniu 😁) mega przyjemna i ino szlabany z wąskim przejazdem wkurzały. No i trochę ludzie, ale to wiadomo => niedziela, fajna pogoda, to dużo osób chciało skorzystać 😉
A zrobiliśmy fragment tego poniżej 😊




Tu już spokojnie 😎

Dąbrowa Górnicza jest duża i długa to każdy wie, ale udało się (zaś częściowo przez dziury ) z niej wydostać, i zaraz za tym znakiem udać się na popas do ukochanego (zwłaszcza w niedzielę) sklepu Polaków 😁

W poprzednim się odbiliśmy bo wszystko było zjedzone 😂
Przez Sosnowiec poszło płynnie ...

... a w Mysłowicach niespodziewanka 😵🧐


Czternaście kilometrów do domu, awaria, to już bez kombinowania przez Giszowiec do bazy. Jeszcze jakieś atrakcje? A owszem 🐗😅

W okolicach Zadola jeszcze pożegnalny chmiel i każdy w swoją stronę 😎

Nowe homoseksualisty już w drodze ale teraz i tak bym nie kręcił bo są inne plany. Dobrze, że to się nie stało w drodze do pracy ... albo dziś gdzieś wcześniej 😉. Reasumując mega fajny dzień, dzięki i do następnego 🤝😎


==========
Coś w tym jest:

😂😂😂😂
Kategoria Rower
DPD 41/2026
-
DST
30.85km
-
Czas
01:30
-
VAVG
20.57km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 sierpnia 2026 | dodano: 06.08.2026

Dziś pobudka o jakieś dwie drzemki za późno xD. Dobrze się spało, no co? :P. Szybkie ogarnięcie siebie, wyra, kota i plecaka, i rura przez Velo i Nikiszowiec. Udało się być w robocie nawet trzy minuty przed czasem 😉. Wszystko idealnie - nie widziałem przeszkód przez praktycznie cała trasę hehe 😅

Powrót ponownie w klimacie 30°C++ 😊 ale również bez kombinowania, bo po rowerze miałem jeszcze misję sklep + obiad + do kolegi + do rodziców + na mecz do innego kolegi. To (po długiej przerwie) przez okolice Bagiennej ...

... Zawodzie, D3S i Ligotę 😎. Znowu wiało ale nie narzekam 😇
================
Jutro pociąg bo zapowiadają deszcze i burze niespokojne xDDD

Kategoria Rower
DPD 40/2026
-
DST
31.30km
-
Czas
01:30
-
VAVG
20.87km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 sierpnia 2026 | dodano: 05.08.2026

To było raczej oczywiste, że dziś znowu DPD 🤪. Pamiętaj aby dzień święty święcić czy tam w dzień słoneczny kręcić?😁. A na dziś zapowiadali maxa jeżeli chodzi o temperaturę :))

Poranek, sprawna pobudka i można było ruszyć, bo to powyższe dopiero zaczęło się ładować ;)



Trasa poranna tym razem przez Ochojec => następnie lasem => i przez Giszowiec do Szopienic 😎. Tamże zobaczyłem, że mam jeszcze trochę czasu, to dołożyłem sobie okolice byłej huty Uthemann ;]
A poranek zdecydowanie zrobiły mi chmurki ^_^


Tu powyżej mnie prawie muchy zjadły :P
Po robocie chmurek już nie było, a słonko zdecydowanie się naładowało ♨️🌞

To powrót przez okolice Upadowego, D3S i Ligotę - klasyczek ;]. Na minus (może tutaj będzie widać po kurtynie wodnej) ...

... wiatr w pyszczek. Czyli piekarnik z termoobiegiem 😅. Aż musiałem rozpiąć bezrękawnik do połowy => starzeje się 😂

Jutro pewnie powtórka ;)
===================
BTW: a jaka stawka bo może też szukam? 😁

Kategoria Rower
DPD 39/2026
-
DST
29.22km
-
Czas
01:25
-
VAVG
20.63km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 sierpnia 2026 | dodano: 04.08.2026

Pięknych dni ciąg dalszy 🥰 ;]
Dwa dni odpoczynku zupełnie mi wystarczyły i można było dziś na spokojnie pokręcić do roboty. Rano było jeszcze trochę (jak dla mnie) rześko, bo było coś minimalnie tylko powyżej 20°C 😁. Na powrocie już mega grubo powyżej trzydziestki ☺️
A do pracy pojechałem przez D3S, Zawodzie i Bagno 😎
Zobaczyłem przy okazji jak idzie Arturowi Rojkowi demolowanie Katowickiego Parku Leśnego 😒. Zwierzęta średnio chyba lubią OFF Festiwal. Również nie jestem jego zwolennikiem.

Najważniejsze jednak, że już można oficjalnie jeździć przez kałużę. Ponoć podnieśli asfalt o metr 😎. Zobaczymy jak to będzie funkcjonować 🫠
PS: po lewej czekamy jeszcze na kwiatuszki ;]

Nazot przez Szopienicką, całe Velo, okolice Libero i na Zadole od tyłka strony 😋. Godny to był powrót 🥰. Psia (oby 😅) kupa przyklejona do opony na końcówce tylko trochę popsuła mi humor 😉


Jutro pewnie też rower, bo kolega z biura się zbuntował na upały i nie chce spacerować służbowo hehe :))). Poleciłem mu przekąskę ...

... :DDDDDD
=====================
A w lipcu rowerowo wpadło sześć wyjazdów na łączną długość 192km. Bez szału ... jak co roku w miesiące wakacyjne ;/

W te miesiące niestety trzeba więcej chodzić ;)


=================
I wszystko się zgadza 😛

Musicie jeszcze trochę wytrzymać 🤞
Kategoria Rower
Jezioro Rybnickie
-
DST
96.18km
-
Czas
04:53
-
VAVG
19.70km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 1 sierpnia 2026 | dodano: 02.08.2026

Powitałka spontaniczna ... tak samo jak ten wyjazd heh 😛
No nie miałem planów na rano 🫡. Ewentualnie (żeby żona cokolwiek odespała po nocnej zmianie) glut, no ale kolega Diobeł zagadał o coś więcej ;). No to dobra => w końcu jak to moja teściowa mówi "dwójka to liczba Boża" :))))
No to ustawka o 9:00 pod Panoramą ...

... i finalnie zrobiliśmy takie oto coś 😎

Pogoda sprzyjała, sympatyczne upały, bardzo dużo odcinków gruntowo-żwirowych i leśnych, ale ciągle miałem czas ograniczony ... bo na wieczór już miałem plany 😬. Czyli w planach był tylko dojazd do Rybnika i powrót pociągiem.
Opis byłby dłuższy, ale znowu mnie wywaliło z BeeSa i zrobię tylko skrót, bo mam już dość pfff 😡. Miał być powrót pociągiem, ale na całe szczęście udało się zrobić całą trasę z kolegą 😊. Na Jamnie tylko pożegnalne piwko i każdy w swoją stronę 😊. Dzień uważam za mega udany, a wiatr .... ssie 😜
Fotki:








Podziękował ślicznie 🥰. Samemu by mi się nie chciało ;)
============
Jeszcze coś dla maruderów 😂. Za chwilę będzie już normalnie 😛

Kategoria Rower
DPD 38/2026
-
DST
28.62km
-
Czas
01:27
-
VAVG
19.74km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 30 lipca 2026 | dodano: 30.07.2026

Ponad dwa tygodnie bez kręcenia do pracy => tosz to szok 😛. Było jednak co robić, bo miesiące wakacyjne to głównie (bo jak widać powyżej były też psie kilometry 😎) służbowe bieganie po mieście ;]. Pogoda też zresztą była yyy różna:



Najważniejsze jednak, że udało się podczas wydłużonego weekendu podreptać trochę (niecałe 40km) po Kazimierzu Dolnym i okolicach :)




Wąwozy, sady i widoczki zdecydowanie polecam. Samego miasta nie :P. Miał być o tym osobny wpis ... ale mi się nie chciało pisać. I dalej mi się nie chce :PPP
======================
Wracamy do wpisu 😎. Wczoraj w terenie, dziś rano pełen chęci ...

... mogłem pojechać do biura heh xD.
Trasa przez D3S i okolice Upadowego, ale tym razem nie przez ulicę Porcelanową, tylko starym śladem wzdłuż rurociągu i Kolonię Amandy 😎. Do tego dwie atrakcję => czyli spacer z rowerem przez dworzec w Ligocie ("moje" przejście zamknęli dla ruchu pieszego podobno 🤣🤣🤣 tylko na dziewięć tygodni) ...

... i w końcu spokojny przejazd z Wilhelminy na Szopienice. Tu też przez dwa lata (z jedną zimową przerwą) stawiają wiadukt od nowa 😎. Najważniejsze jednak, że ponoć ma cały czas być utrzymany ruch pieszy. A to mi wystarcza, bo autem i tak rzadko jeżdżę do roboty :)))

Powrót już w pełnym słońcu tym razem przez NIkiszowiec i całe Velo. Temperatura bomba, nawet do 37°C w słonku dochodziło 😊. Chwilo trwaj ♨️☺️


Dziś jeszcze na europejski mecz na Nową Bukową, a jutro znowu w teren służbowy. Tak dla odmiany ;)))
==================
Motywujące, no nie powiem :DDDDDD 🤪

Kategoria Rower
Na piwko na Straganiec 🔆
-
DST
22.69km
-
Czas
01:11
-
VAVG
19.17km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 17 lipca 2026 | dodano: 17.07.2026

Ładna pogoda 🥰. Trzeba było więc ją wykorzystać (bo miałem wolne półtorej godzinki) na jakąś przejażdżkę. Korzenie, kamienie, lasy i o dziwo (😅) bez tłumów. Pogoda zrobiła swoje heh.
Celem była hmm? Konsumpcja dziwnego czegoś na jeziorku Starganiec xD. Przy okazji zahaczyłem jeszcze o Halembę i Mikołów Jamnę 😎


Warunki niezłe ...

... aż mi się prawie bezrękawnik spocił 😁

Do domku na obiad, i wizyta z kolegą Zientasem w Parku Zadole na prezentacji pewnej drużyny 👌


Było fajnie i nie widziałem niedociągnięć 😅

🤣🤣🤣🤣🤣
Dzień na plus. Upały nie odchodźcie 🥺

Może się ochłodzić ale po naszym krótkim urlopie 😛😉
Kategoria Rower
DPD 37/2026 ☔️🌩
-
DST
30.97km
-
Czas
01:31
-
VAVG
20.42km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 14 lipca 2026 | dodano: 14.07.2026

Odpocząłem/odpoczęliśmy znaczy się 😛. Nie to, żebym nie odliczał do przyszłotygodniowego długiego weekendu. Co to, to zdecydowanie NIE :)))
Jedyna większa aktywność fizyczna (na zewnątrz) odbyła się tylko w niedzielę, gdzie zrobiłem sobie samotny spacerek :). Taki na tam trochę ponad 11km ;]. Główne info z niego? W końcu będzie się dało przejść na drugą stronę Brynowa (most na ulicy Dobrego Urobku) bez nadrabiania kilosów. Zdecydowanie tęskniłem :))))

Przyjść i posiedzieć na leżaczku u Ojca na ogródku jak znalazł 😉

===============
Początek (poniżej) w sumie prawdziwy. Pogodynki prognozowały uczciwie!! XD

Białe chmury rano, południu to już nie wiadomo, a dopiero od godziny 17:00-18:00 te czarne => te niebezpieczne 😬. Rano już było widomo, że nic nie było widomo xD
Miałem taki mętlik w głowie, że do roboty pojechałem przez Ochojec i Giszowiec. Raz w roku mi się przypomni, że tak też można 😅. Szybciutko poszło => może się jeszcze skuszę tak pojechać w tym roku heh.

Czas miałem mega dobry, to pojechałem jeszcze na małą pętelkę zobaczyć jak idzie budowa nowego przystanku kolejowego "Szopienice Morawa". Kolejnego mega zbędnego, że dodam 🙄

W ciągu dniówki radary były mega spokojne, ale o 14:00 się zaczęło. Duszno, parno i sam znaczy same chmury ehhh 🥺

Burza na całego, grzmoty, ulewa i wiedziałem, że o 15:00 nie wyjdę . Brakło może z kwadransa żeby uciec.

Wyjechałem o 15:25 gdzie już się 🤏 uspokoiło i pierw rowerek wodny, potem postój na przystanku, następnie pod drzewem, w okolicach A4 ...

... i skoro już i tak byłem cały mokry to do bazy przez D3S i Ligotę.
Pod domem czyszczenie roweru chusteczkami, bo oczywiście wczoraj umyłem podłogi na chacie 😇 XD x2

Mogłem jeszcze okna machnąć to byłoby komplet 😅
Po powrocie na chatę musiałem się trochę ogrzać, przebrać, powiesić mokre ciuchy do wyschnięcia i do sklepu. Dzięki pogodo pff 🥰

Jutro się okaże, bo w czwartek teren służbowy z domu xD x3
===================
I ciągle odliczam\y heh 😛

Kategoria Rower
DPD 36/2026
-
DST
28.53km
-
Czas
01:27
-
VAVG
19.68km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 lipca 2026 | dodano: 09.07.2026

No witam heh 🐰
Dobrze że wczoraj nie jechałem rowerem do pracy, bo bym wrócił cały mokry. Konkretna była burza 🫨. Pod wieczór kolejna, a w nocy ino dość mocno popadało 🌧. Rano jednak stwierdziłem, że da się spokojnie jechać. Zimno ino było 🥶 bo jakieś 13-14°C. No i bonus w postaci chłodnego wiatru prosto w pyszczek heh. Dziś przez Górny Muchowiec gdzie było tylko trochę mokro i dało się spokojnie przejechać przez Sztauwajery 😎

Pomiędzy Zawodziem a Szopienicami było troszkę 🤏 gorzej 😁

Środek ulicy był mój 😁
Powrót ...

.... przez Nowy Nikisz i Velo, bo miałem tablet na plecach 😛

Wnioski? Tak, jutro w teren xD
====================

Wręcz ideolo :DDDDD
Kategoria Rower



