Wpisy archiwalne w kategorii
Rower
| Dystans całkowity: | 48859.95 km (w terenie 886.24 km; 1.81%) |
| Czas w ruchu: | 2389:03 |
| Średnia prędkość: | 20.31 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 69.48 km/h |
| Suma kalorii: | 22255 kcal |
| Liczba aktywności: | 1103 |
| Średnio na aktywność: | 44.30 km i 2h 11m |
| Więcej statystyk | |
DPD 35/2023
-
DST
29.88km
-
Czas
01:27
-
VAVG
20.61km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 22 czerwca 2023 | dodano: 22.06.2023

Wczoraj miały być burze (nie było), jutro dzień Ojca (będzie => więc pociągiem do roboty), to pokręcić ... trzeba było dziś :). Rano w długich spodniach (mogłem zaryzykować jednak krótkie 〜(꒪꒳꒪)〜) przez D3S i Zawodzie, popołudniu (już na krótko) przez Nikisz, Giszowiec i Ochojec. Podstawowy klasyk :)
Rano żadnych atrakcji, po południu w sumie też nie xD. Fajnie ino się korek omijało na 73-go Pułki Piechoty (DK-81), a kierowcy byli bardzo mili! Prócz autobusu i betoniarki wszyscy albo zostawiali miejsce, albo je robili. Szacuje w opór 。◕‿◕。
Fotki:
Poranne D3S klasycznie ...

... tu (za czerwonym Renaultem po lewej) "chowa" się "mój" Zarząd :P

I coś z powrotu ^_^
(BTW: mnie rozwaliło ...

... DDDD)
Nikiszowiec


Oddali w końcu most na Szopienickiej ^_^

A zemstę Hitlera też (w okolicach domostwa) posiadam :P

Jutro tak jak pisałem muszę pojechać pociągiem, bo piątek, to może się na jakieś piwko załapie (sesese :P), aaaaa i musze odebrać bagażnik na rowery do Kropki, który to rodzice mi odebrali od Kuriera. Przed urlopem może się go uda przetestować to wpis będzie ciekawszy ;). Dziś brak weny :P
=======================
Też mam takie plany na wieczór :PPP

Kategoria Rower
DPD 34/2023
-
DST
30.87km
-
Czas
01:34
-
VAVG
19.70km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 20 czerwca 2023 | dodano: 21.06.2023

W niedzielę (po sobotnim Chudowie) ino spacerek rozprostowujący kości :). Towarzystwo jednak zacne :))

Pogoda też :)

Gorzej ino, że z domu wyszliśmy w dwójkę, a wróciliśmy w trójkę ಠ﹏ಠ. Nie jesteśmy jeszcze z Magdą gotowi na powiększenie rodziny!! I to takim maluszkiem (ب_ب). Świadomi kar i życia w poczuciu winy zdecydowaliśmy się jednak na zabieg aborcji. Kleszcz z mojej nogi został usunięty i spuszczony w kiblu. No bardzo mi ... nie przykro :PPPP
=============
W poniedziałek do pracy pociągiem więc ino wieczorne zdjęcie zachodu słonka ;]

BTW:

Dobrze że mam tam kładkę dla pieszych ;))
==========
Dziś już miałem mocne postanowienie pokręcenia do roboty Szkodnikiem i to się udało. Poranek, nawet wyspany, i największy dylemat to jak się ubrać :P. Niby popołudniu miała się pokazać "trójka" z przodu, ale poranek taki se. No to długie spodnie na tyłek, a krótkie do plecaka. Opłaciło się :)

Poza tym to nuuudy :P. Niecka basenowa na D3S dostała ino rów obronny => z całą pewnością podczas mocniejszego deszczu asfalt obroni :DDD

A że był jeszcze czas, to pojechałem przez Oswobodzenia ...

... meldując się w pracy o godzinie 06:51 ;]
Po niej naczelnym planem były szybkie odwiedziny Brynowa i powrót na Piotro. Upał? Cały dzień w radiu straszyli, a tu spokojnie ...

... do komfortowych warunków brakowało co najmniej pięciu kresek!! xD. Do tego wiało, co dodatkowo obniżało temperaturę xDD.
Skoro jednak na Brynów, to przez Centrum => ciągle doceniam ^_^. W tym roku ma zniknąć 1500 miejsc parkingowych, a i zieleń ma się coraz lepiej ◉‿◉



Nawet o nas piszą na Internetach (◍•ᴗ•◍)

Później to już ino Załęże, ul. Żeliwna, Brynów i przez ul. Filarową i Grzyśki oraz Ligotę na bazę ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Pociąg tym razem z rodzinnej dzielnicy :)

Jutro zaś niby burze. Ino czy im można wierzyć? ¯\_ಠ_ಠ_/¯
PS1: pojechałem pociągiem, a wczoraj kolejnego kleszcza w kiblu spuściłem xDDD
PS2: Polska mistrzem Polski :DDDDD

====================
PS3: Czekamy na dalsze działania prezydenta Krupy

:DDDDDD
Kategoria Rower
Przewietrzyć zwoje mózgowe =_=
-
DST
43.42km
-
Czas
02:06
-
VAVG
20.68km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 17 czerwca 2023 | dodano: 17.06.2023

Przez ostatnie dwa dni (po pracy) faktycznie wyglądałem jak ta Pchła z powitałki ಠ﹏ಠ
W czwartek ulica Kościuszki dała ostro po podeszwach ...


... a w piątek po ponad połowie dniówki w biurze, dobiłem się na Panewnikach. Z terenu na domostwo wróciłem sobie lasem ...

... (to powyżej to Ślepotka ʘ‿ʘ) ...

... i postanowiłem jutro (czyli dziś) gdzieś się ruszyć, coby oczy zielenią nacieszyć ^_^
Zastanawiałem się ino czy w jechać góry czy pójść na rower. Dylemat rozwiązał się sam ... bo usnąłem około godziny 18:00 ...

... a wstałem (z paroma przebudzeniami oczywiście) przed godziną siódmą rano ^_^. Magda lubi sobie tydzień rannych zmian w sobotę odespać, to przeszkadzać przecież nie będę ¯\_(ツ)_/¯ ... i Szkodnik między nogi ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Po śniadaniu i herbatce w okolicach godziny 08:00 zacząłem się ogarniać i rura w las ◉‿◉. Planowałem klasyczny Chodów, ale u skraju lasu jeszcze kombinowałem z innymi możliwościami, bo trochę mokro było:

Stwierdziłem że kąsek przejadę, i na Owsianej zdecyduje 〜(꒪꒳꒪)〜
Tragedii nie było więc jedziemy na cel pierwotny ;)

A tu możecie zgadywać, który palec wystawiam ಠωಠ

Jeszcze trochę terenami bardziej(?) zurbanizowanymi

I na celu (◍•ᴗ•◍)

Na powrocie wszystko wskazywało że będę miał wiatr w plecy, no ale nagle wiać przestało xD. Trudno heh :P
Spokojniejszymi lub mniej spokojnymi asfaltami ...


... melduje się na Starych Panewnikach ...

... i rura do bazy ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Nie wiem jak Bracia Mniejsi ...

... ale u mnie w domu sponsor był też tylko jeden

:DDDDDDD
I do następnego ;)
Kategoria Rower
DPD 33/2023
-
DST
32.25km
-
Czas
01:30
-
VAVG
21.50km/h
-
VMAX
53.80km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 13 czerwca 2023 | dodano: 13.06.2023

Spało się fajnie, długi weekend szybko minął, no ale niestety jest poniedziałek i trzeba było wstawać do roboty. Zaraz, zaraz ... jaki poniedziałek? Co się dzieje? Plecak znowu spakowany ... a ja ... zaś rano Kropkuje do Sosnowca => Deja vu? xD

Serdeczne podziękowania dla ZTM za ponowne zostawienie Magdy samej na przystanku ಠωಠ. Drugi dzień nowego rozkładu i drugi raz pierwszy kurs wypada. Super, ale w sumie się wyspałem (i humor miałem dobry), to i z chęcią się karnąłem :P
Humor poprawił mi się jeszcze bardziej jak na powrocie na Piotro zobaczyłem robotę kolegów z pracy. Pamiętacie akcje z przerabianiem znaku? Tu przykład akurat z okolic Gochy:

Powodzenia teraz przy Drewutni na DK-81

:DDDDDDD
=============
Oki, skoro już napisałem że wracałem, to ponownie nie chciało mi się kwitnąć 1.5h w pracy ino pokręcić do niej ʘ‿ʘ. Niby 13-ty, ale przecież nie piątek. Zresztą przesądny nie jestem :))
Wyjechałem minutę później niż wczoraj, wiatru nie było, a na Ptasim dogonił mnie damski zająć ^_^

Koleżanka super tempo nadała (rekord na odcinku który przejechałem 103 razy!!), to na końcówce D3S oceniłem że nie muszę jechać przez Nowy Nikisz, ino mogę zobaczyć co słychać na Upadowym 。◕‿◕。

Zobaczyłem co zobaczyłem, gorzej ... co poczułem ಠωಠ. Wolno, bo wolno ale traciłem powietrze w tylnej oponie. Ehhh, strzału nie było, ale do pracy dojechałem zatrzymując się jeszcze pięć razy coby dopompować oponę ರ╭╮ರ
Jakoś się dokulałem, ale pięć minut spóźnienia (oczywiście bez konsekwencji) zaliczyłem ಠ﹏ಠ
BTW:


======================
Winowajca xD

=============
Wracając, na początku bardziej patrzyłem się za siebie aniżeli przed ale wsio oki ^_^.
Planem głównym na powrót była wizyta u złotnika na Piotro!! :). Pierw jednak Nikiszowiec klasyczny ...


... i mój ulubiony odcinek leśny 。◕‿◕。

U złotnika wszystko super ogarnąłem i mogłem wracać z .... naprawionymi bransoletkami od Magdy. A czego się spodziewaliście sesese? :DDDDDD
W obie strony (Strava klasyczne nawaliła) super tempo dziś ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ. Fajnie że praktycznie bez wiatru, gorzej że z przygodą ;). Doceniam i tak :))))
Na koniec jeszcze granica Ligoty i Piotrowic ...

... i w oknie wiecznie głodna :P

==========
W czwartek teren na cały dzień, w piątek na pół (pokręcone), a jutro ... trzeba uważać na zboczuchy u góry ...

... więc pociąg (. ❛ ᴗ ❛.)
Kategoria Rower
DPD 32/2023
-
DST
29.08km
-
Czas
01:26
-
VAVG
20.29km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 12 czerwca 2023 | dodano: 12.06.2023

Wyprasować koszulkę do pracy? Bardzo proszę /ᐠ。ꞈ。ᐟ\ :PPP
Po czwartkowej Jurze w piątek lało (u nas ino tak troszkę xD) ...

... a później mnie połamało xD. Takich problemów nie mam ...

... ale dolną część pleców czułem dość mocno ಠ﹏ಠ. Skończyło się więc ino na wizycie w Planetarium Śląskim na seansie pt "Nocne niebo nad Śląskiem". Polecam ^_^. My teraz będziemy polować na lekcje o zorzach polarnych :)

W niedzielę trochę plecy popuściły, ale wolałem sobie (domyślałem się co mogło się stać) odpuścić, posiedzieć w domku, a rower przełożyć na dzień następny ;)
Plecak spakowany, poranek (czy tam końcówka nocy) i ... koniec spania xD. Magdzie nie przyjechał autobus i na "dzień dobry" trzeba było (chwilę przed godziną piątą) Kropkować do Sosnowca :P

Później mogłem w sumie od razu pojechać do roboty, ale bym był niecałe półtorej godziny przed jej rozpoczęciem. Bez sensu :P. Rura więc na Piotro i podmieniamy sprzęt :D. Zawsze miałem pociąg w zapasie, ale dziś (jak się później okazało) była mega awaria trakcyjna na Zawodziu i to właśnie Szkodnik okazał się zbawieniem :)
============
Teraz trzeba było ino solidnie gonić, bo czasu mało, do tego wiało dość mocno po pysku. Jedno zdjęcie "w locie" udało się jednak cyknąć:

Kurtyna xD. Nawet początku upałów nie ma, a Ci już kurtyny wodne stawiają xDDD. Mniejsza o to, skoro czas gonił ... to przez Nowy Nikisz i w robocie o czasie :]

ᕙ( ͡◉ ͜ ʖ ͡◉)ᕗ
W niej pracowicie, ale i urodzinowo :-). Kolega z biura jak to mamy w zwyczaju stawiał (oprócz ciastka oczywiście) obiad w postaci kebaba. Nie podołałem => bez szans heh :D

BTW: RODO to trzeba się było wylogować :P
Po pracy reszta kebsa do plecaka i do domku. Na początku fajnie wiało po plecach więc szczęśliwy cykłem mural na Bagnie ...

... a później (od Zawodzia) już kibel ತ_ತ. Wiatrowy zdecydowanie nie wytrzeźwiał po długim weekendzie i robił co chciał xD. Trochę w plecy, trochę po żebrach, trochę w pysk - przeważnie jednak nie pomagał heh. Kończąc wątek to ino chmurki z D3S ◉‿◉

Jutro się okaże co i jak (zaś pogodynki się gubią czy będzie padać czy nie ಠಿヮಠ) ale chyba też ruszę, bo na środę raczej pewne burze od rana do wieczora, a w czwartek sprawa wiadoma - teren służbowy na Kościuszki ಠಿヮಠ
========
Staram się jednak jak mogę taki nie być ;)

Czasem wychodzi, a czasem nie :P
Kategoria Rower
DPD 31/2023
-
DST
30.67km
-
Czas
01:33
-
VAVG
19.79km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 1 czerwca 2023 | dodano: 02.06.2023

Jazda z drugim wpisem, a te wasze ... może mi się uda nadrobić jutro ... lub (chodź ten znowu mega napięty) w weekend ;)
==========
Tydzień bez roweru jest tygodniem średnim więc na koń ^_^. Po wczorajszym terenie służbowym, już mnie trochę nogi bolały ...
(BTW: dziwnie się PRZECHODZI przez te miejsce xD)

... ale wczoraj wieczorem takie okoliczności namówiły mnie na spakowanie plecaka ;)

Wyjazd o godzinie klasycznej, w miarę ciepło (na D3S ciut zimnawo ino => klasyk) i ogólnie fajnie się jechało, a w pracy tym razem melduję się z prawie dziesięcio-minutowym zapasem czasowym ◉‿◉. Przeszkód i przygód yyy nie widziałem ;)


Dobrze że jednak zabrałem okulary przeciwsłoneczne :)
Powrót tym razem ponownie przez Brynów, co nauczony ostatnim przejazdem przez ulicę Ceglaną ... skończyło się wizytą w Centrum.
Wsio obecne (◍•ᴗ•◍)


... no i korki, i tłumy, i światła też ತ_ʖತ.
Dobrze jednak, że udało mi się upchnąć kurtkę do plecaka i ... wiało 。◕‿◕。. Było więc w miarę komfortowo termiczne ◉‿◉
Na starym osiedlu nic się nie udało załatwić, to rura na bazę ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ


Po drodze jeszcze zła dzielnica ಠ﹏ಠ


I yyyy nie ryzykowałem, ino uciekłem na Piotrowice :P
Jutro raczej pociąg, bo na sobotę i niedzielę szykują się imprezy, ludzi dawno nie widzianych ;)
============
A na śmiecha nie mam planów, to łapcie suchara :P

:DDDDD
Kategoria Rower
DPD 30/2023
-
DST
34.66km
-
Czas
01:41
-
VAVG
20.59km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 maja 2023 | dodano: 25.05.2023

Wczoraj zgonie z planem teren służbowy. W sumie nudy, ale jedna interwencja mieszkańca mnie rozbawiła :D

Dziś to zgłosiłem, ale nie wiem po co? => wg mnie jest dobrze ¯\_(ツ)_/¯ :DDD
Skoro jednak wczoraj w terenie, jutro też, to trzeba było dziś coś pokręcić ... skoro prognozy łaskawe :)
Poranek ...

... i taaaa ತ_ʖತ => chwila po 06:00 rano to ja już kręciłem :P
Czas ponownie dobry, to i znalazła się chwila na zobaczenie stawu Ozdobnego na D3S :]

Pogoda jednak ogólnie depresyjna:

Po wczorajszym czyszczeniu i naoliwieniu napędu, dopompowaniu opon w Szkodniku, mogłem pojechać trasą nieco dłuższą :). Wpadło i Ptasie Osiedle, i górny Muchowiec, kąsek D3S, Zawodzia, Burowiec, a na Szopkach ... identyfikowałem się jako tramwaj :PP

Z pracy wyszedłem natomiast z mega ulgą, i nie chodziło o to, że jakoś specjalnie dużo roboty było ... ino o radio. Dawać winceeeej Tiny Turner => serwery wytrzymają ಠ﹏ಠ. Mózg mi prawie wybuchł wiec cieszyłem się że jeszcze muszę do mięsnego wstąpić i podjechać na Brynów :)
Po zakupach (przez Upadowy) wpadłem na dubel poranny i się zablokowałem ರ_ರ

Dzbanem dnia okazał się koleś w samochodzie o rejestracji LZA (roboczo nazwany ŁAJZA) który to, kochał ocierać się kołem o krawężnik ¯\_ಠ_ಠ_/¯
W końcu odbiłem na Ceglaną, później na Park Kościuszki, i kolejno wzdłuż A-4 na Brynów. Sentymentalnie tak ◉‿◉



Na koniec to ino Kalwaria i (przez Medyków) do bazy :)

==========================
W bazie choć mam normalną kobietę :D

I do następnego ... nie wiem kiedy? Jutro teren + dzień matki, a sobota zarezerwowana na sklepy i jeden mecz. Ino jeden, ale jak i tu dadzą "De" ... to sam pojadę na Bukową im nakopnąć w "De" ತ_ತ :P
Kategoria Rower
DPD 29/2023
-
DST
30.98km
-
Czas
01:29
-
VAVG
20.89km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 maja 2023 | dodano: 23.05.2023

Sobotnia aktywność była uzależniona od pracy Magdy. Miała wolne, to zamiast roweru ustrzelony został hattrick. Czytaj => Biedronka, Lidl i Auchan xD. Trzeba było + trzeba było umyć lodówkę :)). Sprawy ważne i ważniejsze! A poza tym to ... leniuszek weekendowy :PPP
Pod wieczór dopiero miałem ochotę się gdzieś poruszać, ale kolega nie dostał wstępnej zgody na paletkowanie od żony. Zgoda jednak została wyrażona i jedynym problemem był fakt, że już jakieś piwko i sznapsa wypiłem po bieganiu po sklepach. No ale jak ja nie zagram? :)

Na początku grało się troszkę trudniej, no ale nie było źle. Przy stanie 4-5 miałem nawet piłeczkę (pod siatką) na wyrównanie. Ściąłem jednak tak, że jakby nie siatka osłaniająca korty to bym mógł uszkodzić jakiegoś uczestnika Święta Kwitnących Głogów na Zadolu :D. I przegrałem 4-6. Drugi set już bez historii i 6-1 dla mnie. Później przez chmiel do domku i do wanny :)
W niedzielę wyspanie się (polecam) i ino szybki (trochę ponad 10km) spacerek, tym razem po "moich" lasach z ulubionym siostrzeńcem wujka ^_^

Piesek zadowolony, my również ... bo pogadaliśmy i byliśmy na lodach :)
=====================
W poniedziałki się nie jeździ (przeważnie), w środę i w piątek tereny służbowe w planach, to trzeba było jechać dziś, i liczyć że się zdąży przed cyklonem Dawid :)
Poranek bardzo spokojny, nawet się wyspałem, było względnie termicznie (takie tam +- 11°C), a że czas miałem dobry to ponownie nie czekałem na czerwonym prawoskręcie na D3S ino pojechałem prosto i przez Ptasie. Fajnie pusto jest rano na ulicach => tu po chwili olałem śmieszkę :P



(xDDDD)

Do tego w końcu (znaczy drugi raz w tym roku :P) w czapce rowerowej :). Okulary przeciwsłoneczne też się zdecydowanie przydały ;)

Brakowało ino obcisłej koszulki i jajogniotów ale tego to akurat nigdy nie kupię :P
Na Szopienicach melduje się w okolicach godziny 06:50 to jeszcze foteczka :)

Rano nie wiało (2km/h), popołudniu też nie (5km/h), ale o 14:30 się zaczęło ;/. Wiać zaczęło mocno, a radar pokazywał takie oto coś:

A o 15:00 było takie oto coś ತ_ತ

Rozsądna opcja była jedna => rura na pociąg odjeżdżający z Szopienic-Południowych o godzinie 15:18 ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Normalnie bym sobie rower w biurze zostawił, ale przez jutrzejsze całodniowe szkolenie u nas ... w teren służbowy jedziemy prosto z domów. Kibel!!!
Dziesięć minut przeczekałem przed biurem na korytarzu i szybciutko na dworzec. Tamże ... się rozpogodziło xD. Inflacja szaleje, to postanowiłem spróbować zaoszczędzić te 5zł :P. Po prostu zaufałem oczom i intuicji, bo każda prognoza pokazywała coś innego ಠωಠ
Kombinować, nie kombinowałem i na szybkości (przez Nowy Nikiszowiec i D3S) do bazy. Złapała mnie co prawda mała mżawka, ale było około 20°C to nawet przyjemnie się jechało. A i ptaszki fajnie śpiewały (ʘᴗʘ✿). No i zaoszczędziłem na Żubra ... i jakąś gumę kulkę :D. Profit :PP
Fotki powrotne czyli parującą D3S ...

... kałuża już przejezdna ...

... odcinek (szkoda że zapachu nie czuć) wśród drzew (ʘᴗʘ✿) ...

... i już suchych Piotrowicach ʘ‿ʘ


Było sprzątane w domu to trzeba było Szkodnika z piachu ogarnąć :P. Pod kontrolą oczywiście ;)
A na koniec Baśka z okolic Ślepiotki koło Biedronki ^_^

Finalnie fajnie wyszło, a jutro służbowo Gliwicka + jakieś boczne ಠ,_」ಠ. Bleeeeeee ಠ ೧ ಠ
Nic się jednak nie zrobi => nie ominie nas ta ulica ¯\_ಠ_ಠ_/¯
=================
A dziś na koniec nie dostaniecie żadnego śmiecha ...

... niewdzięcznicy :PPP
Kategoria Rower
DPD 28/2023
-
DST
31.84km
-
Czas
01:32
-
VAVG
20.77km/h
-
VMAX
53.00km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 maja 2023 | dodano: 19.05.2023

Sorka za bajzel koło powitałki :P

Prawda to XDDDDDDDD
==========
Myślałem że się już nie uda w tym tygodniu do roboty pokręcić, ale się udało 。◕‿◕。. Raz padało, raz lało, były mżawki, i ogólnie warunki które ... pozwalały się polenić i pojeździć do pracy pociągiem ;). Nie zazdrościłem jednak ludziom od prognozowania pogody heh. Nic się im chyba z opadami nie sprawdziło xD
Wczoraj w końcu wyglądało że dziś będzie suchość. Znaczy miało padać w nocy (i trochę nad ranem), ale jakby co, to i tak ino lekko.
Poranek, nie pada, powitałka zostawiona w kartonie, i po upewnieniu się że na Marsa się nie wybiera => rura ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ. Względne ciepło (takie tam około 8°C) i nuuuuudy ( ´◡‿ゝ◡`)
Siedziba korników dalej stoi ...

... w lesie przejezdnie ...

... a na Francuskiej zaczęli budować jakieś bezsensowne rondo ತ_ತ

Po co? ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯. Nie wiem, ale mam dwa typy. Albo dla kolarzy co jeżdżą na D3S w te i nazot coby nie musieli za bardzo hamować, albo dla nauki jazdy bo eLek tam pełno jeździ xD
Nudno było aż do w/w właściwej D3S. Tam musiałem napisać do Kierownika że mogę mieć delikatną obsuwę xD. Jak nie zimą lód, to teraz to:

Płetw zapomniałem zabrać, a i kaczusi przeszkadzać nie chciałem ;)

Nawrotka i przez zakaz rowerowy (nikogo na deptaku? nie spotkałem) ...

... do roboty w której to melduje się o godzinie 07:02 ^_^

Dwie minuty po niej ... to już brzmi lepiej :D
W pracy szkoleniowo i pracowicie, a do tego, dostarczony został mój zamówiony wcześniej smaczny balast na plecy (. ❛ ᴗ ❛.)

Tomaty udało się zmieścić do plecaka i do domku weeeeeekendować ^_^
Pierw jednak Nikiszowiec ...

... z Giszowca na Ochojec lasem ...

... i na koniec na chwilę na pociągi ʘ‿ʘ

Dobrze że w obie strony nie wiało, ale i tak padam na pyszczek => weekend się przyda 〜(꒪꒳꒪)〜.
A jaki będzie? To się okaże ... w praniu ;)
===============
I dokładnie :)))

Kategoria Rower
Powrót z ogrodów "Kapias"
-
DST
49.34km
-
Czas
02:26
-
VAVG
20.28km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 14 maja 2023 | dodano: 15.05.2023

Powitałka spotkana na końcu wycieczki => w okolicach Zadola, no ale przedtem to się działo xD
Sobota i na dzień dobry spacerek z Siostrą i Marshallem. O taki:

Później do Libero. Po co? Ano właśnie POCO. Samsung jednak nie przeżył operacji mózgu i wytrzymuje jakieś parę sekund po czym się restartuje xD. Będzie więc (od wtorku ponoć) ponownie Ksiałomi :)
W domu szybka drzemka, po którym to podjęliśmy z Magdą ostateczną decyzję że jedziemy jutro z Marzeną i Łukaszem do goczałkowickich ogrodów Kapias. Trasa oczywiście do zrobienia w obie strony, no ale dziewczyny (i pewnie ja też :P) na setkę jeszcze nie są gotowe ;)
Poranek, ogólna niechęć, ale skoro bilety były już kupione (Magda w obie strony, ja ino w jedną) to rura na pociąg odjeżdżający z Piotrowic o godzinie 10:07. Niecałe dwadzieścia minut jazdy, w Pszczynie szybkie ogarnięcie i mogliśmy ruszyyyyyyyyć na całe o tyle:


Opona jak na froncie wystrzeliła XD


Nowa dętka, jakieś papierki powkładane ...

... powiązane ...

... no i całe może z 50m przejechała xD. Jak to Marzena powiedziała "przynajmniej będziesz miał o czym pisać", a Magda "polecała się na przyszłość" :DDD. No i co teraz? Albo wracać (nieeee) albo z buta. No to z buta :PPP. O tak:




Bardzo fajny (widoczki jak widać też były) spacerek z piwkiem w łapce i meldujemy się na celu głównym. Wstęp darmowy, liczba ludności? Wystarczy po parkingu popatrzyć ;)

Atrakcja jednak bardzo fajna :)))







To akurat o mnie bo sobie chciałem kupić roślinkę :P. I w sumie to nawet chciałem w tej mega kolejce stać, ale Łukasz dał cynka że pociąg jest albo za pół godziny, albo za dwie. No dwie to bez sensu, a co gorzej, jakieś chmury deszczowe zaczynały się nam kłębić nad głowami. Dziewczyny zapakowane do zuga, a my nazot na kołach trasą standardową, czyli o taką:

Razem z płcią piękną pojechały oczywiście najlepsze aparaty, ale coś się tam nam udało ofocić :)
Pszczyna 


Piasek


Kobiór

Coś tam po drodze


A na koniec jeszcze kolega z powitałki :))

Ogólnie powrót na czwórkę z plusem. Ocena obniżona przez pierdyliard ludzi spacerujących całymi alejkami w Pszczynie => slalom gigant jak nic :P. A w lasach już tak fajnie zielono, że aż się wyjeżdżać nie chciało ^_^. Aaaa, dobra, ocena to czwórka bo jeszcze były Tychy po drodze :PPP. Tam też ogarnęliśmy misję (niełatwą i czasochłonną) sklep. Pitt Stopy na trasie dwa (za Piaskiem i przed samymi Katowicami) + ten jeden kończący gdzie spotkaliśmy jeżyka :). Najważniejsze jednak że wróciliśmy o suchości, czyli w sumie to jak zwykle ... na farcie :). Podziękował wszystkim, a oponki (od razu dwie + nowe dętki) już zamówione. Jutro lub w środę będę się bawił :). Następnym razem się nam może nawet uda coś więcej przejechać heh :DD
====================
Na koniec gratulację dla partii rządzącej xD

A u pracujących na to, od nowa ;))

Dobrze że choć leje od rana, to nie ma szkoda dnia :P
Kategoria Rower



