Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny

Wpisy archiwalne w kategorii

Rower

Dystans całkowity:48859.95 km (w terenie 886.24 km; 1.81%)
Czas w ruchu:2389:03
Średnia prędkość:20.31 km/h
Maksymalna prędkość:69.48 km/h
Suma kalorii:22255 kcal
Liczba aktywności:1103
Średnio na aktywność:44.30 km i 2h 11m
Więcej statystyk

Trolking eskortujący 🫡

  • DST 56.27km
  • Czas 02:42
  • VAVG 20.84km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 marca 2026 | dodano: 14.03.2026


W czwartek zgodnie z planem teren służbowy 
... 

... w piątek zdecydowałem się na pociąg, który to yyy ledwo znalazłem 🫣 


  Dziś też miałem nie kręcić, ale odezwał się Łukasz, że planuje zrobić jakąś setkę 👌. Na rowerze oczywiście ;). Na taki długi dystans nie miałem czasu bo i sprawy domowe, i zakupy, i o 17:30 mecz GieKSy w domowym zaciszu. 
Rano jednak udało się wygospodarować trochę czasu, to postanowiłem kolegę trochę po eskortować 🙃 

Wyjazd z domu o godzinie 9:30... 

... i niecały kwadrans jazdy na miejsce spotkania czyli ławeczkę koło domostwa Gochy. Stamtąd trasą klasyczną przez Murcki i Zamoście na jeziorko Łysina w Bieruniu.






Na miejscu chwila rozmowy ... 

... kąsek jeszcze wspólne jazdy, i Łukasz w kierunku Pszczyny, Bielska i finalnie Matyski, a ja pierw w prawo, a potem o tam na prosto:

Slalom gigant pomiędzy ludźmi na Paprocanach zaliczony ... 

... i ponownie trasą klasyczną przez Żwaków ... 





... Wilkowyje i katowickie Podlesie ... 

... do bazy 😇 

Strava sobie chodziła, a ja kręciłem 🤗. Średnia więc klasycznie z licznika 🫠 


=========== 

BTW: makaron mnie nie zabił heh 😅.
A wyjazd uważam za udany👌🤗


Kategoria Rower

DPD 10/2026

  • DST 29.97km
  • Czas 01:32
  • VAVG 19.55km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 marca 2026 | dodano: 11.03.2026


Tu nawet szeleścić nie trzeba - wystraszy że o 05:17 budzik zadzwoni heh 😁 

Pobudka płynna i do roboty 🫡. Miało być siedem stopni na plusie, a były jakieś cztery => akceptowalnie :). Na jakiś specjalnie widokowy wschód nie liczyłem więc rano przez Górny Muchowiec ... 

... i Zawodzie 🙃 

Ciekawość mnie jeszcze na końcu zeżarła i musiałem sprawdzić co się dzieje na serze szwajcarskim. Remont => ole ☺️. Fajnie, ale co się piasku najadłam to moje :P 


Po pracy na obiad, cukierka, lekką pomoc domową i klachy do rodziców ;]. Pierw więc na Nowy Nikiszowiec, potem dubel poranny i przez ulicę Ceglana, Park Kościuszki ...  


... i ulicę Wincentego Pola na stare domostwo :) 

No tak 🤣😁 

Po dłuższej chwili rozmowy do bazy przez Ligotę. Ładny zachód słońca się trafił 😎 


Jutro pociąg bo ruszamy z pierwszym w tym roku terenem służbowym. No ... nie tęskniłem 🫩 pfff. 

==================== 

Czas zacząć :DDDDDDDDDD 😂 


Kategoria Rower

DPD 9/2026

  • DST 33.05km
  • Czas 01:45
  • VAVG 18.89km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 marca 2026 | dodano: 10.03.2026


Rower miał być w piątek. Podziękowałem jednak bo było tak, jak widać po przedniej szybie Kropki 🥶. ODDAWAĆ UPAŁY!!! 

Weekend mega ładny ale zalatany. Był i optyk, i fryzjer, i sklep + wieczorna impreza urodzinowa koleżanki w ligockiej Panoramie. No i wpadł około dziesięciokilometrowy spacer z Siostrą i powitałką 😊. Zdecydowanie było sympatycznie, co widać po minie Marshalla 😋 

W niedziele zajęcia domowe, mecz w telefonie i ogrodnictwo wiosenne 🥰 


W poniedziałki się regeneruje, a dziś można już było ruszyć do roboty na kole 🚴. Temperatura w okolicach zera (raz lekko na plusie, raz na minusie), a przejazd odbył z wykorzystaniem całego Velo ;] 

Na światłach (ul. Lwowska) chciałem jeszcze zrobić jakieś zdjęcie wschodu ... ale z auta obok zagadał mnie mój Kierownik 😛. Wyszło co wyszło 😁


Powrót przez Brynów to tym razem przez Zawodzie, Centrum i Załeżę. Pod wiatr, za ciepło ubrany, za to ... mogłem sobie postać na światłach i w korkach 🤪 

A Załęża rowerem nie polecam heh

Reszta to ul. Pukowca, Kolońska, okolice Nowej Bukowej i klasycznie z wykorzystaniem Ligoty do bazy 😎 

Jutro rano ponoć +7°C. No jestem ciekaw xDDDD 

=================== 
Zdecydowanie 👅 



Kategoria Rower

DPD 8/2026 + Rybaczówka RŚ

  • DST 41.22km
  • Czas 02:01
  • VAVG 20.44km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 marca 2026 | dodano: 04.03.2026



Coś w ten deseń wyglądałem dziś rano xD. Mecz w TV się przeciągnął o dogrywkę i karne ... 

... więc zostało mi jakieś pięć godzin snu 😴 

Choć w sumie to nawet dość płynnie udało się wygramolić z łóżka, ogarnąć siebie + kotokibica i ruszyć w kierunku wschodzącego słońca ;). Miał być pociąg, ale umówiłem się po pracy 🤝 z kolegą Diobłem na małe nie do końca zimne👌 

Rano w mieście +1°C, w lesie już na poziomie -1,6°C. Cieplutko 😂. A jechałem tym razem z wykorzystaniem Velo i Szopienickiej. Załapałem się też do top10 😜 


Powrót klasyczny z wykorzystaniem Nowego Nikiszowca, D3S i Kłodnickiej. Dopiero za wiecznie remontowanym wiaduktem, wjechałem na ulicę Franciszkańską i przez okolice bazyliki ... 

... i znaczną cześć ulicy Panewnickiej zmieniłem miasto 😎 


Na miejscu spotkania chwila gadania ... 

... i poprzez sklep z płazem w logo i przestań bez przystani do bazy 😎. Trasa również klasyczna z wykorzystaniem ulic Bałtyckiej i Medyków 🫡. Miło czasem pomarudzić komuś innemu i posłuchać marudzenia innego 😅. Poza tym pozytywnie 😜 

Niech ta zima się już kończy na dobre 😎 

============= 
BTW: 


Mamy 23:15 xD. Zgadza się 🤣 

A jutro będzie pociąg lub auto i ewentualnie popracowe spacery do lodówki :D 


Cza dychnąć 🫠 


Kategoria Rower

DPD 7/2026

  • DST 28.77km
  • Czas 01:25
  • VAVG 20.31km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 marca 2026 | dodano: 03.03.2026


Wąż dezinformacyjny się wczoraj wkradł xD. Ja już tam grubo ponad rok kawy nie piję, ale na stronach z prognozą pogody to muszą ją pić w ilościach hurtowych. Fusów do wróżenia im z całą pewnością nie brakuje 😉. Ventuski wywróżył rano +2°C, Meteo ICM nawet cztery - było ile było 🥶 

Rowerowej kurtki zimowej już nie wyciągałem ino założyłem przejściówkę z kompletem termicznym. Przed samym wyjściem, zdecydowałem się jeszcze wyciągnąć z szafy bezrękawnik na prąd, bo coś samochody miały za białe dachy (゜.゜). Dzięki temu zmarły mi tylko ręce pomiędzy pachami a dłońmi heh. 

No właśnie 🫠 

Rano przez Porcelanową i okolice stawu Upadowego, powrót więc przez Zawodzie ;]. Wyżej wspominamy bezrękawnik na prąd oczywiście się nie zmieścił do plecaka :P. Ogólnie to na spokojnie, bez przygód, i oby tak dalej 🥰 

Fotki poranne ... 



... ośmiogodzinna przerwa techniczna ...  

... i fotki powrotne: 




=================== 
Upały nie zrobią nam takich dylematów ;))) 



Kategoria Rower

Wokół komina/kominów

  • DST 30.58km
  • Czas 01:27
  • VAVG 21.09km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 marca 2026 | dodano: 01.03.2026

Nowy miesiąc, nowe kilometry heh. Dziś to w sumie tylko roztrenowanie po wczorajszych górkach 😇. Wypis pewnie pojawi się jutro wieczorem, bo człowiek ma co robić. Albo spać - tak jak na przykład dzisiejszej nocy 😛 

Pobudka (jak widać) o godzinie godnej i miałem tylko na szybko podjechać i załatwić sprawę na Brynowie 😇 

Pogoda jednak wybitna, to postanowiłem jeszcze pojeździć sobie po lesie. Zły ... 

... pomysł heh. Normalnie pewnie bym w to wjechał (i na końcu odwiedził myjnie ręczną), ale miałem i czyste ciuchy, i w piątek dokładnie wyczyściłem i nasmarowałem napęd w Szkodniku. Szkoda mi było ;) 

Magda sobie spokojnie szykowała obiad w domu, a ja wróciłem ... 


... z wykorzystaniem osiedla Witosa, Chorzowa Batory ... 

... Kochłowic i Starych Panewnik. Największe zaskoczenie miałem właśnie tam. Na Przystani ... yyy znikła przystań xD. Pusto tam jakoś teraz 🙄 



Glut mi wystarczył bo na śniadanie zjadłem tylko rogalika, który został mi po wczorajszym szlaku 🤭 

To jeszcze mapa ... 

... i do następnego 😎 

BTW: Rowerowo w lutym tylko 4xDPD na łączną długość 121km 🤪 


=============== 
BTW 2: 


Mhmmm 🥰 


Kategoria Rower

DPD 6/2026

  • DST 30.61km
  • Czas 01:32
  • VAVG 19.96km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 lutego 2026 | dodano: 27.02.2026


Przynajmniej w pierwszej połowie dnia oczywiście ;)). Na całe szczęście WITAM w ten piękny, piąty dzień tygodnia ☺️ 

Dziś rano o wiele cieplej aniżeli wczoraj. Tylko -3°C 😂. Majorka normalne 😆 

Trasa poranna odwrotna do wczorajszego powrotu z lekką wariacją na końcu. Miałem jeszcze czas, to przekręciłem sobie przez klasyczny Nikiszowiec 👌

Stamtąd fotka poranna 🫡 

Na końcówce robił się piękny wschód słońca 🌝. Niestety, jechałem ulicą to już nie kombinowałem i ino prosto do roboty 🌪 

Szef miał dziś urlop to i miejsce postojowe miałem godne heh 

Odprawa i Szkodnik na niecałe osiem godzin ze mną do biura ☺️ 

A po pracy do domku przez Burowiec. Zahaczyłem jeszcze o nieistniejące już miejsce znane(?) z ostatnio popularnego serialu Netflixa "Ołowiane dzieci". Osiedle "Targowisko" ponoć miało się znajdować na winklu teraźniejszych ulic Hallera i Obrońców Westerplatte. A w sumie guzik prawda. To osiedle koloni huty Paweł ("Pauls") 

A teraz wygląda o tak: 

Jest lepiej, ale jak się dowiedziałem - musieli całą ziemię (paręnaście metrów w dół) wymienić, żeby w ogóle mogło coś tam wyrosnąć. Nie ma co się jednak dziwić, bo na zdjęciu z 1970r widać jak tam po lewej stronie coś się jeszcze kopci z kominów zakładu. Więcej informacji, o dezinformacji o tu 👌 

Reszta to klasyk z wykorzystaniem Zawodzia, D3S i Ligoty. Cieszy fakt, że jechałem z rękawiczkami długopalczastymi (+14°C) ... w kieszeni 🫠 

Tyle 🤗 

================== 
Dobrze że teraz dwa dni wolnego ;]
 

A jutro górki 🥰 


Kategoria Rower

DPD 5/2026

  • DST 29.92km
  • Czas 01:30
  • VAVG 19.95km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 26 lutego 2026 | dodano: 26.02.2026


Luty heh 🙃. Prawie trzy tygodnie nowe pedały (czy jak tam je nazwać żeby nikogo nie obrazić xD) czekały na testy. Mogły już w sumie wystartować trochę wcześniej, ale musiałem domówić i odebrać klucz do odkręcenia tych starych. Tamten popsuty się nieźle zapiekł 😒

Późnej pogoda wybitnie nie rowerowa. 

Wczoraj jednak miałem potwierdzenie (taaaa), że rano ma być w okolicach zera, to spakowałem się na DPD 😎. Testy podwójne ... 

...  bo trzeba było jeszcze przetestować GPS w nowym telefonie (^_^;). Xiaomi po trzech latach zaczynało już żyć własnym życiem ;) 

Czas nawet spoko, ino coś chłodno w kuchni było 🥶. Dobrze, że w ostatniej chwili do dołu termoaktywnego dobrałem także górę bo warunki na morsowni (D3S - Muchowiec) były rano o takie: 


No nie było lodu => był piach 😁 


Reszta porannego dojazdu to tym razem okolice stawu Upadowego. Wystarczyło że błoto zamarzło i szło jechać 😛 


W pracy o czasie, a po niej ... slalom gigant. Jadąc DDR-ką chyba żaden samochód mi nie ustąpił na wyjazdowych. Pieszych na drodze dla rowerów przestałem liczyć po dziesiątym 🫠. No ale przynajmniej wiało w twarz 😊😅

Trasa przez prawie całą Szopienicką gdzie budowa (chyba) trzeciego Nikiszowca idzie w zwrotnym tempie 😳 

Reszta to wypacanie nadmiaru tłuszczu pod zimowym ubiorem przez Velo. Szesnaście stopni różnicy 🫩 

Co zmieściłem do plecaka to moje, reszta na sobie heh. Nie narzekam jednak (^_^) 

To jeszcze łysy na koniec 😋 ... 

... bo końcówka to klasyk przez Ligotę 🕶 

Strava i jej auto-pauza nieważne na jakim telefonie działa stabilnie. Czyli beznadziejnie 😂. Rano nawet zapomniałem tej opcji włączyć 😝 

Jutro szykuje się powtórka 😊. Zapowiadają nawet rano coś na plusie 🥰. Czyli kalesony trzeba przygotować ... bo pewnie będzie mróz 😂 

=================== 

A przynajmniej większość 😋


Kategoria Rower

DPD 4/2026

  • DST 29.42km
  • Czas 01:32
  • VAVG 19.19km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 lutego 2026 | dodano: 07.02.2026


Czy się chciało wstawać? NIE!! 
Pchła (wysterylizowana) ma jakąś wyimaginowaną "marcówkę" i albo się albo obraża albo odpala traktor na pół osiedla heh 😼 

No ale wstać trzeba było ;) 

Wczoraj (po kąpieli błotnej) nastąpiło w domu czyszczenie i smarowanie łańcucha. To trzeba było przetestować🤌. Przy okazji dalej obserwować lewego homoseksualistę 🌈. Coś zaczął wczoraj delikatnie wibrować ಠ⁠ω⁠ಠ. Pociąg olałem, samochód olałem, rowerem ruszyłem ... i na "dzień dobry" oberwałem z mżawki xD. Na całe szczęście nie trwała ona zbyt długo bo ... przewiał ją wiatr. Tak => taki w pyszczek 🤪 

Uciekłem więc na rolkostradę żeby się schować :P. Napotkanych osób? Oczywiście zero :P 

Czas nawet niezły, masaż lewej podeszwy coraz wyraźniejszy, ale do roboty udało się zdążyć na czas ;]. Przez Zawodzie tym razem :) 


W pracy diagnoza dokładna. No prawy pedał się obraca, a lewy nie. Powinny chyba oba 🤔🤣. Tak chyba nie powinno być hahah. Z kluczem nie jeżdżę to trzeba było wrócić na domostwo najprościej jak się da ;]. Czyli przez Nowy Nikisz👌 

Udało się jakoś finalnie dojechać więc tylko pociągi 😇 



Podsumowanie: gej do wymiany 😭. Dobrze, że to tańsze niż napęd 😛 

=========== 

Pomyślałem, ale o weekendzie bardziej 😂


Kategoria Rower

DPD 3/2026

  • DST 31.25km
  • Czas 01:40
  • VAVG 18.75km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 lutego 2026 | dodano: 05.02.2026


Co się tak wszyscy dziwią? 😁. Zalegam trochę z wpisami górskimi 😛 
Wszyscy żyją i mogę już śmiało napisać, że wyjazd się udał🤌. Muszę też dodać, że termin był idealnie trafiony bo teraz ... wpadłem w kocioł. Ale za to w wypoczęty kocioł ;)))) 

W poniedziałek powrót i ino rozpakowanie się, we wtorek w pracy jeszcze na spokojnie, ale za to, trzeba się było resztek wyjazdu (alkohol, zakwasy, średnio domowe jedzenie o dziwnych porach) z organizmu pozbyć heh. Wczoraj już sajgon który pewnie potrwa do przyszłego piątku 😏. Potem też będzie pewnie ciekawe, bo tracimy na rzecz Urzędu Miasta jedną z koleżanek. No nieważne - robota to robota 🫡 

Dziś po pracy misja Brynów, to czemu nie pokręcić? Ponoć lekko na plusie i bez deszczu czyli ... rano na lekkim minusie, a powrót po deszczu 😅. Klasyk🤌

Plusem było to, że wczoraj sobie trochę dopompowałem opony - oczywiście bez przesady. Bo wiadomo 🫡 

Jazda (przez całą Velo i Nikiszowiec) jednak ostrożna (⁠ꏿ⁠﹏⁠ꏿ⁠;⁠) 




A tu już trzeba było pocisnąć bo czas naglił 😱 


Po ośmiogodzinnych męczarniach powrót przez Brynów do domu. Dojechałem do Zawodzia... i postanowiłem sobie sam skomplikować życie 😅. Wybrałem bulwary Rawy przy okazji sprawdzając coś służbowo 😋 

Tu o dziwo było spoko ... 

... no ale fal Dunaju się nie spodziewałem w ogóle 🤣


W Centrum ino szybki przejazd => Sądowa, Mikołowska, Kozielska, Adamskiego i przez błoto i lód oraz ulice Dobrego Urobku do celu, gdzie nastąpił powrót przez ulicę Kompanistów xD. Nazwa średnio adekwatna, bo w sumie powinna być Czołgistów xD 

Myjnia była więc obowiązkowa 🫡 

Reszta to główne drogi do Zadola i do domku. W sumie fajnie 😅. Pralka się cieszy 😁 

=========== 
Jutro się zobaczy, ale grunt że piątek. Szkoda że sobota deszczowa xD. Termin zimowego ponownie uważam za idealny 😎 🤌 

Taaaa i byle do śmieci🤌🫠 😂


Kategoria Rower