Lapec prowadzi tutaj blog rowerowy

Rowerowo-górski blog cyniczno-ironiczny ;]

Wpisy archiwalne w kategorii

Rower

Dystans całkowity:45023.55 km (w terenie 886.24 km; 1.97%)
Czas w ruchu:2193:53
Średnia prędkość:20.37 km/h
Maksymalna prędkość:68.44 km/h
Suma kalorii:22255 kcal
Liczba aktywności:1002
Średnio na aktywność:44.93 km i 2h 13m
Więcej statystyk

DPD 49/2024

  • DST 28.84km
  • Czas 01:27
  • VAVG 19.89km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 grudnia 2024 | dodano: 12.12.2024



Wczoraj na całe szczęście wszystko poszło zgodnie z planem ;]. Prosto jednak nie było heh ;) 


========= 
Dziś już bez korkowo i rowerkowo :) 
Wstawało się jednak ciężko, powitałka nie pomagała, Szkodnik w sumie też nie :P. Chyba się rozmarzył trochę i postanowił zostać elektrykiem xD 

Chwilkę mi zajęło żeby wyplątać kabel z ładowania z napędu ale się udało ;]. Czasu jednak trochę straciłem, to musiałem przycisnąć ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 

Fotka ino z ul. Rzeszótki ... 

... a chwila oddechu nastąpiła (zielona fala) dopiero w Szopienicach :)

Miałem jeszcze niecałe dziesięć minut czasu, to odwiedziłem starą stacje kolejową "Katowice Szopienice Północne"



Teraz jest to już ino towarowa stacja techniczna - ruch pasażerski przeniósł się na stacje "Katowice Szopienice Południowe" w 1968 roku. 

A ja przeniosłem się do roboty :P. Klimat świąteczny na placu jak nic (⁠✷⁠‿⁠✷⁠) 

W radiu ... niestety też pfff ಠ⁠益⁠ಠ 


Po pracy już ino zostało mi wrócić i "spróbować" dokręcić do równości :D 

Udało się :DDD 

Temperatura i w nocy (rano) i prawie w nocy (popołudniu) minimalnie powyżej zera. Wiatr leciutki ┌⁠(⁠・⁠。⁠・⁠)⁠┘⁠♪. Trasa to w te i nazot => D3S + Nowy Nikisz ಠ⁠◡⁠ಠ

Do roboty jechałem ino przez Kłodnicką, a wróciłem sobie przez Rzepakową i Kolejową. Przygód brak :P 




Jutro być może (choć wątpię) dokończę dzieło ;]. A jak nie, to będzie jeszcze sześć (no pięć, bo w urodziny się nie kręci :P) szans :))) 

=============== 
No i ma i ona ;) 



Przy niej jednak choinka bezpieczna (⁠^⁠.⁠_⁠.⁠^⁠)⁠ノ. Gorzej z mikołajami (⁠=⁠^⁠・⁠ェ⁠・⁠^⁠=⁠) :DDD 

PS: a na to, to nie mam pomysłu na podpis heh 

:DDDDDDD 


Kategoria Rower

DPD 48/2024

  • DST 30.05km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.18km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 10 grudnia 2024 | dodano: 10.12.2024



Na początek, obiecane u kolegi Tomka fotki z piątku ;] 



Dobrze że w ostatniej chwili nie zdecydowałem się jednak robić tego DPD xD 

Weekend imieninowo - towarzysko - domowy, w poniedziałki się nie kręci (:P), można za to być ... szczęśliwy ;) 


Grubym (jeszcze bardziej) też nie zamierzam być, to trzeba było trochę kalorii spalić rano ^_^

Plecaka tym razem wieczorem nie pakowałem, bo nie wiedziałem, czy rano będzie padać czy nie. Kontrola ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 

Do komfortu daleka droga ale najważniejsze, że temperatura była minimalnie plusowa. Czyli mokro, ale bez ślizgawki! To mi wystarczyło ;] 

Czas też był dobry i nie trzeba było się obawiać o spóźnienie ;))) 

Kitku dostało głaska ฅ⁠^•ꈊ•⁠^⁠ฅ 

Trasa poranna => Zadole - Kłodnicka - D3S - Nowy Nikisz - Oswobodzenia - Szopienice 




Wczoraj jednak wieczorem zamontowałem ponownie przedni błotnik - zdał egzamin! Tak samo jak nowy zakup => czyli podgrzewany bezrękawnik na powerbanka ;]

Na podjazdach czasem mi nawet za ciepło było ;))

Trasa powrotna => Szopienice - Szopienicka - Giszowiec - DK-81 przez las - Kolejowa - Zadole




Nawet nie zauważyłem że korek był heh :P 


================== 
Jutro pogoda bez zmian, ale narodziły się plany poboczne, to pojadą konie mechaniczne ;] 
Natalia będzie miała szanse :DDDD 

A w czwartek? Zobaczymy ;)) 

PS: 

XDDDDDD 


Kategoria Rower

DPD 47/2024

  • DST 31.42km
  • Czas 01:36
  • VAVG 19.64km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 grudnia 2024 | dodano: 05.12.2024


DPD miało być wczoraj - nie wyszło. Był pociąg ʘ⁠‿⁠ʘ. Dziś miał być pociąg - nie wyszło. Był rower ʘ⁠‿⁠ʘ. Wyszło na zero ;). A nawet na plusowe zero ... bo było +2°C :P 

Poranek, ważne powyższe kwestie (bebzol zasłonięty xD), pakowanie plecaka i rura :P. Główny cel? Oczywiście (okazało się jednak zbędne) ominięcie zamkniętego (jak się okazało, jeszcze rano otwartego) przejścia na Kłodnickiej Franciszkańskiej.

No to przez Zadole, dalej o tutaj ... 

... i na Kłodnicką przez ulicę Stalową i Kolejową. Spojrzałem na przejście i ino latarki z telefonów było widać heh. Oświetlenie wyłączyli, ale szło jeszcze skorzystać. No trudno ;] 

Później już klasyki => czyli Velo  ...

... D3S (rurrra :D) ...
... Zawodzie i wyjątkowo Burowiec ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ. Termicznie ok. Mokro, wilgotno i śpiąco - nie ok ;))) 

Szopienice mają to do tego, że trzeba z nich uciekać, albo dobrze zimą gryźć powietrze :D 

Po ośmiu godzinach uciekłem więc :P

W pracy w końcu nas oświecili (nowe lampy 〜⁠(⁠꒪⁠꒳⁠꒪⁠)⁠〜) ... 

... a na dworze mnie zgasili xD


To ino fotki z drogi powrotnej => przez okolice stawu Upadowego ... 

... i D3S 

Kurde, jak ja nie lubię, jak nie ma wiatru i ten cały syf z kominów wisi w powietrzu ತ⁠_⁠ತ 

Na koniec ino pozytyw => czyli w sumie fajne niebo przy Libero (⁠✷⁠‿⁠✷⁠) 


Jutro śniegi niespokojne niby między 10:00 a 13:00, a w okolicach 16:00 deszcz. Będzie (raczej na bank) pociąg :P 

Trzy DPD do celu, jedenaście dni roboczych do końca roku hmmm? Może się udać, może nie ¯⁠⁠\_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯. Zobaczymy ;))) 

======================= 
I dokładnie :) 


EDIT oczywisty: 

:PPPPPPPPPPPP 


Kategoria Rower

DPD 46/2024 + Brynów

  • DST 32.84km
  • Czas 01:42
  • VAVG 19.32km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 grudnia 2024 | dodano: 03.12.2024



Ostatnio to bardziej leniwy jestem aniżeli aktywny heh ;) 

Pewnie tak by było :PPP 

W sobotę, udało się ino podreptać dziesięć kilometrów z Gochą i powitałką na Piotrowicach oraz w lesie na Ochojcu (⁠´⁠ ⁠.⁠ ⁠.̫⁠ ⁠.⁠ ⁠`⁠) 




=========== 
Po ostatnim DPD jechałem do roboty autem, pociągiem, tramwajem i autobusem. Piechotą za daleko, bieganie odpada (jeszcze mi życie miłe :P) to został rowerek ;]. Na plus, też zapowiedz pogodynek, które to wywróżyły mi poranek z dodatnią temperaturą ʘ⁠‿⁠ʘ 

Plecak spakowany już wczoraj, pobudka, spawy wiadome ... 

... i kontrola termiczna po drugiej stronie okna!! 

Ehhh => raczej do doopy (⁠٥⁠↼⁠_⁠↼⁠) 

XDDD 

Przynajmniej nie było błota pod blokiem :P 


Termicznie jednak mega średnio ;/. Lekki komfort chwyciłem dopiero koło OBI, a na Velostradzie zaś zmarzłem. Rozgrzałem się ino na wieść, że już ośmiu człowieków przede mną tamtędy dziś jechało heh :). No i lekki minus, bo ten ludzik mryga jak szalony - nie wiedziałem (klasyczne łzy w oczach) czy wypadek, czy kontrola trzeźwości ... czy pociąg (zdjęcie "do tyłu") na mnie przypadkiem nie jedzie xD 




Dziś Velo do końca (błoto zamarzło) ... 

... i klasycznie przez Nikisz i Szopienicką do roboty ;]. Żałowałem ino, że do końca jechałem chodnikiem z dopuszczeniem, bo za Chiny ludowe nie mogłem wrócić na jezdnie ;/. Udało się to dopiero pod samą pracą z przejścia dla pieszych xD 

============ 

Nie umieranie z głodu jest bardzo fajne (:D), ale mi to dzisiaj nie groziło! Po pracy obiadek u mamy heh. To przez Zawodzie i D3S na Brynów ʘ⁠‿⁠ʘ. Cztery stopnie Celsjusza na plusie => normalne istne szaleństwo :D 

I na miejscu ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 


Po ponad dwóch godzinach rozmów powrót przez Ligocką, okolice OBI i klasyk z wykorzystaniem ulicy Kłodnickiej. Aparat się klasycznie obraził :P 


Jutro możliwe opady, ale to ostatnia szansa w tym roku, na przejazd przez okolice dworca w Ligocie pfff (⁠・ั⁠ω⁠・ั⁠) 

Pomyślimy rano ;)
EDIT: pomysłałem i poszedłem na pociag :P 

============================ 
Podsumowanie listopada? 7x DPD => 213km. Dobre i tyle ←⁠(⁠*⁠꒪⁠ヮ⁠꒪⁠*⁠) 



A ogólnie to był załatany dzionek, który jeszcze się nie skończył xD. Jak wszystko ogarnę, to będę się identyfikował z tym poniżej ;) 


Kategoria Rower

DPD 45/2024

  • DST 31.03km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.81km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 listopada 2024 | dodano: 27.11.2024



Jutro i w piątek deszcze niespokojne! 

A dziś względnie => to rower ;]. Zero (no prawie, jak widać na początku) zaskoczenia :PP 

Nie wierzę co piszę, ale było względnie ciepło => cała trójka powyżej zera :D. Gorzej że mokro i wilgotno ತ⁠_⁠ತ. No nic się nie poradzi ;]

Dojazd tym razem kombinowany przez Gawronów ...

... i zjazd lasem po linii prostej na Francuską ʘ⁠‿⁠ʘ 

Później klasyk z wykorzystaniem D3S i Nowego Nikisza ←⁠(⁠*⁠꒪⁠ヮ⁠꒪⁠*⁠) 

Fajny klimacik mgła robiła. Szkoda ino, że moje hamulce też (przez wilgoć) hałas robiły :P. Nie ma spania, skoro ja nie śpię!!! :PPP 

============ 
W pracy przy wpisywaniu końcówki ulicy Bagiennej, przypomniało mi się, że istnieje ulica Woźniaka i można zobaczyć jak się trzymają ruiny Huty Uthemann (⁠~⁠‾⁠▿⁠‾⁠)⁠~ 

Mam nadzieje, że ołowicą się nie skończy heh ;) 

"Badania gleby w Szopienicach, przeprowadzone w 2012 roku przez naukowców ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, ujawniły drastyczne przekroczenie norm. W jednej próbce było 11 408,6 mg ołowiu na kilogram suchej masy gleby, w drugiej - 15 305,0 mg, gdy średnia zawartość ołowiu w glebie dla Polski wynosi 18 mg/kg."  

Zresztą już tam w okolicy tyle lat pracuje, że bez różnicy xD 

Nazot więc na Szopienicką, później dubel z rana i na Ligotę na pociągi (⁠・ั⁠ω⁠・ั⁠) 

Ogólnie to kolejny ... 

... kibel :P 

Jeszcze pięć - może się uda ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ 

=============================
I dobranoc ...

... Pchła na noc :P
 


Kategoria Rower

DPD 44/2024

  • DST 30.92km
  • Czas 01:34
  • VAVG 19.74km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 26 listopada 2024 | dodano: 26.11.2024


Darmowe żelazko :D. Albo dokłaczacz ubrań heh. Jak zwał, tak zwał :P  

Klimat się zmienia zdecydowanie! Taki zachód słonka, trafiłem jeszcze w piątek po pracy na dworcu w Szopienicach ;] 


W sobotę były górki i meczyk. W niedziele ino na Brynów i leżing ;]. W poniedziałki się nie jeździ, a po robocie można na przykład znaleźć Bolka Chrobrego w trawie ..   

... i ofocić (już średnio zimowe) kolorki na dworcu w Piotrowicach ^_^ 




We wtorek już można kręcić :). Plecak pakowałem dopiero rano, bo do końca nie było wiadomo jak się ułożą popołudniowe deszcze. I jak wrócę ... tego też nie wiedziałem do samego końca. Wiedziałem natomiast, że żelazko musi wrócić na chatę :DDD 


Termicznie w miarę ok, trasa poranna przez Zawodzie, czas dobry - tylko coś gryzło po oczach ತ⁠_⁠ತ 

No tak. Smoooog xD 


W robocie co chwilę kontrolowałem pogodę, która po godzinie 14:00 wyglądała o tak: 


Miałem możliwość zostawienia roweru w zamykanym magazynie ale jednak ruszyłem na yyy nocny? :D 

Szkodnik w dom - Bóg w dom :PPPP 

Na całe szczęście ino mnie (przez Bagienną i ponowne Zawodzie) lekko zmoczyło ←⁠(⁠*⁠꒪⁠ヮ⁠꒪⁠*⁠). Warunki były jednak fatalne ಠ⁠ω⁠ಠ 




Na koniec => tematycznie (⁠٥⁠↼⁠_⁠↼⁠) 

ŻEGNAJ LEGENDO!! Pokaż tam na górze, jak się gra w piłkę ... NOŻNĄ! (⁠๑⁠•⁠﹏⁠•⁠) 


Kategoria Rower

DPD 43/2024 + niespodziewana myjnia

  • DST 35.15km
  • Czas 01:49
  • VAVG 19.35km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 listopada 2024 | dodano: 22.11.2024


Żebym ino ja miał tyle motywacji rano, żeby otworzyć drzwi z mieszkania na klatkę schodową :D. Pchła ją pokazała, jak chciała wyjść z łazienki :D. A potem jeszcze wejść, wyjść, wejść itd. :DD 

Oszaleć można z tymi kotami ;))) 

:DDDDDD 

=============== 
Wczoraj pogodynki się nie pomyliły => w drodze do roboty zmokłem jak diabli. Nici z biegania => był pociąg :DDD 

Dziś (oprócz opadów śniegu wczesnym popołudniem) miało być względnie, to gonimy DPD dalej :). Ciągle średnio ciepło, ale choć troszkę przyjemniej aniżeli we wtorek ;]. Zaś jednak ślizgawka pod kołami ;/

Tak jak na przykład o tutaj => na Zielonogórskiej: 

Pewne info => jestem tu lokalną legendą na Stravie :D 

Dla pocieszenie na D3S było ... jeszcze gorzej, to skorzystałem z rolkostrady :P 

Tam i tak nikt rano nie chodzi/jeździ ಠ⁠﹏⁠ಠ. Druga sprawa, że na Velostradzie jest (znaczy było) coraz więcej osób jeżdżących na rolkach. Im też uwagi nie zwracam to dziś skorzystałem z gościnności ;] 

Dojazd końcowy tym razem (czas zaczął gonić) przez Upadowy: 

Zrobiłem jednego niegroźnego babola drogowego. Otóż po zjeździe z D3S na Gospodarczą, ustawiłem się z lewej krawędzi mojego psa ruchu i jechałem do lewoskrętu. A tam już go dawno nie ma, ino jest rondo na końcu heh xD. Kierowca za mną chyba nie zatrąbił ino dlatego, że uznał że nieźle nawalony musi przed nim jechać ... CENTRALNIE środkiem ulicy :DDD. Przeprosiłem oczywiście (⁠๑⁠•⁠﹏⁠•⁠) 

Po godzinie piętnastej ... 

... tak nie było ;). Rano zero stopni i bezwietrznie - czyli fajnie. Popołudniu też zero, ale wietrzenie - czyli gorzej :D 

Raczej nie mogłem sobie bardziej skomplikować powrotu niż próbować omijać korek na Szopienicach przez ... Bagno. A raczej bagno!! Tu jeszcze było klimatyczne ... 

... a potem, przez jakieś dwieście metrów robiłem za amfibie wodno - błotną xD. Kolej sobie chyba tam zrobiła składowisko ciężkiego sprzętu ⊙⁠﹏⁠⊙.

Z prawej strony jezdni na lewą (ruchu samochodowego tam praktycznie nie ma), z lewej na prawą i przez Zawodzie na D3S!


Już byłem cały w kropkach (pralka to lubi) ale jeszcze trzeba było Szkodnika ogarnąć ←⁠_⁠← 

Napiszę szczerze, myślałem, że na Załęskiej zostawili choć kąsek chodnika tak jak na Kłodnickiej ... 

... no nie zostawili ಠ⁠ω⁠ಠ. No to na ul. Szadoka i starym śladem linii kolejowej KWK "Wujek" + przejazd koło garażu ojca na myjnie ... 

... yyy ಠ⁠ω⁠ಠ. No zastawione. Ehhh!!! 

Nie chciało mi się wracać na Zgody, to ... w korek na Ligockiej i Piotrowickiej. Miałem jechać na Kasztanową ale przypomniało mi się, że jest jeszcze myjnia na Kokocińcu. Była ...

... szanuję!! Za mycie i za fakt, że myjka mi barku nie wyrwała :D. No ale mogłem wracać do domku i to uczyniłem ^⁠_⁠^ 

Na jutro wszystkie pogodynki zgodnie zapowiadają armagedon śnieżny z rana. No to dam szanse wykazać się spółce "Koleje Śląskie" ;))) 

================== 
Jeszcze motywator ...
 

... i demotywator :P ... 

... i cześć :)))) 

EDIT:

No, nie wykazały się => dawno już tak długo do roboty nie jechałem, ale jakoś dojechałem. Szef i kadry wyrozumiałe ;)



Magda tyle szczęścia nie miała i "żetka" poleciała ;/ 
A teraz ... czas na odwilż xDDDDDDDDD 


Kategoria Rower

DPD 42/2024

  • DST 29.80km
  • Czas 01:35
  • VAVG 18.82km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 listopada 2024 | dodano: 19.11.2024



Nastąpiła kolejna (tym razem planowana) przerwa w kręceniu ;]. Po odstresowaniu się w górach (i leniwym poniedziałku), w zeszłym tygodniu nastąpiły trzy dni w trybie: praca + skręcanie mebelków na "Ptasim" (⁠~⁠‾⁠▿⁠‾⁠)⁠~. A w sobotę przenosiny Łukaszów na "nowy kwadrat" ;]. Ogólnie to bardzo fajnie i sprawnie to poszło :). Teraz sobie tam żyjcie spokojnie (⁠◍⁠•⁠ᴗ⁠•⁠◍⁠)⁠❤ 


Pogoda zresztą była ostatnio i tak mega marna ಠ⁠ω⁠ಠ. Tylko sobota dawała jakąkolwiek możliwość aktywności. To sobie polatałem po schodach heh :P. Też fajnie :DDDDDD 

W niedzielę trochę tylko nóżki bolały, to wpadł ino szybki spacer na Ochojcu. Gdzie prawie zamarzłem!!! (⁠(⁠(⁠;⁠ꏿ⁠_⁠ꏿ⁠;⁠)⁠)⁠). Wiatr był w gratisie :D 


W poniedziałki się nie jeździ, jutro z rana jakieś mega deszcze niespokojne, w czwartek możliwie opady śniegu ;/. Suuuuper ಠ⁠﹏⁠ಠ. Wyjścia więc nie było i do meczu ino (normalnie pewnie byłyby dwa) jedno piwko. I to tyle o meczu => po trzeźwemu nie da się ich (piłkarzy) oglądać XD 


=========== 
Pobudka klasycznie chwila po piątej, ale dziś (o dziwo), czułem się nawet komfortowo wyspany. Powiew z dworu ino ciut niepokoił heh. Termoaktywność na tyłek i ruuura. A nie => rury nie było, bo z miejsca czułem że mam ślisko pod Szkodnikiem. Co widać poniżej: 

Zgadza się ಠ⁠∀⁠ಠ 


Czas miałem dobry, kręcić musiałem żeby się zagrzać, wiatrowego praktycznie nie stwierdzałem ... i tak sobie jechałem :P 

Na Velo milutka niespodziewanka => w końcu działają latarnie ^_^. Wolałbym w słonku jechać, ale jak się nie ma co się lubi, to się kradnie wróć to się cieszy z tego, co się ma ;] 






Z Velo na D3S i po kontroli czasu jednak olałem Zawodzie i pojechałem przez Nowy Nikisz. Szopienicką (mój ulubiony chodnik z dopuszczeniem i klaksoniarzami) zresztą też sobie odpuściłem :P. To przez Oswobodzenia na Lwowską i ... yyy postój heh ;) 

Zęby miałem umyte, landrynka w buzi bezalkoholowa, to po dmuchanku w nagrodę mogłem pojechać do pracy :P. No dzięki :DDDDD 

BTW: 

Logiczne ¯\⁠⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ :DDDDDD 

W czasie dniówki grzecznie sobie padało (prognozy się sprawdziły) ale po piętnastej już nie ;]. To do domku :))). Minimalnie cieplej, ale ciągle bez szaleństw! To tym razem przez Zawodzie :]. Wiatr Wichura była w gratisie. Niepotrzebnym że nadmienie ;))) 

D3S ... 

... warunki (wmordo)wietrzne ... 

... i wyjaśnienie (okolice C.P. "Brynów") tego kradnięcia heh ;) 


Daremne warunki, daremna temperatura, daremne fotki. No ale chociaż pokręcone (⁠✷⁠‿⁠✷⁠) 

============== 
W przyszłym tygodniu cos się ma poprawić ale póki co, trzeba na bieżąco sprawdzać pogodę. Marnie to jednak wygląda xD

Tia (⁠=⁠`⁠ェ⁠´⁠=⁠) 


Kategoria Rower

DPD 41/2024

  • DST 28.12km
  • Czas 01:26
  • VAVG 19.62km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 8 listopada 2024 | dodano: 08.11.2024




XDDDDDDDD 

Wczoraj jednak pociąg ʘ⁠‿⁠ʘ. Jak wracałem do domu, to ino czekałem aż wysiądę => kolorki na niebie robiły się mega. Smog niestety wszystko popsuł ತ⁠_⁠ತ 

No nie mega ¯⁠\⁠(⁠°⁠_⁠o⁠)⁠/⁠¯ 

Dziś zgodnie z planem kręciłem ◉⁠‿⁠◉. Rano (+4°C) przez Nowy Nikisz, popołudniu (+5°C) zresztą też. Nic ciekawego się nie działo.

Fotka poranna ... 

... i popołudniowa: 


Cześć :] 


Kategoria Rower

DPD 40/2024

  • DST 28.35km
  • Czas 01:28
  • VAVG 19.33km/h
  • Sprzęt Szkodnik
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 listopada 2024 | dodano: 06.11.2024


Co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj :) 

Rano miałem zdecydować czy kręcę czy nie, ale plecak (zawsze to jakaś motywacja :P) spakowałem sobie już wczoraj wieczorem przed spaniem:  

Spaniem z kotem w nogach oczywiście ;))) 

Pobudka chwilę po piątej i od razu poranna bryza zza okna. Kontrola temperatury - piździ! W pociągu pewnie nie piździ, ale plecak spakowany -⁠ᄒ⁠ᴥ⁠ᄒ⁠-. To może autem? Skrobanki jednak nie są za bardzo mile widziane w Polsce więc wygrał rower heh :P 

Brakowało ino jakiś czterdziestu stopni Celsjusza do komfortu termicznego, ale jak się już wyszło, to kręcić trzeba było ^_^ 



Tym razem z Górnego Muchowca skierowałem się (chyba ostatni raz) na Paderewę. Czerwona fala nie opuściła mnie aż do Boguckiej! Sześć czerwonych z rzędu zaliczonych xD 

Za dużo objazdów (patrz po prawej) żeby ścieżką jechać heh :D. Żart oczywiście => jechałem nią, ale ona skręcała w prawo (a ja jechałem prosto) to przeskoczyłem sobie na jezdnię ;] 

Światła, światłami, ale czas był cały bardzo dobry, to przejechałem sobie tym razem przez okolice Bagiennej. Remont pod nowe tory idzie "pełna parą" ʘ⁠‿⁠ʘ. Jeszcze tylko ino ... ze trzy lata xDDD 



Końcówka to już istny Szanghaj :P 



W robocie ciuchy z plecaka na ocieplenie na/koło kaloryfera ...  

... a ja ruszyłem ... spełniać marzenia :DDDDD


Po pracy trochę cieplej, ale ubioru porannego nie zmieniałem. Ciepłolubny jestem :P. Pierw na Upadowy, potem w korek na Porcelanowej (bycie lokalną legendą po dwóch przejazdach zobowiązuje :DDD) ... 

... D3S i przez Ligotę do bazy (⁠◍⁠•⁠ᴗ⁠•⁠◍⁠)⁠❤ 




Zero atrakcji, zero wiatru - jutro pociąg ᕙ⁠(⁠⇀⁠‸⁠↼⁠‶⁠)⁠ᕗ. Albo i nie ;))) 

=================== 
I no tak XDDDD 



Kategoria Rower