Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2026
| Dystans całkowity: | 128.42 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 06:41 |
| Średnia prędkość: | 19.21 km/h |
| Liczba aktywności: | 3 |
| Średnio na aktywność: | 42.81 km i 2h 13m |
| Więcej statystyk | |
DPD 24/2026
-
DST
27.98km
-
Czas
01:24
-
VAVG
19.99km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 6 maja 2026 | dodano: 06.05.2026

Sucharek na początek 🤪

😁😁😁😁
============
Jak się wczoraj okazało, dobrze zrobiłem że jechałem autem, bo bym z roboty wrócił chyba wieczorem xD. Może nie było tak tragicznie jak z poniższym Intercity ...

... ale po pożarze trawy na nasypie za Podlesiem (dawać ten deszcz!!!) i awarii urządzeń sterowania ruchem było dość średnio 🥴

Średnio mi się też chciało kręcić, ale ryzykować i brać ewentualnego żetona jeszcze bardziej mi się nie chciało więc ...

... dokładnie :DDDDDDDD
Rano kolejny niechciej, ale ruszyłem i pierw zobaczyłem jak się prezentuje nowa lampka na kierownicy ...

... potem praktycznie nic nie widziałem ...


... a przed samą pracą zobaczyłem moją ostatnią poranno-pociągową opcję dojazdu do pracy czyli Kraków ;]

Skoro ją widziałem, to znaczy że byłem o czasie, i po ośmiu godzinach ruszałem w te fajniejsze miejsce => czyli do domku 🥰. Jak rano przez Nowy Nikisz to powrót przez Giszowiec. Plecak cały zapchany ciuchami, a do tego zawinięty w nich tablet na jutrzejszy całodniowy teren służbowy . Nie lubię z nim jeździć. Chodzić zresztą też nie :D 😅
Wiatr niestety zdecydowanie w pyszczek ...

... i tylko czekałem na las 🤗

Późnej to już klasyczne wykorzystanie Ochojca i do bazy przez "główne" Piotrowice 🫡
Jutro niszczymy podeszwy, koła mają pauzę 😛
===================
Coś w tym jest :D

Kategoria Rower
Transport medyczny (Bytom) + 1000km/2026r.
-
DST
46.88km
-
Czas
02:23
-
VAVG
19.67km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 maja 2026 | dodano: 05.05.2026

Po piątkowym kręceniu w planach była przerwa => 3x DPD + ta w większości leśna wycieczka miały mi wystarczyć do kolejnego dojazdu do roboty 🫡
W sobotę więc sklepy plus spacer z Magdą po lesie (11,5km), a w niedzielę spacer (14,8km) już samemu ;]. Padło na Mikołów (+ lasy oczywiście), gdzie to trafiłem pierwszego w tym roku boćka 😊. Fajnie 🙃

Nogi nie powiem w co mi wchodziły na końcówce heh 😉
===========
Dziś dostałem jednak informację od Szwagra, że zapomniał do szpitala zabrać pewnych istotnych rzeczy. Szczegóły takie ;). No to autem w nieznane, albo rowerem w dawno nie odwiedzane 🙃. Opcja numer dwa trochę bardziej mi podeszła bo nie lubię jeździć po mieście 😛. A do tego stać w korkach heh :P
Wyjazd chwilę po 16:30 i z GPS na uszach na Bytom. Do Batorego oczywiście nie słuchałem nawigacji bo kręciła niemiłosiernie i bez sensu. Późnej zresztą też 😅. Jakbym sprawdził, że mam przejechać Łagiewnicką to bym poleciał z pamięci xD. Co pozwiedzałem jednak to moje 😁. Średnio fajne było ino przejście pod torami na Hajdukach - takie mało sympatyczne i zimne. A trasa po raz kolejny w obie strony w krótkich spodenkach i bezrękawniku :)))

Przed recepcją chwila rozmowy z Piotrkiem i trzeba było wracać, bo oczywiście ciągle nie mam lampki. Jutro będzie - a dziś wziąłem ino do plecaka czołówkę górską w razie "W" 😋
Żeby coś tam chociaż opętlić, to wiedziałem, że muszę wrócić przez Żabie Doły 🐸. Pierw na nawigacji, a potem już z pamięci. Nawet udało mi się trafić na tą ścieżkę w lesie co omija wertepy. Chorzów Stary bezproblemowo i już byłem myślami w domu więc trafiła się atrakcja w postaci małej dziewczynki która sobie skręciła (w Parku Śląskim) bezpośrednio przede mną. Oj jakieś przeczucie miałem 😬. Jak się do niej zbliżałem, to już przestałem pedałować i zacząłem ją obserwować. Dzięki temu udało się wyhamować do zera i tylko się (bez upadku) dotknąć uff. Po upewnienia się że wszystko oki pojechałem już przez okolice Stadionu Śląskiego żeby nie kusić losu, bo ludzi trochę było. Wybrałem przejazd przez Osiedle Tysiąclecia 🥴. Po chwili zwątpiłem (bo też klasyczna wuchta wiary) więc wróciłem w okolice Żyrafy i już bez kombinowania przez ul. Wiśniową, Pukowca i Brynów do bazy. Czyli całościowo o tak ;]

To jeszcze jakieś fotki:






No i przegapiłem pierwszy tysiąc w tym roku. Może będzie następny ;))

Dziś (znaczy w sumie to jutro) pojechałem do pracy autem bo się nazbierało i sklepów i odbioru paczek ☺️. A jutro to się zobaczy, bo śmierdzi terenem służbowym w czwartek lub piątek. Poza tym, to jakieś deszcze zaczynają się kręcić nad krajem. I dobrze - sucho jak diabli jest!! 🫡
===================
BTW:

Tak rób 😁
Kategoria Rower
Strata + kolejna eskorta 🫡
-
DST
53.56km
-
Czas
02:54
-
VAVG
18.47km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 1 maja 2026 | dodano: 01.05.2026


No i w sumie to plan się udał/udaje heh. Gnaty po leżeniu jednak trochę bolały, to po późnym śniadaniu postanowiłem ruszyć się choć trochę. Oczywiście lokalnie ;). Żona została ze swoim bratem na domostwie, a ja do lasu 🤗. Miłe złego początki
Pierw jednak Mandarynki 🦆 na Akademikach => tu jeszcze niewyraźne :P

I w lesie 🫡. Latarka jeszcze na kierownicy ...

... a tu (oczywiście zorientowałem się później) już jej nie ma

Straganiec

A na bogatszych Piotrowicach wizualny zonk 🤯

Nawrotka i kibel ehhh. Korzenie, wertepy, omijanie ludzi i wyszło, że gdzieś mi wyskoczyła z uchwytu 😬
Szukanie po swoim śladzie i jedyne co znalazłem to odstraszacz na dziki 😥

To jeszcze Ślepiotka ...

... i Mandarynki (z bliska, ale z innego miejsca) i na obiad 🫡. Nie ma mandarynki oczywiście heh ;)

Po obiedzie misja numer dwa czyli odstawić Szwagra na DDR-kę na Nowy Nikiszowiec 🫡. A że chciał po lasach to oki 😁. Ponownie na Owsianą, później na Kokociniec, Brynów, okolice A-4, Park Kościuszki i prosto ... do Kijowa 🤨. Ogrom w wschodnich sąsiadów, zmęczonych wojną sobie odpoczywał na Trzech Stawach 🤨
Piotrek na Sosnowiec, a ja klasycznie przez D3S i okolice Libero do bazy. To jeszcze ino fotki i podsumowane 👌



Wiało (co widać powyżej) ale fajnie spędzony dzień. Jestem ino 110zł w plecy pfff. I szkoda średniej, która była niezła jak na grunty, ale została zniszczona totalnie przez szukanie zguby. Kij z tym 😊. Trudno ;)
===========
Plan na resztę majówki jest taki, jak poniżej 😁

Zobaczymy co mi z tego wyjdzie bo pogoda ma być sztos!!
Kategoria Rower



