Wpisy archiwalne w miesiącu
Marzec, 2025
Dystans całkowity: | 277.93 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 11:38 |
Średnia prędkość: | 20.42 km/h |
Suma kalorii: | 3867 kcal |
Liczba aktywności: | 11 |
Średnio na aktywność: | 25.27 km i 1h 27m |
Więcej statystyk |
DPD 11/2025
-
DST
29.54km
-
Czas
01:26
-
VAVG
20.61km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 26 marca 2025 | dodano: 26.03.2025


Nie no, aż tak to nie => o 05:15 😁
Miałem już kręcić wczoraj, ale odczuwałem jeszcze skutki trawiennicze niedzielnego (chyba) kotleta ತ_ತ. Nieważne tam - względnie przeszło ^_^. Jutro na 100% teren służbowy, w piątek tak na 50% 🤔. To dziś trzeba było wykorzystać Szkodnika 😎
W obie strony bez przygód i nawet komfortowo termicznie :]. Rano przez Górny Muchowiec, a na powrocie, postanowiłem sprawdzić mój stary ślad z Upadowego na rondo przy # Gospodarczej i Porcelanowej. Jechać się da ... ale drwale i budowlańce "ładnie" dukt leśny zniszczyli ehh (๑•﹏•)
Do roboty zajechałem z mega sympatyczną średnią (na napędzie z landrynki 😁) a potem się ona popsuła :P. Jakie jest najlepsze ciastko urodzinowe które może kupić koleżanka kolegom z pracy? Kebab w cieście 🤭. Spowalnia jednak ... i powoduje zgagę xD. Nie ma to jak "moja" budka pod Biedronką 🐞🫠

Fotka poranna + wiosna ...


... i fotka popołudniowa + wiosna (ʘᴗʘ✿)


============
Mój był mieszany, Magdy (kupimy po pracy) łagodny - kitku z mema jednak współczujemy :D

=========
Jako że w piątek 50% szans na teren ... to pozostaje tyle samo szans na DPD ;)))
Kategoria Rower
Od Szwagra z urodzin 😎
-
DST
29.86km
-
Czas
01:24
-
VAVG
21.33km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 23 marca 2025 | dodano: 23.03.2025

Impreza udana - wyspany 🥰. Tylko trzeba było wrócić nakarmić głodne kitku heh ;). Szybka kawa, kabanos, bułka i w drogę 😋. Tym razem jednak z przygodami ⟵(o_O). Nie dość że musiałem się śpieszyć bo deszcze niespokojne się zbliżały, to jeszcze miałem dwie i pół nawrotki ತ_ತ. Głupie remonty kolejowe 🤬. Podziękowania dla wiatru bo jednak albo nie wiał wcale, albo pomagał 😎
Fotki:
Magdy zakład karny ^_^

A tędy często chodziłem jako kawaler do żony 🥰

Brynica

Nawrotka

Brynica

Nawrotka

Sosnowiec

Katowice ehhhh ...

... ale był objazd 😋

I do domku ฅ^•ﻌ•^ฅ

Cóż, Marshall już na pamięć zna mój gwizd, a Pchła wie, że jak ktoś dzwoni dzwonkiem pod oknem to znaczy że pancio wrócił 😻
Reszta dnia zaplanowana na nicnierobieng bo deszcze niespokojne za oknem ←(*꒪ヮ꒪*)
=================
Tematyczne ino na koniec 😁

PS: na końcu tego wpisu jest filmik z Karpacza 😋
Kategoria Rower
Do Szwagra na urodziny 🫡
-
DST
21.79km
-
Czas
01:04
-
VAVG
20.43km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 marca 2025 | dodano: 22.03.2025

Kitku obrażone zostało w domu 😾
Kolejny weekend przeznaczony na imprezę urodzinową 🫠. Tym razem świętuje Piotrek, więc trzeba było się udać do Sosnowca. Magda wybrała opcję pociąg + autobus, a ja, zdecydowałem się na tą fajniejszą heh ;). Trasa dobrze mi znana i lubiana bo tak przeważnie się jeździło na Jaworzno. Tym razem Ochojec - Giszowiec od dupy strony, następnie Bolina, kąsek Mysłowic i do celu. Wiało (ꏿ﹏ꏿ;). Do tego cały czas wmordewind, jak jutro huragan zmieni kierunek to się obrażę 😜
Przygód brak, fotki jakiś są 😎




Moja była uczelnia od dupy strony ...

... i żona (na celu) od przedniej strony :D

To jeszcze zachodzik z imprezy 〜(꒪꒳꒪)〜

===========
Trzymajcie kciuki za kota bo powrót dopiero jutro 😁

Kategoria Rower
DPD 10/2025
-
DST
39.42km
-
Czas
02:01
-
VAVG
19.55km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 20 marca 2025 | dodano: 21.03.2025

Zgodnie z planem końcówka poprzedniego tygodnia była deszczowa ☔. Weekend już od dłuższego czasu był zarezerwowany pod czterdzieste urodziny kolegi z Brynowa. Skutek? W niedzielę trzeba było przedreptać po lesie niecałe 20k kroków, żeby mieć w ogóle siłę wstać następnego dnia do roboty heh.
Starganiec i zbocza hałdy "Panewniki" podeptane ;]

Ładnie było :))



W poniedziałki wiadomo, we wtorek (rano -6°C) byłem po pracy u rodziców, wczoraj (-5°C) ...

... trochę załatwiania z Kropką, a dziś można było już odpalić Szkodnika :) W końcu trzy stopnie na minusie to rarytas ostatnio heh 😝
Względny komfort termiczny ...

... złapałem jednak dopiero jakieś 2-3km po poniższej fotce :PP

Dojechałem do Velo i stwierdziłem, że dziś zrobię sobie podjazd ulicą Francuską i zjazd ul. Lotnisko. Tu już fotka z okolic stawów: Ozdobnego i Kajakowego :)

Reszta to chyba Zawodzie 🤔. Średnio widziałem => trzeba było jednak te bryle przeciwsłoneczne zabrać 😎

... trochę załatwiania z Kropką, a dziś można było już odpalić Szkodnika :) W końcu trzy stopnie na minusie to rarytas ostatnio heh 😝
Względny komfort termiczny ...

... złapałem jednak dopiero jakieś 2-3km po poniższej fotce :PP

Dojechałem do Velo i stwierdziłem, że dziś zrobię sobie podjazd ulicą Francuską i zjazd ul. Lotnisko. Tu już fotka z okolic stawów: Ozdobnego i Kajakowego :)

Reszta to chyba Zawodzie 🤔. Średnio widziałem => trzeba było jednak te bryle przeciwsłoneczne zabrać 😎
Jutro kolejna misja pt. "likwidacja ogniska rdzy w górnej części doopy Kropki" to DPD nie będzie ¯\_(ツ)_/¯. Postanowiłem więc troszkę się pokręcić zanim wrócę do domku ;]. Resztki huty cynku już publikowałem ...

... ale i tak to nie było to, co planowałem 🙃
Moim planem było zobaczenie co to za miejsce biwakowe:

Przy okazji opracowywania czegoś tam przy ulicy 73-go Pułku Piechoty, jeszcze w starym roku, przypadkowo to odkryłem na mapach 😎. No to klasycznie przez Szopienicką i całą Velostradę melduję się na rozjeździe, gdzie drewutnia jest po prawej stronie, a ja miałem pojechać na lewo ←(*꒪ヮ꒪*)
Błoto po ciężarówkach, później fajny odcinek opuszczonym asfaltem, błoto i znalazłem 〜(꒪꒳꒪)〜
Nawet wychodek jest (po prawej) ...

... i słoik do nalewania hmmm herbatki?

Ogólnie to jednak podziękuję ...

... wolę spać z dzikami w lesie 😂
Później jeszcze większe błoto, koła przestawały mi się kręcić, chwilę pojechałem poboczem przy DK-81 (ruch samochodowy masakryczny) i skoro i tak czekała mnie myjnia, to wjechałem sobie do rezerwatu "Ochojec" :). Po kąpieli za 2zł przez Ochojec i Zadole o tu ^_^

W weekend może się jakieś gluty wykręci bo znowu misja urodziny 🎉. Tym razem u Szwagra w Sosnowcu :)
===============
W sumie to jak wyjechałem zimą, to wróciłem wiosną ╮(^▽^)╭

Dajesz wiosna!!! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Kategoria Rower
DPD 9/2025
-
DST
30.52km
-
Czas
01:28
-
VAVG
20.81km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 marca 2025 | dodano: 12.03.2025

Skoro kot w papierze, to i czcionka Papyrus być musiała :D
Weekend mega fajny :). Był rower przez trzy dni z rzędu, to pospacerować trzeba było ;]. W sobotę 7km wokół Pogorii III w Dąbrowie Górniczej ...

... a w niedzielę 8km (po meczu) już lokalnie ;]

W poniedziałki wiadomo, w nocy z poniedziałku na wtorek padało, jutro deszcze niespokojne, w piątek (+ no plus śniegi) też :P. Trzeba było jechać dziś 🫡
Kot został w domu :PP

Rano przez Zawodzie z dołożeniem Burowca. Jakieś 5°C na plusie więc komfort :P. Dodatkowo chyba coś wiało po plecach, bo średnia na poziomie niecałych 22km/h w marcu rzadko się u mnie zdarza heh ;)
Fotki z ranka 😎


Po robocie do domu (16°C) tym razem przez Upadowy, Kolonie Amandy i dublem z rana przez D3S i Ligotę. Chyba faktycznie rano wiało po plecach bo na powrocie dawało po twarzy :P. Udało się jednak sprawnie wrócić 〜(꒪꒳꒪)〜. Albo forma rośnie ... albo muszę częściej łańcuch czyścić i smarować heh :]
Fotki z popołudnia 😎


Prysznic to lubię w domu więc do końca tygodnia pociąg do roboty. Oczywiście klasyczne piszę ino o dojeździe ;))))
============

Choć dzień wypłaty lubię 😜
Kategoria Rower
DPD 8/2025
-
DST
28.92km
-
Czas
01:25
-
VAVG
20.41km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 marca 2025 | dodano: 07.03.2025

Ehhh, zaś jedzie do roboty 😿. Ale będzie na saszety 😻
Hattrick 〜(꒪꒳꒪)〜. Ale muszę przyznać, że przy dworcu na Ligocie pomyślałem sobie żeby się wrócić, odstawić Szkodnika i odpalić Kropkę heh. Formy brak, no ale jest początek marca to nie ma się co dziwić ;)
Rano temperatura na plusie. Całe dwa ༼⁰o⁰;༽. To przez Upadowy do Szopienic!!


Tamże osiem godzin i mega gonitwa (๑•﹏•)

Choć już zestaw w teren się szykuje => nie wiem co gorsze ¯\_( ͠° ͟ʖ °͠ )_/¯? XD
Lepsze było to, że całą złość dniówki mógłbym wyładować
A było ładnie (✷‿✷) => zdjęcie z niczym nie powiązane 🤣

Reszta to D3S (gdzie w końcu odkurzacz przejechał ufff) ...

... + dubel z rana. Cieplutko było => tak niecałe 20+. Coraz bliżej upały? 🤭
Przy okazji, zrobiłem pierwsze testy nowej blokady przysklepowej. Działa ciekawie ale z 700g waży. Na samotne wyjazdy spoko, na DPD szkoda dźwigania :D. Ale patent OK => lepiej kogoś gonić co ucieka z rowerem ... niż nim odjeżdża 😂

Jutro jakiś spacer, w niedzielę mecz o 12:15 i pewnie też jakiś spacer popołudniowy, w poniedziałki się nie jeździ, a od wtorku ponoć deszcze niespokojne i ochłodzenie. Fajne że teraz się udało trochę pokręciło :)
=================
I powiedziałem :)))

🥰 :DDDD
Kategoria Rower
DPD 7/2025
-
DST
28.73km
-
Czas
01:23
-
VAVG
20.77km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 marca 2025 | dodano: 06.03.2025


No nie chciałem, ale się zebrałem :P
Dziś cieplej => ino -1°C :DDD. Drugi dzień z rzędu jednak poranek bezwietrzny - się chwali :). Pomimo faktu, że strategicznie nie ubrałem dziś kamizelki na prąd (nie mieści mi się na powrocie do plecaka) komfort termiczny był nawet niezły 🙃. Pomógł też zabrany dziś komin na szyje ;]
Porannych przygód nie stwierdzono, a ja dojechałem ino lekko zmodyfikowanym śladem wczorajszym. Trochę dalej Velo i zamiast ul. Oswobodzenia pojechałem do końca ul. Szopienicką. Chodnik z dopuszczeniem olany - nikt nie zgłaszał (klaksonem) zastrzeżeń :D. Też się chwali 😋
Fotki:


Znowu na najniższym stopniu podium :P
Na powrocie postanowiłem przejechać prawie całą ul. Szopienicką i 100% Velo. Reszta to dubel poranny z pętalką na końcu ;]
Fotki:



Czystapionty dziś 😝. Znaczy chyba ¯\_(ツ)_/¯ => nie wiem jak to liczy biegaczy heh :P. Znowu plecy całe mokre, ale jechało się bardzo przyjemnie. Mogli by ino ten wiatrowy trochę przykręcić ;)
==============
Weekend zapowiada się raczej spokojny, to może jutro też się skuszę pokręcić ;]

Choć ostatnio to trochę sporo tego treningu nuk :P
Kategoria Rower
DPD 6/2025
-
DST
28.82km
-
Czas
01:27
-
VAVG
19.88km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 5 marca 2025 | dodano: 05.03.2025

Z powrotem ze Śląska ;). Szkoda, fajnie było! Może nawet kiedy znajdę czas żeby to opisać, a Łukasz zmontować filmik heh :P. Nie no, ja już coś rzeźbie, ale czasu naprawdę nie ma (๑•﹏•). Jutro może nadrobię wasze wpisy bo (chyba) się uspokaja ^_^
Uspokaja się na tyle, że nawet dziś się wybrałem na rower 〜(꒪꒳꒪)〜. Klasycznie do pracusi (. ❛ ᴗ ❛.)
Poranek rześki => tak na jakieś cztery stopnie poniżej zera, to przez Ligotę ...

... gdzie chwileczkę pogadałem z kumplem z działu. Później on noga na samochodowy pedał gazu, ja na pedał. W sumie to też gazu 😁. Na Szopienice dojechałem przez Nowy Nikisz i ulicę Lwowską :]
W pracy wymiana baterii w liczniku i przez Nikiszowiec i Giszowiec do lasu (ʘᴗʘ✿)

Późnej miał być Ochojec, ale zauważyłem syf w lesie => na odcinku nieutwardzonym (๑•﹏•). To przez DK-81. Czyli z korków (na Giszowcu) ... w korek :P. Powód?

Widomy heh ;)
Fajnie, ale chyba muszę większy plecak na ciuchy zabierać, bo na powrocie było już 12°C + grzejące słoneczko ʘ‿ʘ. Nie narzekam jednak 🥰
====================
A jutro się okaże ...

... ale rower chyba jednak pewniejszy ;))))
Kategoria Rower
Ostra Mała + Skalnik (945m. n.p.m.)
-
DST
6.17km
-
Kalorie 592kcal
-
Aktywność Wędrówka
Niedziela, 2 marca 2025 | dodano: 07.03.2025

Jak to klasyka mówiła => ostatni dzień wyjazdu nie może się obejść bez małego roztretowania. To padło na cycki, a dokładniej to cycka rudawskiego ◉‿◉. Nie wiem ino czy na lewego czy prawego :DDD. Na szybkości czywiście =>
Dzięki uprzejmości kierowcy Łukasza, w niecałe trzy kwadranse z domostwa meldujemy się w miejscowości Czarnów. Był lekki problem z parkingiem, ale ino lekki. Za pieniążka z Bolesławem Chrobrym można było zaparkować komfortowo heh ;). Paragonu rzecz jasna nie zobaczono => jakie to góralskie ;))))
Szlak był w sumie łatwy i przyjemny. O taki nam chodziło (ʘᴗʘ✿)

Oprócz szczytu, który należy do Korony Gór Polskich czyli Skalnika, weszliśmy sobie jeszcze na Ostrą Małą 🫡. Ta choć była widokowa ʘ‿ʘ. Reszta bez historii. O to też nam chodziło ;)))). Fajnie było też na szlaku posłuchać ludzi którzy robią KGP ^_^. Ja mam to już z głowy od 2013 roku ...


... ale też coś się pozmieniało, to może w wolnej chwili sobie zaktualizuje ;)
Fotki 👌
Poranek z domku ...

... i na początku szlaku ༼⁰o⁰;༽

No to idziemy 😇



I do góry ^_^


Szczyt Ostrej (935m n.p.m.) 😎


Ponoć błąd z wysokością, choć może ktoś sprostuje? :)

I jeszcze raz ekipa w komplecie 😎

Tak, wiało :P
Szybciutko ...


... na szczyt tytułowy ...

... i w dół do auta 😋



A potem do Morfeusza i przez McDonald's na Śląsk!! W domu melduję się w okolicach godziny 17:00 i do wanny. Choć trochę tęsknię za tą wanną na noclegu. Długa była i fajna 🤭
Klasycznie podziękował :). Mega zadowolony jestem, ale wstawanie w poniedziałek do najprzyjemniejszych nie należało heh. Może chrapania brakowało ;))). Chłop zmęczony = chłop zadowolony ;))))
==============
Tak to jakoś było :DDDDDDDDDD


Choć zrobione było i tak sporo ;))))
PS: miejsce na filmik 🤭 :PPPPPPPP
No i jest :)))
Kategoria Góry
Skalny Stół (1281m n.p.m.)
-
DST
14.98km
-
Kalorie 1436kcal
-
Aktywność Wędrówka
Sobota, 1 marca 2025 | dodano: 07.03.2025

Pobudka raczej spokojna 🙃
Ogólnie nawet wyspani => w planach Śnieżka. W planach pogody natomiast => zamglić wszystko 😁. Jeszcze wczoraj się trochę zastanawiałem, czy dam radę, czy kolano sobie nie przypomni o swoim istnieniu, czy coś po tym wczorajszym upadku nie zostało, czy się wyprostuje (SKS + kręgosłup) ...

... ale finalnie nie musiałem za długo myśleć heh ;). Na Śnieżce każdy był, to i presji nie było 😎
Śniadanie (u mnie) w postaci zupki gulaszowej z puszki, reszta też pojadła, i można było mega spokojnie ruszyć na busik (za piątaka) który to wynalazł Janiol. W sumie szło iść z buta, ale to zostawiliśmy sobie na ewentualny powrót 🫠
Wysiadka, szlak i reszta opisu tej trasy ...

... przy fotkach 😋
Idziemy ...

... odpoczywamy ...

... idziemy :P

Pośrodku widać ślad kół rowerowych => tak, minął nas jakiś harpagan na rowerze z pieskiem biegnącym obok ;)
A na końcu "tego spokojnego" zaczęło się nabieranie wysokości ...


... no i nastąpił kryzys. Najgorszy tego wyjazdu ⊙﹏⊙. Nogi się popsuły ...

... chłopaki czekały, a że było mi trochę głupio, to użyłem sprawdzonego fortelu => czyli telefonu do Michała, że zmieniam szlak na krótszy i mają nie czekać 🙃. Bez presji, bez ciśnienia ... wchodziłem sobie spokojnie (taaaaa) dalej 😋
Sprawdzając godziny zdjęć ...


... to dzieliło nas zaledwie ... osiem minut 〜(꒪꒳꒪)〜
To jeszcze widoczek, który to potwierdził, że Śnieżka była dziś bez sensu ¯\_(ツ)_/¯

Ciągle w trybie incognito szlakiem granicznym ...


... melduję się na przełęczy ʘ‿ʘ

Zdjęcie dzięki uprzejmości turystów. A ja odrobiłem minutkę (. ❛ ᴗ ❛.)
To w dół ...


... gdzie już dałem meldunek że gonię :P
Tu nastąpiło spotkanie ;]

Końcówka to przez chwile razem, a potem uciekałem, razem, uciekałem, olany został busik ...

... razem, osobno, następnie przypadkowo wydłużyłem sobie szlak (:P) i już do końca razem ;]
A na tym samym końcu wylądowaliśmy w ... Sosnowcu :D

Mój debiut 🤭. Poprzedni atak został zakończony niepowodzeniem :D
Na koniec jeszcze obiadek ...

... i do bazy ;]
====================
I no tak :P

Kategoria Góry