Transport medyczny (Bytom) + 1000km/2026r.
-
DST
46.88km
-
Czas
02:23
-
VAVG
19.67km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 4 maja 2026 | dodano: 05.05.2026

Po piątkowym kręceniu w planach była przerwa => 3x DPD + ta w większości leśna wycieczka miały mi wystarczyć do kolejnego dojazdu do roboty 🫡
W sobotę więc sklepy plus spacer z Magdą po lesie (11,5km), a w niedzielę spacer (14,8km) już samemu ;]. Padło na Mikołów (+ lasy oczywiście), gdzie to trafiłem pierwszego w tym roku boćka 😊. Fajnie 🙃

Nogi nie powiem w co mi wchodziły na końcówce heh 😉
===========
Dziś dostałem jednak informację od Szwagra, że zapomniał do szpitala zabrać pewnych istotnych rzeczy. Szczegóły takie ;). No to autem w nieznane, albo rowerem w dawno nie odwiedzane 🙃. Opcja numer dwa trochę bardziej mi podeszła bo nie lubię jeździć po mieście 😛. A do tego stać w korkach heh :P
Wyjazd chwilę po 16:30 i z GPS na uszach na Bytom. Do Batorego oczywiście nie słuchałem nawigacji bo kręciła niemiłosiernie i bez sensu. Późnej zresztą też 😅. Jakbym sprawdził, że mam przejechać Łagiewnicką to bym poleciał z pamięci xD. Co pozwiedzałem jednak to moje 😁. Średnio fajne było ino przejście pod torami na Hajdukach - takie mało sympatyczne i zimne. A trasa po raz kolejny w obie strony w krótkich spodenkach i bezrękawniku :)))

Przed recepcją chwila rozmowy z Piotrkiem i trzeba było wracać, bo oczywiście ciągle nie mam lampki. Jutro będzie - a dziś wziąłem ino do plecaka czołówkę górską w razie "W" 😋
Żeby coś tam chociaż opętlić, to wiedziałem, że muszę wrócić przez Żabie Doły 🐸. Pierw na nawigacji, a potem już z pamięci. Nawet udało mi się trafić na tą ścieżkę w lesie co omija wertepy. Chorzów Stary bezproblemowo i już byłem myślami w domu więc trafiła się atrakcja w postaci małej dziewczynki która sobie skręciła (w Parku Śląskim) bezpośrednio przede mną. Oj jakieś przeczucie miałem 😬. Jak się do niej zbliżałem, to już przestałem pedałować i zacząłem ją obserwować. Dzięki temu udało się wyhamować do zera i tylko się (bez upadku) dotknąć uff. Po upewnienia się że wszystko oki pojechałem już przez okolice Stadionu Śląskiego żeby nie kusić losu, bo ludzi trochę było. Wybrałem przejazd przez Osiedle Tysiąclecia 🥴. Po chwili zwątpiłem (bo też klasyczna wuchta wiary) więc wróciłem w okolice Żyrafy i już bez kombinowania przez ul. Wiśniową, Pukowca i Brynów do bazy. Czyli całościowo o tak ;]

To jeszcze jakieś fotki:






No i przegapiłem pierwszy tysiąc w tym roku. Może będzie następny ;))

Dziś (znaczy w sumie to jutro) pojechałem do pracy autem bo się nazbierało i sklepów i odbioru paczek ☺️. A jutro to się zobaczy, bo śmierdzi terenem służbowym w czwartek lub piątek. Poza tym, to jakieś deszcze zaczynają się kręcić nad krajem. I dobrze - sucho jak diabli jest!! 🫡
===================
BTW:

Tak rób 😁
Kategoria Rower
komentarze
Roadrunner1984 | 23:47 wtorek, 5 maja 2026 | linkuj
Fajny taki wypad no i witam w Bytomiu😉😉😉
CO do lampki polecam Offbondage z olx kosztuje kilka dyszek a robi robotę, mam taką to wiem 😉 ma też opcje powerbanka
Pozdrawiam Serdecznie 🙋🙋
Komentuj
CO do lampki polecam Offbondage z olx kosztuje kilka dyszek a robi robotę, mam taką to wiem 😉 ma też opcje powerbanka
Pozdrawiam Serdecznie 🙋🙋



