Zimowe Gorce 2/4 => Turbacz 1310m n.p.m
-
DST
30.52km
-
Kalorie 3010kcal
-
Aktywność Wędrówka
Sobota, 31 stycznia 2026 | dodano: 07.02.2026

Najlepszą opcją noclegu było to, że część sypialnia była na górze, więc mogłem na spokojnie wstać sobie chwilę po godzinie 5:00 i zacząć rzeźbić te wpisy. Nie przeszkadzając oczywiście nikomu 🥰😇
============
Główna i najdłuższa wycieczka tego wyjazdu ;]. W sumie, to robiłem za budzik, ale chyba nikt szczególnie nie miał nic przeciwko temu :P
Możliwości dojścia na najwyższy szczyt Gorców było kilka ¯\_(ツ)_/¯. W sumie to tak samo ... jak opcji busikowych heh :D. Michał jeszcze przed wyjazdem dał jedną, ja dałem drugą 🤌. Padło na moją => czyli chyba lepszą. O tym jednak później ;]
Pobudka, śniadanie, pakowanie, i z domostwa ruszamy w okolicach godziny 07:30 😎

No coś około -13°C 🥶
Pierw niecały kilometr na Dworzec Autobusowy w Rabce ...

... później przesiadka, i meldujemy się w miejscowości Poręba Wielka 😎. Stąd na taki oto szlak:

Ta opcja wygrała ze względu w miarę tani (miał kosztować 29zł, a kosztował jednak 33zł) wyciąg. Oszczędzał nam około 500m przewyższenia i przede wszystkim czas. A czas gonił ;)
Po wyjściu z busika pierw jednak spacerek miejski ...


... i przy kolejce meldujemy się w okolicach godziny 09:30👌

Do zachodu jakieś siedem godzin ale też aż trzy schroniska xD. Zakładałem, że wstąpimy do każdego więc każdy miał oczywiście latarkę na podorędziu ;). Była jeszcze tylko jedna niewiadoma -ᄒᴥᄒ-. Otóż przy kasie bilety kupowały tylko cztery osoby => czyli my :D. Byłem ciekaw ile poczekamy uruchomienie wyciągu heh 😛
Ruszyliśmy jednak już po niecałych pięciu minutach ...

... i po jakiś kolejnych piętnastu meldujemy się na wysokości niecałych 1000m n.p.m 😋
Tamże chwila przerwy na nawodnienie ...

... i mogliśmy ruszyć w kierunku GSB 😋




Najlepsze jednak było to, że zaczęło się przejaśniać 😋 🤌


Po około dwóch i pół godzinie meldujemy się w dwóch grupach w miejscach docelowych. Szczerze? To myślałem, że to trochę bliżej od tego wyciągu jest :D
To jeszcze wyjaśnienie dlaczego w dwóch :). Otóż jak widać na mapce powyżej, przy szczycie jest pętelka. Coś się popsuło w obliczeniach i Łukasz z Michałem pierw zdobyli szczyt, a potem schronisko ...

... a ja z Bartkiem odwrotnie :)

Trochę było ino się szukania w schronisku heh

Popas, nawodnienie (no uczciwie leją te pół litra 🤭) ...

... podziwianie wyższych górek ...


... a chwilę później ...

... my po raz pierwszy, a koledzy po raz drugi na szczycie Turbacza. Cel osiągnięty około godziny bodajże 14:00👌

No to w dół ^_^
Klimat jednak genialny :)))




To jeszcze Taterki 😻

Chwila dubla szlaku i już jesteśmy w schronie nie numer dwa, do którego to docieramy chwile przed godziną 16:00👌

I postój 😋
Po nim, no trzeba było oświetlenie wyciągnąć :)

Do ostatniego schronu idziemy już ... w szóstkę. Parka turystów, która miała zarezerwowany nocleg na Maciejowej ... była bez światełek. Pomożecie? Pomogliśmy 😇


Później już byle do miasta i do domku :)



Szlak kończymy chwilę przed godziną 21:00 więc chyba rozsądnie :))

Wyszło godnie 😋

To jeszcze szybka kolacja ...

... i dobranoc 🫡😂

Dziękuję jeszcze raz za kołderkę 🥰
Kategoria Góry
komentarze
Mazia | 13:42 niedziela, 8 lutego 2026 | linkuj
Wyjątkowo muszę napisać, że o akcji GOPR słyszałam :D
No genialnie Wam się rozchmurzylo, piękne widoczki <3
Muszę przyznać, że już nawet zatęskniłam, żeby gdzieś na spokojnie wejść i pooglądać takie ładne obrazki :)
No genialnie Wam się rozchmurzylo, piękne widoczki <3
Muszę przyznać, że już nawet zatęskniłam, żeby gdzieś na spokojnie wejść i pooglądać takie ładne obrazki :)
MJ | 15:08 sobota, 7 lutego 2026 | linkuj
Wyszło super. A i jeszcze zapomniałeś o akcji GOPR pod koniec :-o
Łukasz | 13:33 sobota, 7 lutego 2026 | linkuj
Heh, no te światełka mieli prawie wszyscy:p. Idealny to był dzień, facet z busika raczej nie wierzył, że się przez chmurki przebijemy, a tu takie widoczki.
Komentuj



