Zimowe Gorce 1/4 => Luboń Wielki 1022m.n.p.m
-
DST
18.85km
-
Kalorie 1853kcal
-
Aktywność Wędrówka
Piątek, 30 stycznia 2026 | dodano: 31.01.2026

Koteł ze schroniska na witam 😊
Nasz coroczny, męski wyjazd właśnie się zaczął 😋. Geneza? No padło na Gorce ¯\_(ツ)_/¯
Pobudka chwilę przed godziną 5:00 rano, kierowca (czyli Michał) przyjechał po mnie o 5:45, i gdzieś po okoooooło ponad pół godzinie ruszyliśmy (w komplecie czteroosobowym) z Katowic do miejscowości Rabka - Zdrój 😊. Droga szybka i przyjemna, z jednym postojem na siku i ciepłego psa 😎. Niecałe dwie godzinki ino 😋. Lubię mieszkanie w Katowicach heh 😁
Dobrą rzeczą było też to, że już wczoraj dostaliśmy informację że możemy się wbić się na domostwo o której chcemy. To wbiliśmy się o ósmej heh.

Znaczy będąc dokładnym, to z naszego było robione zdjęcie ale były identyczne :P
A potem na szlak => o taki 😊

Na Luboń Wielki 😎. W moim przypadku debiutancko👌
Pierw trochę miastem ...

... potem nielegalnie przez tory, i już na szlaku właściwym 😊

Bez raczków ani rusz bo lodowisko 🏒⛸️



I już na celu 😎



Ekipa w komplecie ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ

I reszta 🤭



Koniec miesiąca to mogę spamić zdjęciami 😛
Zejście? No trochę przypominające perć akademików z Babiej Góry xD. Przynajmniej nudno nie było heh 🥰
A tu już spokojny las 🫠

Potem trochę (pewnie będzie więcej materiału na filmiku) gorzej heh

I już luz 😎



I miasto, gdzie musieliśmy pójść do sklepu żeby komfortowo zobaczyć mecz na telewizorze 💛💚🖤

Udało się wszystko ogarnąć 🤩

Najważniejsze że mecz ⚽ wygrany👌
No to mamy godzinę 06:20 - trzeba budzić kolegów na następny szlak ;)
I tak długo pospałem/pospali 🫠🤌😁

No dokładnie 😅
Kategoria Góry
komentarze
Mazia | 22:55 środa, 4 lutego 2026 | linkuj
O Panie, to tak zacząłeś pisać w trakcie wyjazdu. Nawet nie pomyślałam żeby wcześniej zajrzeć :D
Wszyscy wrócili cali i zdrowi i wyspani, więc wyjazd udany :D
Wszyscy wrócili cali i zdrowi i wyspani, więc wyjazd udany :D
Łukasz | 08:22 niedziela, 1 lutego 2026 | linkuj
Było ślisko, ale na szczęście nikt raczków nie zapomniał. Bez widoczków, ale w klimacie.
Komentuj



