Paprocany => oby ten rok był też udany ;))
-
DST
38.77km
-
Czas
02:04
-
VAVG
18.76km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 18 stycznia 2026 | dodano: 19.01.2026

Pierwsze kilometry w tym roku wpadły 😎. W sumie fajnie => niech zima będzie zimą, a lato latem :)


To powyżej jest też oczywistym plusem heh ;).
=============
Na ten weekend prognozy zapowiadały się znośnie. W piątek praca + sklepy, w sobotę zajęcia domowe + relaks, a w niedzielę zostawiłem sobie czas na jakąś aktywność 😎. Mogły być góry, ale było średnio ciepło. Magda wybrała więc opcję domową "z misiem" w tle heh 😊

To ja na rower👌😁. Zgodnie z pierwotnym planem miałem ruszyć około godziny 10:00, ale było jakieś dziewięć kresek poniżej zera 🥶. To ruszyłem dopiero w okolicach 13:30 z zamiarem powrotu o jasności 🐱. Cel? Tyskie jezioro "Paprocany" 😎
Ruszyłem przy jakiś -2°C i na sam początek ... musiałem wyłączyć kamizelkę na prąd xD. Słonko (dziwnie się jeździ "po jasnemu") nieźle podnosiło odczuwalną temperaturę więc postanowiłem oszczędzić powerbank na drogę powrotną 🫡. I tak przez Piotrowice i Podlesie dojechałem praktycznie do granicy Katowic i Tychów gdzie ... mogłem podziwiać zwierzątka 🦌

Pociąg jechał chwilę wcześniej bo kiblowałem na przejeździe :P
A tu już Tychy w wersji klasycznej heh

Jak widać, nie tylko ja wybrałem opcję chodnikową 😛

Zresztą jak ino jechałem ulicą, to oberwałem z klaksonu => pierwsze koty za płoty 😂
Jeszcze lodowisko w lesie ...

... i już na celu 😎

Miałem jeszcze ambitny plan objechać jeziorko 🫡. Ludziów jednak jak mrówków, a do tego, jak ino nacisnąłem na homoseksualistę ... to prawie wylądowałem w pozycji poziomej xD. Podziękowałem więc lodowisku i zacząłem wracać w kierunku domostwa 😎. Coś tam oczywiście kombinując po drodze żeby choć trochę opętlić 😊
Przygoda w sumie jedna. Chciałem się jeszcze na światłach zmieścić na mrugającym zielonym, ale bym sobie nędzną średnio podniósł, to olałem. No i pierwszy na skrzyżowaniu był ... radiowóz 😅
Reszta to już okolice zapachu drożdży ...

... kolejny postój na przejeździe ...

... i zdjęcie zachodzącej grzałki którego to mi już Pendolino nie popsuło ;))))

Trasa:

=============
No i cóż 🫡

Kresu to może jeszcze nie, ale za niedługo coroczny męski wyjazd zimowy. Tylko w piątek mogę (póki co) pomarzyć o debiutanckim DPD. Poza tym, to ślisko i zimno rano ⛸️🥶. Grypa lub kontuzja mi niepotrzebna👌
Kategoria Rower
komentarze
Roadrunner1984 | 21:27 wtorek, 27 stycznia 2026 | linkuj
A co to za bałwankowy ⛄ bebok 😄
Może komary nie gryzą ale za to gryzie mróz 😅
Jeziorko to zamiast objechać mogłeś je przejechać w pław 😅😉😉
Może komary nie gryzą ale za to gryzie mróz 😅
Jeziorko to zamiast objechać mogłeś je przejechać w pław 😅😉😉
mallutky | 23:07 poniedziałek, 19 stycznia 2026 | linkuj
Gratulacje z okazji otwarcia sezonu. Oby był udany :)
Komentuj



