DPD 1/2023
-
DST
31.82km
-
Czas
01:34
-
VAVG
20.31km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 stycznia 2023 | dodano: 03.01.2023

Na początek podziękowania dla BeeSa, za dwukrotne zwiększenie miesięcznego limitu na zdjęcia - jak się utrzyma te 100MB, to będę wklejał i korzystał :P.
Fajnie, pogoda pozwoliła ruszyć z DPD już trzeciego dnia nowego roku :). Kombinowałem nawet żeby ruszyć wczoraj, ale dobrze że wybrałem pociąg => wpadła bowiem niespodziewana popracowa jazda do Zabrza do Ojca do szpitala. Po powrocie wieczorem na Piotro kontrola pogody, jakby Tata czegoś potrzebował, to jest przecież Kropka. Jutro spoko, w środę możliwe popołudniowe opady deszczu, w czwartek po robocie pierw z kotem na szczepienia, a potem do zębologa ściągnąć (za darmoszku, a co!) kamień nazębny - czasu mało. Trzeba było więc pakować plecak :)
Poranek (czy tam środek nocy :D) całkiem rześki => pobudka o godzinie 05:10, 20 minut na poleżenie w wyrze z kotem (Pchła też wyspana - za mycie futerka się zabrała), pół godzinki na ogarnięcie się, i można było ruszać zostawiając kitku w zupełnie innym (szalonym) klimacie niż ten z powitałki :D :). Aplikacja na telefonie pokazywała mi że na dworze miało być 8*C, ale jak na moje, było odczuwalne ze cztery mniej ;/. Do okolic pętli brynowskiej walczyłem więc z myślami czy się nie zatrzymać i nie założyć rękawiczek długopalczastych. Finalnie olałem ... tak samo jak
Miałem czas, to przekręciłem przez ul. Gawronów ...

... następnie Meteorologów i ul. Lotnisko ;]

Później było już klasyczne Zawodzie, a że czasu było jeszcze dość, to do roboty dojechałem przez Burowiec i ul. Morawa ;]

Po pracy ponownie na Brynów (warunki były podobne do rannych), ale już tym razem nie przez Park Kościuszki. Z opcji wuchta błota albo przejazd przez Centrum wybrałem te (chyba) mniejsze zło heh. Swoje postać jednak musiałem :D

Na chwilę odwiedziłem też jarmark yyy wielkanocny? xD

A potem malutkie komplikacje na Załężu ಠ◡ಠ

Po misji na rodzinnym osiedlu ...

... miałem na spokojnie pojechać sobie na "swoje" pociągi. I co? I zonk ಠ﹏ಠ

Debilowi który zdemolował mój krzaczek życzę ... żeby mu konar nie zapłonął ಠωಠ. Najważniejsze jednak że pierwsze kilometry w tym roku wpadły!!
Jutro tak jak pisałem - będę kontrolował radary deszczowe :)
===================
Miesiąc grudzień był taki sam, jak cały rok 2022 ... czyli lichy :D Całe 105km wykręcone :DDDD

W kwestii butnej, w ostatnim podsumowaniu pisałem że gorzej być nie może. Jednak może :DDDD

Cel roczny niezrealizowany więc :(

Kij z nim :PP
==============
A mema zjadła inflacja :P

I do następnego ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Kategoria Rower