DPD 17/2026
-
DST
30.04km
-
Czas
01:28
-
VAVG
20.48km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 8 kwietnia 2026 | dodano: 08.04.2026

Tam, do pracy masz tam 😸 :P
Wiem ... i zaspałem trochę xD

Na zwolnienie się mnie nie stać 😁
Rano jakoś średnio udało mi się płynnie ogarnąć i trzeba było gonić. To klasyk, z wykorzystaniem D3S i okolic Upadowego :). Czasu na fotki tym razem oczywiście brak 😛

W pracy kolejna gonitwa, bo oprócz spraw biurowych robiliśmy i przeglądy krajówek z wideorejestracją ...

... i te takie klasyczne z buta => zaczęło się na dobre 😏. Jupi?? 😖

Po pracy (a jak!!) na Brynów. Tym razem już z nowym, skonfigurowanym (o ile tak można napisać o telefonie dla seniora heh) sprzętem. Ponownie przez Upadowy, gdzie kurz na ryjku ... był w gratis 😅

Następnie po raz drugi przejechałem objazdem wyremontowanym na potrzeby naprawy kałuży na D3S:


BTW: Klasa 🤌

A reszta to przejazd przez Gawronów, Fitelbera, Wilcze Kąty, szybkie szkolenie z podstawowej obsługi telefonu i przez Załęską + Piotrowicką do bazy 😎
PS: oddawać słonko 😁
================
No tak ...

... to jutro w teren służbowy na cały dzień. Rano 🥶 +2°C => termoaktywność na tyłku i brzuchu będzie obowiązkowa heh ;)
Kategoria Rower
DPD 16/2026
-
DST
37.86km
-
Czas
01:56
-
VAVG
19.58km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 7 kwietnia 2026 | dodano: 07.04.2026


😁
Święta, święta i w końcu spokój. Taaaa 😅. Długi weekend jednak bankowo się przydał w nadrabianiu spanka. Skorzystałem ;]. Pogoda (no, oprócz wiatru) do aktywności była dobra, ale w moim przypadku skoncentrowałem się na wycieczkach do lodówki i nazot 😛. Za to dziś rano, waga wskazała na plecak 👋, i zakomunokowała, żebym się jednak trochę ruszył 🐷. Plecy były podobnego zdania ;)))
Szybkie pakowanie (DPD nieplanowane) i już na ulicy Gdańskiej stwierdziłem, że dziś trochę kombinuję 😋. Pierw olałem okolice dworca na Ligocie i skręciłem na swój stary ślad, który to wykorzystywałem jak mi most na Franciszkańskiej zamknęli ...

... następnie na Velo przez DK-81 (fajny, mały ruch samochodowy) i Drewutnie 🫡

Z niej, przez górny parking D3S na Upadowy. Ale zaraz, zaraz 😊. Przecież zamiast ulicą Porcelanową, mogę pojechać starym śladem ;). No to wzdłuż rurociągu 😎

Przed pracą zobaczyłem jeszcze, że mam sporo czasu to podjechałem zobaczyć czy jest przejście na drugą stronę ulicy Wiosny Ludów. To mi się przyda służbowo 🫡

No jest => potwierdzone 😊
Praca jak praca, a po niej miałem podjechać ponowne na Brynów. Ten po drugiej stronie zamkniętego mostu na Dobrego Urobku. Jeszcze przed końcem pracy, zadzwoniła mi Matka, żebym podjechał też na tą pierwszą stronę. Malutki kłopocik z telefonem 🤏. Na całe szczęście wiatr z tego Brynowa wracał ... więc popukaliśmy się po czołach xD. Gdzie mnie rzuciło, tam pojechałem ... i jakoś finalnie dojechałem heh 😁. Zdyszany że dodam 😅
Chwila rozmowy (na dłuższej byliśmy wczoraj), okolice wiadome ...

... zahaczyłem jeszcze sobie zobaczyć ogródek Ojca, bo się chwalił że ogarnął 🥰 ...

... i z wykorzystaniem korków i Ligoty do domku ☺️
BTW: Restart nie działa 😬. Kombinuję dalej ...

... jakieś sugestie? 🤣🤣🤣🤣
===========

To było pewnie w zeszły piątek 😅
Kategoria Rower
DPD 15/2026
-
DST
34.90km
-
Czas
01:43
-
VAVG
20.33km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 2 kwietnia 2026 | dodano: 02.04.2026

Pójście spać grubo po północy plus pobudka chwile po piątej to wystarczająca geneza powitałki 😴 heh 😛

Rozruch i gimnastykę miałem już jednak chwilę po przebudzeniu, bo nie byłem spakowany na rower. Wieczorem sprawdziłem, że miało padać, a jak sprawdzałem rano, to miało nie padać. Logiczne 🤣
Warun komfortowy => na piątkę z plusem ;]. Trasa poranna wiodła tym razem przez Górny Muchowiec, Zawodzie i skoro miałem jeszcze zapas czasowy to zahaczyłem sobie o Burowiec 😎. Wschodu słonka dziś niestety brak :(

Były za to kwiatki przed Sztauwajerami :)

Po pracy wróciłem tym razem wyjątkowo przez Murcki, z wykorzystaniem Mysłowic i Ochojca. Dostałem w zestawie służbowym na ten rok ulicę Solskiego i postanowiłem zobaczyć dlaczemu? No to już wiem => popsuła się dość znacznie xD. Ocenimy i zrobimy przegląd jakoś tam kiedyś, a co do rowerowania ... to praktycznie bez przygód 😇


Debiutancka w tym roku mucha w oku się nie liczy 🤣
Jutro wolne (i pewnie nie rowerowo) więc na koniec ino WESOŁYCH ŚWIĄT wszystkim!! 🥰
=============
BTW: dotyczy również serniczków, ciasteczek, cukiereczków, rolad i modrej kapusty :D

🤣🤣🤣🤣🤣
Kategoria Rower
DPD 14/2026
-
DST
31.29km
-
Czas
01:33
-
VAVG
20.19km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 1 kwietnia 2026 | dodano: 01.04.2026

Do końca roku zostało trzydzieści dziewięć tygodni. Do pięćdziesięciu DPD zostało mi 37 wyjazdów. Wniosek? Raz w tygodniu (dwa wypadają przez "długi urlop") wystarczy pokręcić, żeby plan zrealizować 😛 ;]. W tym tygodniu jeszcze nie kręciłem (pogoda 🫤), to trzeba było to dziś nadrobić. Warunki nawet spoko - takie okolice zera, ale przynajmniej nie padało :)
Przez zmianę czasu znowu na jakiś czas wróciły wschody słonka. Dobre i tyle :)))

Dziś po Velo przekręciłem przez Giszowiec bo "mój" skrót na Szopienicką sobie pływał w wodzie i błocie po ostatnich deszczach 😏

W pracy zobaczyłem, że dobrze zrobiłem ... bo bym musiał kombinować 😎

A tak to byłem o czasie :))))
Po pracy powrót z grubsza swoimi śladami 🫡. Tym razem jednak użyłem skrótu ...

... plus okolic Drewutni i Libero 😎
A w kwietniku coraz mocniej wybijają się tulipany i żonkile 😊

Super 🥰
================
Marzec był dość dobrym miesiącem => 386km. Do tego w końcu coś poza granicami Katowic wpadło 👌

Butnie to nawet najlepszy w biurze (a jest nas dwóch) nie byłem :D. Kolega zrobił 9km więcej :DDD 😂


Hehehe 😛
Kategoria Rower
DPD 13/2026
-
DST
29.70km
-
Czas
01:27
-
VAVG
20.48km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 marca 2026 | dodano: 24.03.2026

Albo kręć 😜
Średnio się rano chciało, ale byłem i spakowany i widzę po prognozach pogody że nadciągają deszcze niespokojne. Więcej szans na DPD w tym tygodniu może nie być ;]
Rano względnie ciepło (około +5°C) i jazda przez Velo i Szopienicką 😎. Jedna malutka przygoda, bo jakaś młoda(?), męska istotka wlazła mi centralnie (przecięła też chodnik znajdujący się przy jezdni) na DDR-kę. Spokojnie bym go ominął, ale istotka zaczęła się naglę ... przeciągać i prostować plecki xD. Mając do wybory przywitać się z ogrodzeniem albo leciutko tyrpnąć zaspanego(?) chłopaka wybrałem to drugie. Wyszło że przypiliśmy sobie delikatną "piątkę" - on dłonią, ja barkiem heh.
Przy okazji zobaczyłem, że nawet nie wiem kiedy, wyasfaltowali stary ślad pomiędzy Velo a D3S. Remont kałuży coraz bliżej ;). Poniższą nawierzchnię miałem sprawdzić po południu ;]

Wstawać, nie spać ...

... pracować pfff ...

... i wracać 🥳
Pierw przez Zawodzie, potem podjazd na parking i testy. Znaczy testy nie wyszły 😅

Płot do sforsowania (chyba 😂) ale z pracującym walcem na czołówkę nie miałem zamiaru jechać. To na Velo, przez okolice Libero i ulicę Kolejową (mam ja w tym roku do przejścia służbowo) ...

... do bazy 🥰
Jutro pociąg, a potem będziemy patrzeć po pogodynkach ☔️
============
No tak, dobranoc ... chciałbym 😂

Marzenia się spełniają, bo budzik aż za trochę ponad pięć godzin!!! 🫠😅😅
Kategoria Rower
Urodziny Szwagra + Koparki + T3S
-
DST
69.78km
-
Czas
03:26
-
VAVG
20.32km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 21 marca 2026 | dodano: 22.03.2026

Rok temu do Piotrka pojechałem rowerem i było fajnie. Fajnie było to też powtórzyć, a jeszcze fajniej coś dokręcić 😁. Pobudka, śniadanko i ja na rower a Magda na autobus/autobusy. Planu brak 😉. Pierw jednak wiedziałem, że muszę dojechać do Giszowca trasą odwrotną do powrotnej z DPD. No bez jaj => Szopienic w sobotę nie chciało mi się oglądać 😅
Po drodze wymyśliłem, że mogę podjechać na Śląskie Malediwy 😎. No to Mysłowice, Sosnowiec, Jaworzno i zaufałem nawigacji. Średnio działała heh xD.
A po Koparkach dojazd do miejsca docelowego nastąpił przynajmniej w towarzystwie wiatru w plecy. I tak byłem na styk xD. Fotki będą później 😛. Mecz przegrany, spotkanko bardzo sympatyczne i trzeba się było tylko jakoś rano dokulać do głodnego kota 🐱. No to w sumie powtórka z wczoraj i byle dalej od Szopienic xD. Trójkąt Trzech Cesarzy, Giszowiec i do bazy 😇
Trasa:

Fotki:
Krokusy na Ochojcu 🤩

Koniec Katowic

Szacunek dla Jaworzna

Tu było błądzenie


Cel 🥰


Tu było czekanie

To było pomiędzy 😂

A to było powrotne ☺️




==========
No i tak 🤣

A jutro pociąg 👌😛
Kategoria Rower
DPD 12/2026
-
DST
36.74km
-
Czas
01:48
-
VAVG
20.41km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 marca 2026 | dodano: 19.03.2026

Zgodnie z planem dziś spalanie wczorajszego obiadu 😛. Rano lekko na minusie, ale komfort termiczny w miarę zachowany 👌. Pokręciłem przez Nowy Nikisz, a że miałem jeszcze czas ... to do pracy dokręciłem przez ulicę Woźniaka ;]

Powrót przez Zawodzie, Park Kościuszki, Brynów ...

... Kokociniec i Ligotę. Przynajmniej trochę gruntu pod koła wpadło. I było już (+10°C) cieplej ☺️
=====================
Jutro pociąg, a w weekend lekki rower :]

Szwagier świętuję urodziny 🥳
Kategoria Rower
DPD 11/2026
-
DST
29.78km
-
Czas
01:21
-
VAVG
22.06km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 marca 2026 | dodano: 18.03.2026

(-.-)Zzz・・・・ 😁
Po sobotnim rowerowaniu, w niedzielę, udało się rodzinnie przejść ponad dziesięć kilometrów i ocenić stan rekultywacji naszych katowickich hałd 😊. Kostuchna mega spoko ...

... Murcki klasycznie trochę gorzej. Poczekamy ;)))

W poniedziałki wiadomo, wczoraj misja "coroczny przegląd Kropki" więc do pracy pojechałem autem ;]. Dziś już zmieniłem środek transportu na ten bardziej ekologiczny 😇. Kurde, chłodno z rana było ;/. Trzeba było się rozgrzać, to do pracy (przez Porcelanową) dojechałem z sympatyczną średnią na poziomie 21,4km/h. Przygód brak ... i dobrze :P


Na powrocie, patrząc jak tam wieje na zewnątrz, wiedziałem, że będzie zabawnie heh. Jakie było moje zdziwienie jak od razu po wyjechaniu z roboty dostałem wiatrem po plecach. Toż to szok 😱 !!! Reasumując: średnia jeszcze lepsza aniżeli rano, 1xPR, 3x drugi czas przejazdu odcinka i 4x trzeci czas przejazdu odcinka. Trochę tych DPD kręcę (dziś powrót przez Zawodzie), to możecie sobie wyobrazić siłę wiatru. Nawet na fotki mi się nie chciało stawać więc ino końcowy pociąg i dzisiejszy "wiatrołap" 😇

Jutro na 99% znowu rower 😊. Tereny służbowe coraz bliżej, a do moich pięćdziesięciu jeszcze daleko 😉
============
Oj, dokładnie 😛

Kategoria Rower
Trolking eskortujący 🫡
-
DST
56.27km
-
Czas
02:42
-
VAVG
20.84km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 marca 2026 | dodano: 14.03.2026

W czwartek zgodnie z planem teren służbowy
...

... w piątek zdecydowałem się na pociąg, który to yyy ledwo znalazłem 🫣

Dziś też miałem nie kręcić, ale odezwał się Łukasz, że planuje zrobić jakąś setkę 👌. Na rowerze oczywiście ;). Na taki długi dystans nie miałem czasu bo i sprawy domowe, i zakupy, i o 17:30 mecz GieKSy w domowym zaciszu.
Rano jednak udało się wygospodarować trochę czasu, to postanowiłem kolegę trochę po eskortować 🙃
Wyjazd z domu o godzinie 9:30...

... i niecały kwadrans jazdy na miejsce spotkania czyli ławeczkę koło domostwa Gochy. Stamtąd trasą klasyczną przez Murcki i Zamoście na jeziorko Łysina w Bieruniu.



Na miejscu chwila rozmowy ...

... kąsek jeszcze wspólne jazdy, i Łukasz w kierunku Pszczyny, Bielska i finalnie Matyski, a ja pierw w prawo, a potem o tam na prosto:

Slalom gigant pomiędzy ludźmi na Paprocanach zaliczony ...

... i ponownie trasą klasyczną przez Żwaków ...



... Wilkowyje i katowickie Podlesie ...

... do bazy 😇
Strava sobie chodziła, a ja kręciłem 🤗. Średnia więc klasycznie z licznika 🫠

===========

BTW: makaron mnie nie zabił heh 😅.
A wyjazd uważam za udany👌🤗
Kategoria Rower
DPD 10/2026
-
DST
29.97km
-
Czas
01:32
-
VAVG
19.55km/h
-
Sprzęt Szkodnik
-
Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 marca 2026 | dodano: 11.03.2026

Tu nawet szeleścić nie trzeba - wystraszy że o 05:17 budzik zadzwoni heh 😁
Pobudka płynna i do roboty 🫡. Miało być siedem stopni na plusie, a były jakieś cztery => akceptowalnie :). Na jakiś specjalnie widokowy wschód nie liczyłem więc rano przez Górny Muchowiec ...

... i Zawodzie 🙃
Ciekawość mnie jeszcze na końcu zeżarła i musiałem sprawdzić co się dzieje na serze szwajcarskim. Remont => ole ☺️. Fajnie, ale co się piasku najadłam to moje :P

Po pracy na obiad, cukierka, lekką pomoc domową i klachy do rodziców ;]. Pierw więc na Nowy Nikiszowiec, potem dubel poranny i przez ulicę Ceglana, Park Kościuszki ...


... i ulicę Wincentego Pola na stare domostwo :)

No tak 🤣😁
Po dłuższej chwili rozmowy do bazy przez Ligotę. Ładny zachód słońca się trafił 😎

Jutro pociąg bo ruszamy z pierwszym w tym roku terenem służbowym. No ... nie tęskniłem pfff.
====================

Czas zacząć :DDDDDDDDDD 😂
Kategoria Rower



